Czeka nas era chromowanego WWW? Dziś o 18:00 na żywo o przeglądarkowych bólach

Strona główna Wideo Inne

O autorze

W zeszłym tygodniu potwierdziły się wszystkie nasze podejrzenia co do nowej przeglądarki Microsoftu. Windows 10 dostał obok Internet Explorera nową, lekką przeglądarkę, przeznaczoną głównie dla użytkowników domowych i zapewniającą wysoki (jak na Microsoft) poziom zgodności ze standardami webowymi, a zarazem kończącą z obsługą rozwiązań pamiętających jeszcze zeszłe stulecie.

Na szczęście nieprawdą okazały się plotki, jakoby nowa przeglądarka porzuciła silnik renderujący Trident na rzecz apple'owego Webkitu czy google'owego Blinka. Microsoft zdecydował się dalej rozwijać własny silnik dla przeglądarek, dzięki czemu przygnębiająca wizja całkowitego monopolu „webkitowych” przeglądarek (z perspektywy webdeweloperów różnice między Blinkiem a WebKitem są pomijalne) nieco się oddaliła.

Nie znaczy to jednak, że wygraliśmy walkę o otwarte, uniwersalne standardy webowe. Nie tylko Chrome rośnie w siłę, praktycznie wszystkie nowe przeglądarki korzystają z chromowych silników. Tak jest choćby w przypadku Vivaldiego, nowego browsera od twórców klasycznej Opery – bardzo interesująca pod względem budowy swojego interfejsu, w środku zawiera komponenty Chromium. Jak to się stało, że rozwiązania Google zdobyły taką popularność?

W poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie nie zapomnimy oczywiście o innych ważnych kwestiach, jakie wydarzyły się w świecie IT od poprzedniej środy. Jak pokażemy nowy sprzęt, jaki trafił do naszego labu, będziemy mieli do rozdania kod do gry na Steam (kto pierwszy ten lepszy!).

Przede wszystkim jednak czekać będziemy na Wasze komentarze, czy to przez Skype (login: dobreprogramypl), czy przez czat uruchomiony w tym czasie na stronie portalu. Jak zawsze dzwoniący otrzymają dobroprogramowe gadżety, kubki lub koszulki. Przed zadzwonieniem prosimy jednak o sprawdzenie konfiguracji tej aplikacji, najlepiej wykonując rozmowę testową Skype (echo123).

© dobreprogramy