Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kafejki internetowe, czy ktoś jeszcze je pamięta?

Astronomiczna jesień to pora roku, która skłania do retrospekcji. W związku z tym postanowiłem powspominać stare czasy, kiedy to w latach dziewięćdziesiątych Internet w Polsce był nowatorską usługą i nie każdy mógł sobie pozwolić na posiadanie komputera. Dlatego też, zanim komputery na dobre stały się pospolitym urządzeniem domowym, musiał nastąpić okres przejściowy. Wtedy to swoje „złote lata” miały kafejki internetowe zwane też kawiarenkami. W latach 1997-2007, były one prawdziwym „oknem na świat” dla milionów spragnionych internetowego świata ludzi. I chociaż teraz dla dzisiejszych nastolatków nazwa ta zapewne brzmi archaicznie, to jeszcze kilkanaście lat temu ich rola w propagowaniu dostępu do Internetu w naszym kraju była znacząca. Ale żeby móc wyjaśnić jak to się działo, trzeba się cofnąć dwie dekady wstecz, kiedy to wszystko zaczęło się kształtować.

Początek, czyli jak to wtedy wyglądało

I tak wehikułem czasu przenosimy się do połowy lat 90., kiedy to dostępność do informacji i rozrywki w Internecie nie była tak łatwa jak dziś. Komputer zaś kosztował wtedy trzy średnie pensje krajowe.

Jonathan James — genialny haker, który za swoje wyczyny zapłacił cenę życia

Wpis ten będzie odnosił się do tragicznej historii życia Jonathana Jamesa — jednego z najbardziej znanych hakerów świata, który dzięki ogromnemu talentowi popartemu ciężką pracą, dokonał w swoim krótkim życiu rzeczy niebywałych. A do najdonośniejszych z nich należy włamanie w wieku zaledwie 15 lat do sieci Pentagonu i agencji NASA. I choć nie ma go już wśród nas, to pamięć o jego osiągnięciach jest ciągle żywa. Natomiast jego życie osobiste owiane jest aurą tajemnicy, co oczywiście niesie za sobą wiele nurtujących pytań. Ot choćby, jak rozpoczął swoją przygodę z informatyką? Jakie James miał podejście do swojej działalności hakerskiej? No i czy możliwe było uniknięcie tak dramatycznego końca jego życia? W związku z tym bazując na pobieżnych informacjach zawartych w Internecie, postanowiłem choć trochę odkryć mniej znane karty życiorysu tego legendarnego hakera.

Lata najmłodsze

Jonathan Joseph James — alias c0mrade, urodził się 12 grudnia 1983 roku w Miami, największym mieście amerykańskiego stanu Floryda.

Kevin Mitnick — najsłynniejszy (były) haker wszechczasów

Bohater tej biografii Kevin Mitnick — to postać na pewno niejednoznaczna. A na kanwie jego życiorysu można nakręcić nie jeden bardzo dobry film akcji. Ale nie chodzi tutaj, żeby szukać taniej sensacji, tylko jak najrzetelniej odnieść się do jego przeżyć. Drogi, jaką przebył od zakompleksionego dzieciaka do stania się najsłynniejszym hakerem świata, będąc przy tym jednym z prekursorów phreakingu, który z łamania zabezpieczeń sieci telefonicznych uczynił sztukę. Postaci już niemal mitycznej, której działalność hakerska stała się synonimem walki z potężnymi korporacjami i opresyjnym mocarstwem — Stanami Zjednoczonymi.

W tym wpisie postaram się odpowiedzieć na zasadnicze pytania odnoszące się do najważniejszych etapów jego życia. Mianowicie. Kim tak naprawdę jest Kevin Mitnick? Genialnym informatykiem czy mistrzem manipulacji? Jak naprawdę działał człowiek, wokół wyczynów i metod, którego narosło tak wiele legend? Jakim też sposobem udało mu się włamać do pilnie strzeżonych systemów najpotężniejszych korporacji świata?! I co spowodowało jego ostateczną metamorfozę? Nie przedłużając wszystkich zainteresowanych tą niezwykle barwną postacią, zapraszam do lektury.

Smutne dzieciństwo

Lajkomania, czyli jak to portalowa moda kreuje mechanizmy ludzkich zachowań

Tematem tej eksplikacji będzie analiza lajkomanii, która już od dobrych 8 lat stała się wyznacznikiem popularności wszelakich postów ukazujących się na portalach społecznościowych. Zarówno tych pomniejszych, jak i o zasięgu globalnych. Aby dogłębnie wyeksponować, jak bardzo lajkomania przeniknęła w sferę ludzkich oddziaływań. Zacytuje komentarz jednego z użytkowników dobrychprogramów, który notabene dostał rekordową liczbę lajków:

Mam dziewiętnaście lat i przeraża mnie rosnący internetowy ekshibicjonizm mojego pokolenia. Pogoń za followerami, lajkami i serduszkami, nieustanna próba pokazania się z jak najlepszej strony, wręcz traktowania się jak towar na wystawie. Czasem mam wrażenie, jakby przez wpływ internetu na społeczeństwo, niektórzy ludzie nie żyli już dla siebie, ale po to, aby zaimponować komuś innemu, przykładowemu randomowi po drugiej stronie skrętki - Kavelach

Jakże dobitnie te słowa piętnują pojęcie lajkomanii — mechanizmu zachowań, który jeszcze dekadę temu nie miałoby racji bytu. I chociaż takie określenie, jak lajkomania, w języku polskim oficjalnie jeszcze nie występuje.

TgS-1 DUDEK — najsłynniejsze urządzenie szyfrujące w historii polskiej kryptologii

Na dobrychprogramach dużo już zostało napisane o kluczowym wkładzie polskich kryptologów w złamaniu kodu Enigmy. Jest to niewątpliwie powodem do wielkiej chwały, ale nie świadczy o tym, że to jedyne osiągnięcie polskiej myśli kryptologicznej. Tym bardziej że w latach 60. XX wieku w czasach głębokiego PRL-u, gdzie cały system bezpieczeństwa opierał swoją siłę na właściwym zabezpieczeniu systemu ochrony informacji niejawnych. Nastał w Polsce kolosalny rozwój technik operacyjnych jednostek specjalistycznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych powołanych dla zabezpieczenia łączności szyfrowej.

Proceder ten spowodował zapotrzebowanie na specjalne urządzenia do tego przeznaczone. Wpis ten będzie dotyczył zatem najważniejszego z nich — urządzenia szyfrującego znanego pod swojsko brzmiącym skrótem TgS-1 DUDEK. Żeby jednak zagłębić się bardziej w specyfikę jego działania, trzeba najpierw opisać strukturę Biura Szyfrów MSW, któremu to urządzenie przez lata służyło.

Najbardziej popularne strony internetowe poświęcone tematyce piłkarskiej

Piękna pogoda na zewnątrz z każdym kolejnym dniem przybliżająca nas coraz bliżej do lata spowodowała, że postanowiłem poruszyć tematykę bardziej „lajtową” związaną w tym przypadku z piłką nożną. Szczególnie że w Polsce to pod względem popularności sport numer jeden, posiadający wielką rzeszę kibiców. A jak wiadomo kibic, żeby poszerzać, swoją wiedzę piłkarską musi ją mieć skąd czerpać. W czasach przed internetowych, kiedy ludzie jeszcze czytali czasopisma i gazety, temu służyły magazyny piłkarskie tj. Piłka Nożna, Tempo, Przegląd Sportowy, Sportowiec czy Tygodnik Kibica.

Od dobrych 10 lat, kiedy to tradycyjna papierowa forma czytania przechodzi do lamusa, zastąpiły je różnego rodzaju portale, witryny oraz serwisy informacyjne o tematyce piłkarskiej dostępne w Internecie. Ich poziom, jest zróżnicowany (dostosowany do wiedzy zainteresowanego), jak i typu jego „specjalizacji” np. są strony przystosowane typowo dla statystyków piłkarskich (często grających w korekturach piłkarskich), pasjonatów futbolu młodzieżowego (tzw. poszukiwaczy talentów piłkarskich), a także tych (których jest zdecydowana większość), co się interesują personaliami graczy, gdzie kto, w jakiej lidze gra, na jakiej pozycji itp.

Richard M. Stallman — charyzmatyczny guru Ruchu Wolnego Oprogramowania

Temat tej noty biograficznej będzie się tyczył historii życia Richarda Stallmana jednej z najbardziej kreatywnych osobowości w historii Informatyki. Jego postać dla Wielu jest bardzo tajemnicza, a heroiczna walka na rzecz poszanowania wolności społecznej użytkowników korzystających codziennie z internetu, uczyniły z niego Ostatniego Mohikanina Wolnego Oprogramowania — człowieka poniekąd już z innej epoki, którego determinacja w dążeniu do celu budzi coraz to większe kontrowersje. Osoby wielce zasłużonej, ale i nad wyraz niezrozumiałej, która na rzecz walki o głoszone idee poświęciła całe swoje życie osobiste, podporządkowała każdą wolną chwilę, stając się poniekąd niewolnikiem walki z wszelkiej maści korporacjami pokroju Microsoft czy ATI. Ten wpis też w dużym stopniu będzie się odnosił do okresu lat najmłodszych Stallmana, który w dużym stopniu napiętnował jego osobowość, ale też na tym etapie życia zapałaj miłością do Informatyki. Przy okazji opisałem też jego pasję i jak spędza wolny czas. Bo Richard M. Stallman to nie tylko twórca

Taifho — zachwycające szacho-warcaby rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni

W dzisiejszym wpisie chciałbym zarekomendować mało znaną grę logiczną pochodzącą z Japonii — Taifho, która znana też jest w Stanach Zjednoczonych pod nazwą Traverse. Zanim zagłębię się w wyjaśnienie tej konkretnej gry planszowej, będę musiał wyjaśnić zagadkę terminologiczną dotyczącą jej tytułu. Planszówka ta jest przedstawiona jako pewien rodzaj starożytnej gry japońskiej (zważywszy na sam wygląd figur, jest oczywiste, że zaprojektowali je japońscy graficy). I została wydana w Europie przez szwedzką firmę Alga. Notabene w tamtym kraju ta gra cieszy się największą popularnością.

Pudełko i jego zawartość

W środku porządnego tekturowego pudełka znajdują się: ładna prostokątna plansza podzielona na kwadratowe pola oraz zestaw 32 pionków w czterech różnych kolorach i kształtach, które są wykonane z drewnianych elementów. Piony mają cztery kształty: kwadrat, koło, romb oraz trójkąt.

Niekomercyjne programy do sporządzania tradycyjnych przelewów bankowych

Do napisania tego wpisu skłoniła mnie świadomość tego jak mało, jest znanych darmowych programów do wypełniania tradycyjnych przelewów bankowych. Co poniekąd może dziwić, bo w końcu to powszechna czynność i wielu ludzi (niekoniecznie tych starszych wiekiem), codziennie wysyła tysiące przelewów w „papierowej” formie. Jeżeli zważyć, że taki dokument musi być czytelnie wypełniony (a nie każdy ma wyrazisty charakter pisma) i sam numer konta bankowego składa się z 26 cyfr. To nie wątpliwie dużo wygodniejszą formą jest napisanie takiego dokumentu za pomocą odpowiedniego programu (często na zasadzie „kopiuj”, „wklej”) niż samemu go przepisywanie. I tu rodzi się problem, bo takie programy z reguły są płatne a cena ich, oscyluje w granicach ok. 100-250 zł. A darmowych zamienników jest tyle, co „kot napłakał”, nawet na samych dobrychprogramach tak naprawdę istnieje tylko jeden tego typu program — Przelew.Com 2010 (i to w wersji demonstracyjnej). Zważywszy na zaistniały proceder.

Free Chess Programs — pozwolą wam odkryć prawdziwą magię gry w szachy

Wpis ten jest poniekąd nawiązaniem do mojego debiutu na blogu DP, dotyczącego wpływu szachów na rozwój popularności informatyki. A co za tym idzie, będzie odnosił się do najlepszych ogólnie dostępnych programów szachowych w internecie. Chcę przy tym nadmienić, że wszystkie z programów, które tutaj zawarłem, są na licencji Freeware - co na pewno będzie sporym udogodnieniem dla lubiących grać w szachy w necie na wysokim poziomie, przy okazji nic za to nie płacąc. Warto też dodać, że żaden z nich nie występuje w bazie programów szachowych na DP, a mógłby przecież stanowić ważne jej uzupełnienie. Zauważyłem, że wiele osób komentujących gry z sekcji „Logiczne i karciane” pisało, że poszukuje ciekawych programów szachowych. W takim razie ten spis programów powinien stanowić dla nich, odpowiednią formę zapoznawczą.