r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Czas pozbyć się telewizorów? O pełną ściągalność abonamentu RTV miałaby zatroszczyć się skarbówka

Strona główna AktualnościBIZNES

Pomysłów na uszczelnienie ściągalności abonamentu RTV (a raczej nie abonamentu, lecz przymusowej daniny publicznej) było już kilka, z toczących się między politykami i urzędnikami rozmów wyłania się coraz bardziej prawdopodobny przebieg wydarzeń. W tym tygodniu w kwestii wypowiedział się sam Jarosław Kaczyński, prezes partii rządzącej, obiecując, że już w ciągu kilku tygodni do Sejmu trafi ustawa, która pozwoli lepiej ściągać abonament, tak konieczny do realizacji misji, jaka stoi przed narodową telewizją i radiem. Na Brukselę w tym wypadku nie ma co liczyć, nowelizację zaprojektowano tak, by Unia Europejska nie miała tu nic do powiedzenia.

Przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański udzielił ostatnio wywiadu Radiu ZET, rzucił ostatnio nieco światła na kszałt przyszłej ustawy. Nieco, gdyż najwyraźniej projekt opracowywany jest w tajemnicy, do tej pory ani Ministerstwo Finansów, ani Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie przyznały się do wiedzy o funkcjonowaniu nowego systemu ściągania opłat, tak samo niczego nie wiedzą posłowie opozycji, należący do sejmowej komisji kultury i środków przekazu.

Przede wszystkim należy spodziewać się rezygnacji z usług Poczty Polskiej jako instytucji odpowiedzialnej za pobór abonamentu. Nie radzi sobie ona z tym wyzwaniem, jej rolę miałyby więc przejąć urzędy skarbowe, dziś radzące sobie choćby bardzo dobrze ze ściąganiem mandatów drogowych.

r   e   k   l   a   m   a

Prawdopodobnie przyjęte zostanie założenie przedstawione początkowo jeszcze przez Jacka Kurskiego, prezesa TVP, że w Polsce każde gospodarstwo domowe ma telewizor. Czabański przyznał, że żaden urząd nie dysponuje bazą gospodarstw domowych. Wykorzystanie istniejących baz podatkowej czy meldunkowej wymagałoby powiadomienia Komisji Europejskiej czego rząd chce uniknąć. Niewykluczone więc, że wykorzystano by po prostu rejestry abonentów usług oferowanych przez komercyjne telewizje cyfrowe czy kablowe, w końcu trudno uwierzyć, że ktoś płaci abonament za kablówkę, a nie ma odbiornika telewizyjnego.

Warto przypomnieć, że decyzją Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji obowiązkowe opłaty za posiadanie telewizora czy radia nie uległy zmianie. Wciąż za telewizor w domu będziemy płacić 22,70 zł miesięcznie. W zeszłym roku płaciło w ten sposób 1,06 mln gospodarstw, choć odbiorniki zarejestrowało 6,72 mln, a wszystkich gospodarstw domowych ma być w Polsce 13,57 mln. Przykręcenie śruby tym wszystkim niepłacącym oznaczać może z jednej strony naprawdę niezłe pieniądze dla mediów narodowych, z drugiej jednak strony raczej nie przysporzy poparcia partii rządzącej.

Czekamy teraz na zakłady elektroniczne, które zaoferują usługi przerabiania telewizorów na monitory komputerowe, nieobjęte ustawowym obowiązkiem. W końcu odbiornikami telewizyjnymi są urządzenia, które spełniają specyfikację Europejskiego Instytutu Norm Telekomunikacyjnych (ETSI TS 101 154 V. 1.8.1:2007) – i co za tym idzie, są dostosowane do odbioru programu. Czy jednak selektywnie zepsuty telewizor, który programu mediów narodowych odbierać nie potrafi, będzie odbiornikiem w świetle ustawy?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłeś(aś) naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.