r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Czy odróżnisz Times New Romana od jego odpowiedników? Amerykańskie sankcje uderzyły w rosyjskiego Linuksa

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Czym zastąpić Times New Roman? Ta stworzona w 1932 roku szeryfowa czcionka za sprawą systemów Windows opanowała świat – i to mimo tego, że jest czcionką niewolną, należącą do firmy Monotype Imaging. By legalnie z niej korzystać, należy nabyć odpowiednią licencję – tyle że nie każdy taką licencję dostać może. Przekonali się o tym ostatnio rosyjscy deweloperzy systemu Astra Linux, którym amerykański właściciel praw do Times New Romana pokazał otwarcie figę z makiem.

Na początku grudnia rosyjskie Ministerstwo Komunikacji spotkało się z twórcami Astry Linuksa z firmy RusBitTech, aby wyjaśnić brak w systemie fontów Times New Roman i innych popularnych fontów Windowsa, wykorzystywanych powszechnie w urzędowych dokumentach. Od czasu ogłoszenia w 2010 roku migracji w rosyjskich urzędach z systemów Windows na własne dystrybucje linuksowe, Astra Linux jest jednym z zalecanych oficjalnie systemów. Wykorzystuje się go nawet w tym nowym Narodowym Centrum Obrony Rosyjskiej Federacji.

Deweloperzy Astra Linuksa podkreślają swoją dbałość o kwestie licencyjne, zarówno GPL i innych licencji open source, jak i tych związanych z niewolnymi rozwiązaniami. Dlatego oficjalnie wystąpili do Monotype Imaging o licencję na dystrybucję popularnych fontów z Windows, niezbędnych do tego, by dokumenty tworzone w Microsoft Office dobrze wyglądały na Linuksie.

r   e   k   l   a   m   a

Jak wyjaśnia Jurij Sosnin, szef zespołu deweloperskiego Astry Linuksa, Monotype Imaging początkowo się w ogóle nie odzywało. Gdy się już odezwało, to zażądało kwoty wręcz astronomicznej. Za pakiet z fontami Times New Roman, Arial, Courier New, Tahoma i Verdana na jednym stanowisku z linuksowym systemem Amerykanie zażądali 650 euro.

Po dłuższych negocjacjach udało się zbić cenę do 130 euro za mniejszy zbiór fontów, ale to wciąż była absurdalnie wysoka cena, tym bardziej, że normalnie Monotype Imaging oferowało innym klientom licencje w cenie 3-4 euro za stanowisko. Najwyraźniej nie chcieli otwarcie odmówić, w nadziei że wysoka cena nas odstraszy – stwierdził Sosnin.

A jednak nie odstraszyło to Rosjan. Gdy widać było, że nie ustępują w chęci zakupu, Monotype Imaging w ostatniej chwili zerwało negocjacje. Według informacji przedstawionych przez dziennik Kommersant, powodem miały być sankcje przeciwko rosyjskim firmom, które realizują projekty dla rosyjskiego ministerstwa obrony. Dowodem współpracy miał być udział RusBitTechu w organizacji międzynarodowego salonu lotniczego i kosmicznego MAKS, w mieście Żukowskij pod Moskwą.

W tym wszystkim niewyjaśniona pozostaje rola microsoftowego projektu Core fonts for Web, który choć zarzucony oficjalnie w 2002 roku, wciąż pozwala legalnie pozyskać fonty takie jak Andale Mono, Arial, Arial Black, Comic Sans MS, Courier New, Georgia, Impact, Times New Roman, Trebuchet MS, Verdana oraz Webdings jako freeware – warunkiem jest zachowanie oryginalnego formatu i nazwy pliku podczas dystrybucji. Oznacza to, że wystarczy prosty skrypt, za pomocą którego użytkownik może pobrać paczki Microsoftu i przekonwertować je już u siebie do postaci TrueType (TTF).

Twórcy Astra Linuksa piratami nie są, więc zdecydowali się przygotować własne fonty – odpowiedniki Timesa New Romana i innych fontów Monotype Imaging. We współpracy z firmą Paratype powstały wolne fonty PT Astra Sans i PT Astra Serif, ale najwyraźniej nie wyglądały one idealnie, skoro sprawa zmartwiła Ministerstwo Komunikacji.

Inaczej do sprawy podeszli deweloperzy innej znanej rosyjskiej dystrybucji, ROSA Linux. Szef tego projektu Siergiej Aleksandrow powiedział, że nigdy nawet nie starał się o pozyskanie licencji na fonty z Windowsa. Zamiast tego w dystrybucji wykorzystuje się wolne fonty z LibreOffice, z rodziny Liberation. W założeniu ten zestaw (Liberation Sans, Sans Narrow, Serif i Mono) ma być wymiarowym odpowiednikiem komercyjnych fontów Monotype, który w przeciwieństwie do wolnych fontów DejaVu przypomina Ariala, Timesa czy Couriera także wyglądem.

Podstawowe pytanie brzmi jednak: czy faktycznie wygląd Timesa jest aż tak unikatowy, że nie da się zastąpić tych fontów innymi? Mamy dla Was zabawę: Na powyższym obrazku widać pięć zapisów zdania pchnąć w tę łódź jeża lub ośm skrzyń fig wykonanych za pomocą pięciu różnych fontów. Jeden z nich to Times New Roman z odlewni Monotype Imaging, pozostałe to fonty dostępne na wolnych licencjach. Czy jesteście w stanie wskazać, które zdanie zapisane jest z użyciem Times New Romana? Głosujcie w ankiecie, wieczorem ujawnimy prawidłowe wyniki, zobaczymy, na ile różnice są dla ludzi oczywiste.

Aktualizacja

Oto pięć fontów, które zastosowaliśmy w naszym quizie. Jak widzicie, Times New Roman był drugi w kolejności. Sądząc po Waszych odpowiedziach, krój Timesa jest świetnie znany, 41% nie dało się zmylić. Sądząc jednak po wynikach Titusa i Nimbusa, można byłoby uznać je za bardzo dobre odpowiedniki Times New Romana.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłeś(aś) naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.