Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Czym jest dla mnie Linux?

Zacznijmy od tego, że jestem bardziej zwykłym użytkownikiem, niż jakimś specem od komputerów i oprogramowania. Trochę się tym interesuję, ale nie mam za bardzo fachowej wiedzy i nie wygląda na to, żebym miał zacząć ją koniecznie zdobywać. Lubię czytać o rzeczach, niekoniecznie wiedząc, co jest pod maską. Lubię również czytać o Linuxie, więc postanowiłem dołożyć własną cegiełkę i na początku, pokazać Wam, czym jest dla mnie Linux (lub GNU/Linux, jak kto woli). Zapraszam!

Moja przygoda z Linuxem zaczęła się około 8 lat temu, gdy jako zafascynowany komputerem dzieciak chciałem poznać coś nowego - innego, niż nudzący mnie Windows XP. Wiedząc, że istnieje coś takiego jak Linux, postanowiłem sprawdzić, jak to wygląda i działa. Chyba jasnym było, że mój wybór padł na Ubuntu. Może nie tak jasnym jest, że system mnie odrzucił, gdyż nie potrafiłem zmusić modemu do działania, a po instalacji, system się wykrzaczał i nie mogłem się nawet zalogować. Może i spodobał mi się świeży dla mnie wygląd oraz obietnica niezwykłej stabilności i szybkości, ale można uznać, że pierwsze wrażenie było kiepskie.
W miarę upływu lat granie na komputerze zaczynało mnie nudzić i wykonywałem głównie proste czynności jak przeglądanie internetu, multimedia oraz pisanie. Wokół tego ostatniego zaczęła obracać się wizja systemu operacyjnego dla mnie, a Windows wydawał mi się przeładowany i za mało stabilny. Nie był on zbyt szybki, a i czas dawał się we znaki, gdy trzeba było go reinstalować, aby przywrócić starą płynność i świeżość. Takie coś sprawiało, że nie mogłem mieć na swoim komputerze swojej małej wirtualnej pracowni. Nie było dobrych fundamentów, na których miałbym ją zbudować. Sprawa się zmieniła, gdy po rozmowie ze znajomym postanowiłem spróbować znowu Linuxa, tym razem z myślą, że tylko spojrzę, jak to działa na live. Tak było.
Zaczęło się od Fedory z GNOME, później Minta i skończyło się na instalacji tego drugiego. Obecnie używam prawie wyłącznie Linuxa. Windows bardzo rzadko ma swoje zastosowanie i raczej używany jest tylko okazyjnie do gier. Nie wyobrażam sobie teraz wracać do niego, jako do systemu codziennego użytku. Na laptopie, który pełni rolę mojego głównego komputera (bo wygodniejszy) niepodzielnie rządzi Ubuntu MATE. Na stacjonarce rządzi Manjaro z Xfce, dając trochę miejsca zapuszczonemu Windowsowi 8.1.

Jak wspominałem wyżej, lubię czytać o Linuxie. Uwielbiam poznawać opinie o danych dystrybucjach i środowiskach graficznych. Lubię patrzeć na pulpity innych ludzi (jak ostatni zboczeniec). Sam nie wiem, co w tym mi się podoba i dlaczego tak chętnie sięgam po treści tego typu. Może podoba mi się różnorodność i możliwości, jakie daje Linux. W końcu jest tyle różnych od siebie, mniej lub bardziej, projektów i prawie każdy próbuje wnieść coś od siebie.
Wiele osób krytykuje mnogość dystrybucji i rozwiązań. Dla mnie jest to wspaniała rzecz, bo daje spory wybór i pozwala dobrać system pod siebie. Potrzebujesz stabilności? Debian! Chcesz Archa, ale nie chcesz lub nie umiesz go zainstalować i skonfigurować? Jest Antergos! Każdy może znaleźć coś dla siebie.
Do tego mnogość środowisk graficznych - cudo! Nie trzeba zdawać się na jeden wygląd i iść na kompromis w wydajności, jeśli sprzęt już trochę nie wyrabia. Różne wizje wyglądu systemu mają swoich przedstawicieli, a użytkownik może wybrać tę, która jest najbliższa jego własnej. Sam wybrałem Xfce i MATE, gdyż podoba mi się ich prostota i lekkość. Znam ludzi, którym podoba się innowacja GNOME3 albo możliwości konfiguracji w Plasmie.

Nie interesuję się za bardzo tym, co dzieje się "pod maską". Wolę skupić się na pracy na systemie, a nie nad systemem. Niektórzy mogą powiedzieć, że to głupie, ale ufam deweloperom, że odwalili kawał dobrej roboty. Dlatego też skupiam się na tym, jak system wygląda i działa. Z ciekawością patrzę na to, jak twórcy dobrali poszczególne elementy i jakie rozwiązania dodali od siebie. Patrzę też na to, jak domyślnie wygląda system, żeby zobaczyć, jaką jego wizję mogli mieć deweloperzy. Jestem zwykłym użytkownikiem i z takiej perspektywy patrzę na system.
Nie jest to chyba częste, ale ciekawi mnie też co przyświeca twórcom, jaki jest ich cel i poglądy względem systemu. Ciekawi mnie, że dana dystrybucja odcina się od danego rozwiązania, inna chce oddać jak najwięcej użytkownikowi, a jeszcze inna chce być po prostu przystępna dla nowych. Można powiedzieć, że lubię ludzką stronę Linuxa - zarówno deweloperów, jak i użytkowników. Interesuje mnie więc też to, jaką społeczność dana dystrybucja skupia.

Minęły już prawie dwa lata, od kiedy regularnie używam Linuxa. W okresie częstego distro-hoppingu bawiłem się wieloma dystrybucjami. Miałem do czynienia z praktycznie każdą bardziej znaną i polecaną. Spędziłem przy tym pewnie dość spory kawał czasu, próbując ciągle czegoś nowego i szukając czegoś, co może będzie dla mnie jeszcze lepsze, niż obecne rozwiązanie. Czy żałuję czasu, który na to spędziłem? Ani trochę. Nauczyło mnie to bycia konkretnym w swoich potrzebach i szukania optymalnych opcji dla siebie. Kiedyś chciałem mieć uniwersalny system, teraz umiem się określić.

Zakończyć ten wpis chcę prostym zdaniem. Lubię Linuxa!
 

linux hobby

Komentarze

0 nowych
pulka103   7 #1 18.03.2017 12:56

Wpis w sumie o niczym konkretnym ale ... damn, przyjemnie się czytało. Keep up with work! :)

Domker   7 #2 18.03.2017 13:25

Bardzo fajny i przystępny wpis :)
Niestety producenci, często nie chcą nawet w minimalnym stopniu ułatwić korzystania z ich produktów pod innym systemem niż Windows.

To jest taka kula u nogi dla początkujących użytkowników Linux, bo często jak w twoim przypadku np. nie działał modem i nie mogą na wzór z Windows zainstalować sterownika poprzez instalator EXE.
Przypuszczam, że bardziej "techniczny" użytkownik załadował, by odpowiedni moduł, poprawił konfigi ręcznie i by działało. Niestety początkujący stwierdza, że nie działa i się zniechęca już na wstępie.

Społeczność dbająca o konkretne dystrybucje stara się mimo wszystko, aby jak najwięcej sprzętu działało bez problemu, tuż po podłączeniu, ale do momentu jak producenci nie wykażą większego zaangażowania to jest jak jest.

Najczęstsze problemy są z niektórymi kartami WiFi (szczególnie te na USB), modemami 4G (najczęściej brandowane Huawei), ACPI niektórych notebooków. (zwykle działające poprawnie po niewielkich "zabiegach")

Wisienka na torcie to zamieszanie ze sterownikami graficznymi dla początkujących użytkowników, którzy często nie odróżniają np. nouveau od sterownika zamkniętego Nvidii.

Bardzo często (i coraz częściej) jest tak, że wszystko działa od razu, ale gdy tylko pojawi się zaraz jakiś problem, który można w sumie w 3 min obeznanemu użytkownikowi ogarnąć to początkujący daje sobie z tym spokój i nawet nie szuka pomocy.

Za to jeżeli jak w twoim przypadku przeskoczy się niektóre problemy to odkrywa się całkiem inne środowisko pracy - dużo wygodniejsze, bardziej uniwersalne, zwykle szybsze, stabilniejsze i pozostawiające wybór i personalizację w stopniu o którym tylko w komercyjnych, zamkniętych rozwiązaniach można tylko pomarzyć.

Po tym wszystkim Windows z perspektywy Linux'a wygląda tak:
https://www.youtube.com/watch?v=tuw-Ngyo8Cs

Mam siostrę, mamę, która podobnie nie jest "technicznie obcykana", ale po małym wytłumaczeniu, co i jak bez najmniejszych trudności używają system Linux na co dzień i co więcej są z niego bardzo zadowolone, a przy próbie skorzystania z Windows są trochę zagubione mając nawyki z Linux.

@Pom Pom BTW: Jak lubisz logo Archa to: screenfetch -D 'Arch'

Autor edytował komentarz w dniu: 18.03.2017 13:34
Pom Pom   3 #3 18.03.2017 13:31

@Domker: O kurde, nie wiedziałem, że tak można ze screenfetchem :D
Jak to kiedyś powiedział mój znajomy, który Linucha nie używa: "Linux pewnie jest zajebisty, tylko trzeba się go nauczyć". Fajnie widzieć przypadki, gdy jednak osoba się przemoże do tego i odkrywa, jak fajny soft ją omijał.

wojtex   10 #4 18.03.2017 13:32

Spoko wpis : )

U mnie to wyglądało mniej-więcej tak: Windows XP -> Mandriva 2006 -> Slackware -> Arch -> Windows 7 -> Kubuntu.

Oczywiście w międzyczasie testowałem też inne dystrybucje, ale z tych wyżej korzystałem na stałe (jako główny/jedyny system). Aktualnie korzystam tylko z Kubuntu i już dawno przesiadłbym się na Archa, ale system jest tak bezproblemowy i stabilny, że nie dał mi nawet jednego pretekstu do przesiadki.

Moim zdaniem dopiero gdzieś tak od 2 lat Linuksy nadają się na desktop, bo to co było wcześniej to był dramat. Tysiące drobnych, ale denerwujących niedopracowań. Nawet zacząłem już wpis na blogu o tym jak bardzo niedorobione są środowiska graficzne na Linuksa, ale jakoś go nigdy nie skończyłem. Na przykład: https://www.kde.org/announcements/plasma-5.2/full-screen.png

Zagadka: co jest nie tak z powyższą Plasmą 5.2? : D

A tu mój desktop: http://i.imgur.com/ncU7Wvz.png

A tu Firefox: http://i.imgur.com/mBsrTrP.png (motyw Arc Theme i dodatek Hide Caption Titlebar Plus)

Pzdr :D

Autor edytował komentarz w dniu: 18.03.2017 13:36
Pom Pom   3 #5 18.03.2017 13:41

@wojtex: Mam podobnie z Ubuntu MATE jak ty z Kubuntu. Nie ma po prostu do czego się przyczepić i nie umiem znaleźć sensownego powodu, by to distro zmienić.
Na stacjonarce się bawię, to tam testuję dystrybucje i czasami je instaluję na miejsce poprzedniej. Miałem tam wgrać Antergosa, ale tak wyszło, że w maszynie wirtualnej się zepsuł, więc uznałem, że jednak spróbuję ponownie Manjaro. Gdzieś tam jeszcze czai się Debian, który może wróci na swoje miejsce, gdy wyjdzie dziewiątka i będę o niej czytał.
Zapostowałbym swoje desktopy, ale może zrobię to przy okazji jakiegoś wpisu. Też nie są niczym specjalnym i nie odbiegają za dużo od tego, co było dostępne prosto z pudełka.

Pom Pom   3 #6 18.03.2017 13:44

Ciekawostka:
Napisałem ten wpis w nocy, gdy obudziłem się lekko skacowany po wczorajszym :) Można powiedzieć, że leczyłem kaca pisaniem.

  #7 18.03.2017 13:54

Dodam że Arch niczego nie uczy poza trudną instalacją. Dużo więcej nauczysz się przy budowie pakietów na Slackware, Gentoo w Archu masz wszystko z automatu pacman -Syua.

  #8 18.03.2017 15:45

@wojtex: "Zagadka: co jest nie tak z powyższą Plasmą 5.2? : D

A tu mój desktop: http://i.imgur.com/ncU7Wvz.png
"

Zawiesił się pulpit i nie odpowiada na ruchy myszką ani kliknięcia.

Farkas   11 #9 18.03.2017 16:07

@wojtex: Dobrze wiedzieć o takim dodatku do Firefoksa. Kolejny argument za powrotem do liska ;-) w KDE można niby ustawić brak obramowania dla dowolnego okna, a taka Opera doda wtedy nawet przycisk od zamykania w odpowiednie miejsce, ale to jednak nie to samo.

  #10 18.03.2017 19:37

Ja swoją przygodę z Linuksem zacząłem w 1998 od Red Hat 5.1 dostarczonego z książką.
Komputer 166 MHz MMX z 32 Mb Ram, sluzy mi jako jako narzędzie testowe, na którym zainstalowałem system. Zmusiłem nawet do pracy modem wspomagany sprzętowo. W tamtych czasach dystrybucji nie sciagalo się z internetu, ale kupowało się m.in. na allegro. To były czasy. Linux wtedy był trochę jak "Gwiezdne Wojny" w latach 80. To była moc i magia. Od tamtego momentu przeszedłem przez większość ważniejszych dystrybucji, zachaczając o systemy "Plan 9" i te z rodziny BSD. Obecnie używam Minta z powodów prozaicznych... Po prostu działa. Konkludując. Kocham Linuksa.

  #11 18.03.2017 19:39

Jeszcze jedno. Irytuje mnie bardzo , kiedy niektórzy obwiniają Linuksa za kłopoty ze sprzętem. Do jasnej cholery to producenci są od tego, aby dostarczać sterowniki , a nie developerzy systemu.

yuwo   10 #12 18.03.2017 19:53

Z Linuksem to jest tak, że jak pierwsza instalacja pójdzie dobrze, dystrybucja będzie kompatybilna ze sprzętem (sterowniki) i nic niezwykłego nie trzeba będzie doinstalowywać, to jest szansa, że użytkownik zostanie na dłużej. Chyba, że jest graczem :-) Ale w większości przypadków nie jest tak różowo. System może i działa jak należy, ale np. szwankuje dźwięk lub jest zbyt duże obciążenie procka. Wtedy w grę wchodzi wujek Google i próba poszukania rozwiązania. Jak pójdzie łatwo, to jest szansa, że jednak użytkownik pozostanie na dłużej, ale jak pójdzie jak po grudzie, wtedy jest powrót do Windy.

Kolejnym etapem zniechęcenia jest obsługa peryferiów. Kupił taki drukarkę i nie działa dupleks... A pod Windą działa. Przykłady można mnożyć.

Z doświadczenia powiem, że jestem zadowolonym użytkownikiem Linuksa (Ubuntu), ale straciłem już ochotę na ewangelizowanie znajomych, właśnie z uwagi na takie drobne kłopoty z działaniem, które są bardzo czasochłonne w usuwaniu.

  #13 18.03.2017 20:07

@yuwo: "zbyt duże obciążenie procka"

Ty nie pomyliłeś Linuksa z Windowsem? Pożeranie CPU nigdy nie występuje w Linuksie, no chyba, że odpalisz jakąś wadliwą aplikacje. To Windows potrafi swoimi procesami pożerać CPU, na Linuksie tego nie ma.

john.doe   4 #14 18.03.2017 21:21

Ja też lubię Linuxa. Obecnie Manjaro z Budgie, ale Ubuntu i Mint też są fajne :) Innych nie używałem. Ciekawostką jest moja mama, która używa UbuntuMate na Chromebooku Acer c710 i nie ma problemów z system, a wcześniej używała WinXP. Przesiadka na Linuxa to tylko, przesiadka mentalna i jak naprawdę chcesz poznać coś nowego to nie ma problemu.

adamk1985   12 #15 18.03.2017 21:21

Ekstra wpis - dobra lektura

  #16 18.03.2017 22:01

Masa problemów z drukarkami HP pod Ubuntu. Sterowniki do karty wifi też trzeba wyszukiwać i poprawiać nieraz bo działają niestabipnie
.

  #17 18.03.2017 22:40

Linux. Od tak dawna go używam że nawet już nie pamiętam dlaczego. Od kilku lat Debian jest ze mną i pomimo tego że raz na jakiś czas mam ochotę na gentoo ~x86-64 (był ze mną przez 4 lata) to chyba się zrobiłem za leniwy po 17 latach i jak mówi stare przysłowie wszystkie drogi prowadzą do Debiana:) drodzy userzy nie ważne czego używasz, ważne że już cię nie wkurza;)

halwiefal   3 #18 18.03.2017 23:19

Lubię Linuxa, ale niestety bardzo potrzebuję obsługę WiDi/ Miaracast.

  #19 19.03.2017 06:25

@yuwo: okres adaptacji świeżaka to ok rok po tym czasie albo powraca do windowsa/osx albo już wie, że chce zostać na linuksie i najczęściej zaczyna poszukiwania tego jedynego bo te ootb a przeważnie takie na początek są wybierane już nie wystarczają i są z reguły namiastkami swoich protoplastów W 90% taki człek wchodzi zazwyczaj na coś z krwi i kości (debian/slack/arch/gentoo)

Ciero   8 #20 19.03.2017 08:40

Przyjemna lektura. :).

  #21 19.03.2017 14:39

Mnie zniechęcił brak sterowników sieciowki. Zaczynałem przygodę z debianem, niestety były to czasu w których ciężko było o połączenie z Internetem, a skoro sieciowka nie dawała neta to jak znaleźć rozwiązanie. Teraz w dobie smartphone i prawie darmowego neta pewnie wyszloby inaczej. Szkoda :(

  #22 19.03.2017 14:55

@john.doe: #14 moja matula śmiga na rpi z raspbianem i gołym openboksem, musiałem wykroić lxde bo trochę muliło :). Także nic niezwykłego. Starsi ludzie z przed epoki pctów mają bardziej pragmatyczne podejście i raczej nie przywiązują się do konkretnych systemów. Ma działać i tyle

  #23 19.03.2017 18:30

@Anonim (niezalogowany): "Zawiesił się pulpit i nie odpowiada na ruchy myszką ani kliknięcia.

"

To nie Windows.

yuwo   10 #24 19.03.2017 21:22

@Anonim (niezalogowany): " Pożeranie CPU nigdy nie występuje w Linuksie, no chyba, że odpalisz jakąś wadliwą aplikacje. "

Niestety występuje, szczególnie w przypadku, gdy sterowniki nie bajglają dobrze z kartą graficzną...

  #25 19.03.2017 22:26

@yuwo: "Niestety występuje, szczególnie w przypadku, gdy sterowniki nie bajglają dobrze z kartą graficzną..."

Sterowniki powodują pożeranie CPU? To rewelacje opisujesz.

  #26 19.03.2017 22:34

"GNU/Linux, jak kto woli"

No proszę, ty też się przejmujesz bajdurzeniem Stallmana i jego wyznawców? Zamiast GNU/Linux powinieneś pisać GNU/X11/systemd/MIT/Linux. GNU nie jest w żaden sposób ważniejsze, niż pozostałe komponenty systemu. A rzekłbym, że dzisiaj takie X11 więcej znaczy niż GNU. GNU można zastąpić, są odpowiedniki. X11 jak narazie nie ma porządnego odpowiednika z takim wsparciem sterowników i programów.

Pom Pom   3 #27 19.03.2017 22:55

@Anonim (niezalogowany): Puściłem oczko do pewnych osób.

zakius   5 #28 20.03.2017 09:20

@wojtex: dzięki za przywrócenie menu w lewym górnym rogu!
a co jest nie tak z plasmą? nie wiem, wszystko? nie lubię takich fancy gadżetów :p

@topic: nie wiem ile tygodni/miesięcy/lat bym musiał poświęcić na przesiadkę by korzystać z kompa w pełni komfortowo więc przestałem próbować

Autor edytował komentarz w dniu: 20.03.2017 09:22
stan55   9 #29 20.03.2017 12:22

Kolejny wpis który nie wnosi niczego konstruktywnego, dowiedziałem się że windows jest nudny, więc trzeba zmienić system. Doprawdy odkrywcze skojarzenie. Ale pisz dalej, zapewne pochwalą cię wyznawcy linuksa. Amen.

wojtex   10 #30 20.03.2017 13:09

@zakius: nazwy nieaktywnych elementów paska zadań są bardzo nieczytelne. Już po godzinie coś zaczyna Cię wku!@#$, ale nawet nie wiesz co : D Niby taki detal, a robi wielką różnicę. W następnych wersjach Plasmy ktoś się ogarnął, bo teraz nazwy są czytelne niezależnie od minimalizacji. Kiedyś takich pierdół było mnóstwo.

Autor edytował komentarz w dniu: 20.03.2017 16:22
  #31 20.03.2017 14:18

@Anonim (niezalogowany): "Archu masz wszystko z automatu pacman -Syua"

Chyba tylko podczas instalacji czy aktualizacji pakietów. Arch jest mało zaautomatyzowany. Przykładowo instalując menedżer wyświetlania czy usługi typu NetworkManager to taki Debian czy Ubuntu automatycznie ci je uruchamia. Arch tego nie zrobi i sam musisz pamiętć.

  #32 20.03.2017 14:20

@Pom Pom: "Puściłem oczko do pewnych osób."

Niepotrzebnie. Wyjaśniłem już czemu nie powinno się pisać GNU/Linux, ale jak już to GNU/X11/systemd/MIT/Linux. Wyznawcy Stallmana to hipokryci - oburzają się, że umniejsza się role GNU, a sami umniejszają rolę innych projektów uważając swój za najważniejszy.

prap   4 #33 20.03.2017 14:58

- "jestem bardziej zwykłym użytkownikiem"
- "Trochę się tym interesuję (..) Lubię również czytać o Linuxie"

Wybierz jedno.

Pom Pom   3 #34 20.03.2017 16:12

@prap: A to nie można być zwykłym użytkownikiem Linuxa, który daje trochę o to, z czego korzysta?

Pom Pom   3 #35 20.03.2017 16:13

@stan55: Mogłeś się dowiedzieć, że jeden koleś nie lubi korzystać już z windowsa ;) Resztę sobie musiałeś sam dopowiedzieć.

stan55   9 #36 20.03.2017 16:17

@Pom Pom: Bardziej by mnie zainteresowało dlaczego nie podobał ci się windows, nudny to cokolwiek śmieszny powód

Pom Pom   3 #37 20.03.2017 16:25

@stan55: Nie przypominam sobie, by uznał, że jest nudny. W windowsie mało jest możliwości, żeby uznać, że jest nudny, a nie jest po prostu sobą. Jeśli chodzi o powody, system zwalniał po czasie, był przeładowany i dawał mi dużo mniej do dostosowania pod siebie. Postaw obok siebie Xfce i środowisko Windowsa - kosmos jest.
Nie pluję na windowsa, bo jak to powiedział mój idol - "to i to ssie". Linux po prostu bardziej mi pasuje pod mój użytek.

stan55   9 #38 20.03.2017 16:29

I tak trzymaj, mnie jest szkoda czasu na zabawy z systemem, mam win10 i jestem zadowolony.

yuwo   10 #39 20.03.2017 17:03

@Anonim (niezalogowany): "Sterowniki powodują pożeranie CPU? To rewelacje opisujesz."

Jak program nie może skorzystać z akceleracji sprzętowej, to korzysta z procka, powodując wyższe jego użycie...

  #40 20.03.2017 17:53

@stan55: chyba raczej zniewolony, robisz tak jak twój pan i władca każe :D

stan55   9 #41 20.03.2017 22:22

@Anonim (niezalogowany): Jak komputer będzie źródłem twojego utrzymania to spróbuj kombinować, a pójdziesz z torbami

  #42 20.03.2017 22:41

Przykład Monachium pokazał, że jednak darmowe nie oznacza tanie i lepsze. Lepiej wybrać sprawdzony system jakim jest Windows. Nie marnujesz setek godzin na konfiguracje, system po prostu działa, masz więcej wolnego czasu na rozwijanie prawdziwych pasji, ewentualnie pracę w której możesz zarobić kasę na lepsze podzespoły jeśli coś ci zwalnia windows.

  #43 20.03.2017 23:19

@kentaro: to już zależy jaka branża statystyczny grafik wybierze windowsa statystyczny programista osx-a a statystyczny admin linuksa.

PAMPKIN   11 #44 21.03.2017 07:55

Podoba mi się Twój tok myślenia. Troszkę jakby o mnie, choć ja lubię wszystkie systemy :P

Eleazar   3 #45 21.03.2017 20:37

Dopiero Ubuntu Unity przekonał mnie do linuksów. Inne środowiska wydawały mi się brzydkie. Od trzech lat windows tylko do gier.

marrrysin   7 #46 22.03.2017 23:38

@kentaro: I co, jak już zarobisz na lepsze podzespoły to starcza na życie?

  #47 24.03.2017 09:03

@8 (niezalogowany): A co to obchodzi zwykłego użytkownika?

  #48 24.03.2017 17:18

Taa... lat temu naście, też miałem wątpliwa przyjemność poznania i zrozumienia czym jest winmodem. Niestety u mnie dalej króluje winzgroza, ale w ostatniej w miarę używanej wersji (7), za to regularnie katuję pendrivy Linuxami... i tak... jest to przyjemność niemal jak oglądanie świerszczyków.

nintyfan   11 #49 03.04.2017 13:12

@Domker: Masz rację, że producenci sprzętów nie dbają o użytkownikach Linuksa. Np. Lenovo Ideapad 100 wysyła literkę p, po naciśnięciu klawisza przełączania monitorów. Wszystko dlatego, że Windows 10 wykorzystuje tę literkę do przełączania trybu wyświetlania, po naciśnięciu klawisza monitorów. Bezmyślność!! To powinno być załatwiane przez software/sterownik, by wraz z wydaniem nowego Windowsa, dało się tę zmianę wycofać.

nintyfan   11 #50 03.04.2017 13:25

@kentaro: Chyba nie orientujesz się w temacie. GNU/Linux w Monachium pozwolił zaoszczędzić naprawdę sporo pieniędzy, a ilość zgłoszeń do pomocy technicznej przez urzędników zmalała. Nikt nie przedstawił żadnych zadowalających powodów przejścia na Windows, prócz możliwości odpalenia programu pocztowego z Windows.

StarterX4   10 #51 04.04.2017 18:03

Moja przygoda z Linuksem zaczeła sie w Bibliotece Miejskiej w Bytomiu ok. 2009-2010 r. gdzie na komputerach zainstalowana była Mandriva 200[7/8] która bardzo mnie zainteresowała.
W 2011 na swoim komputerze zainstalowałem Ubuntu 11.04 przez Wubi (na/obok Win7) który wtedy bardzo mi sie spodobał, jednak po aktualizacji do 11.10 sypnął i wyleciał (znaczy otwarte sterowniki nouveau które po aktualizacji crashowały odrazu po odpaleniu sie menedżera logowania (przed aktualizacją nie było żadnych crashów). Nie wiedziałem jednak jeszcze wtedy jak se z tym poradzić).
Na początku 2013 zastąpiłem martwego Win7 Ubuntu 12.04, były z nim jednak wielkie problemy, cały czas sypał i chyba z 4 razy go reinstalowałem, no ale jak tu żyć bez repozytoriów PPA i przy tak rakodajnym i biednym DPKG/APT?
W połowie 2013 został zastąpiony przez WinXP (następnie różne inne).
Pod koniec 2013 obok XP wylądował Manjaro który bardzo mile mnie sobą zaskoczył i jest ze mną aż do dziś zarówno na PC jak i nowym lapku.
Manjaro i Archowa rodzina, to najlepsza rodzina Linuksowa jaką znalazłem.
Choć w 2014,15 próbowałem zmienić/wrócić do zarówno Ubuntu, debianowców jak i innych distro np. Sabayon, SUSE, Fedora, Pisi i inne - Nie wyszło - wróciłem do Manjaro.
Graczem Linuksowym zostałem jednak na początku 2016, kiedy już miałem nowy sprzęt wraz z nową grafiką. W poprzednim nie pozwalała na to Zintegrowana NVIDIA GeForce 6150SE.

  #52 15.04.2017 15:35

AFAIK Plasma jest mniej konfigurowalna od Xfce. KDE 3 było najbardziej dostosowywalnym środowiskiem, ale obecnie nie jest tak, co nie znaczy, że jest złe ;)

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.