Czy w Polsce kierowców korzystających ze smartfonów traktuje się zbyt łagodnie?

Strona główna Aktualności
image

O autorze

Francja zaostrza przepisy dotyczące używania telefonu w samochodzie. Pojawiają się głosy, że nowe zakazy są zbyt rygorystyczne. Jakich dokładnie sytuacji dotyczą zmiany i jak tę kwestię reguluje polskie prawo?

Jak donosi Engadget, według nowych przepisów, kierowca we Francji nie tylko nie może korzystać ze smartfonu podczas jazdy, ale również nie może po niego sięgnąć po zatrzymaniu się na poboczu i wyłączeniu silnika. Teraz rozmowę będzie mógł odbyć wyłącznie wyznaczonych miejscach parkingowych lub po opuszczeniu samochodu. Wyjątkiem objęte będą wypadki na drodze.

Jak to wygląda w Polsce?

Jak informuje Business Insider Polska, według badania przeprowadzonego przez CBOS 44% kierowców deklaruje, że podczas prowadzenia zdarza im się rozmawiać przez telefon. Z kolei Komenda Główna Policji podaje, że w ciągu roku wypisywanych jest około 100 tys. mandatów za to wykroczenie.

W Polsce przepisy ruchu drogowym stanowią, że kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku. Wysokość mandatu za złamanie tego zakazu wynosi 200 zł i 5 punktów karnych. Przepisy nie dotyczą sytuacji, gdy kierowca zjedzie na pobocze i wyłączy silnik pojazdu. Podczas prowadzenia można jednak korzystać ze zestawu głośnomówiącego.

Czy dzięki autonomiczności zakazy niebawem będą zbędne?

Pozostaje jednak kwestia nadchodzącej autonomiczności czy choćby częściowej autonomiczności – czy jeśli w nowoczesnym samochodzie będzie można już włączyć wyższy poziom wspomagania kierowcy, to czy przepisy zakazu korzystania ze smartfonu, będą wciąż potrzebne?

Warto zwrócić uwagę, że już niebawem obecne przepisy będą musiały zmierzyć się z autonomicznymi samochodami. W końcu oddanie kierownicy komputerowi ma pozwolić na zajęcie się innymi czynnościami niż prowadzenie, jak chociażby korzystanie ze smartfonu. To wcale nie daleka przyszłość, bowiem choćby Audi A8 nowej generacji, które już jest dostępne w salonach, oferuje 3 stopień autonomiczności. W korku, po spełnieniu warunków, komputer może przejąć sterowanie, a kierowca nie musi ciągle skupiać się na drodze, pamiętając jednak, że musi być gotowy na przejęcie sterów. Prawdziwe wyzwanie stoi zatem nie tylko przed producentami, ale także przed prawodawcami.

© dobreprogramy