Jaki laptop kupić do 300 złotych? Moja subiektywna lista sprawdzonych notebooków i Chromebooków

Jestem zwolennikiem użytkowania starszych laptopów. W dzisiejszych stricte konsumenckich czasach, gdzie przyjęło się wymieniać sprzęt jak najczęściej, stwierdzenie to wielu osobom może wydawać się dziwacznym, nieżyciowym wręcz zadziwiającym. Fakty są jednak takie, że setkom tysięcy mieszkańców Polski nawet ponad dziesięcioletnie notebooki bardzo dobrze służą. Zatem jak to się ma do sytuacji panującej na rynku laptopów i potrzeb ogółu użytkowników?

Trendy a wymagania

Teraz na topie są laptopy gamingowe, a to jest typowy sprzęt dla giermaniaków. Nie każdy jednak potrzebuje do szczęścia laptopa, który z samego założenia ma mieć jak najmocniejszy procesor i najwięcej pamięci RAM, żeby „obsłużyć” najbardziej zasobożerne gry PC. Wynika to z tego, że jakieś 70-80% użytkowników laptopów nie mierzy swoich umiejętności z grami typu „Wiedźmin 3: Dziki Gon” czy „Call of Duty: WWII”. Laptop służy im natomiast głównie do obsługiwania przeglądarki internetowej, żeby surfować po necie. Oni to właśnie u swojego laptopa nad ultraszybkość i warte tysiące podzespoły komputerowe przekładają jego „niepsuwalność”, stabilność pracy i porządność wykonania. Te walory nie zawsze gwarantują laptopy kupione nawet za kilka tysięcy złotych. Ponieważ dzisiejsze komputery przenośne wyposażone w podświetlane klawiatury, obrotowe ekrany i inne bajery z reguły mają o wiele krótszy okres przydatności od swych poprzedników. Dlatego też sporą popularnością na platformach aukcyjnych cieszą się aukcje nawet ponad 10-letnich notebooków i trochę „młodszych” Chromebooków. Decyduje o tym głównie bardzo dobra ich: wytrzymałość, funkcjonalność i możliwość zmodernizowania. 

Takie to właśnie „żywotne eksponaty” przedstawię na mojej liście. Cena ich zważywszy na oferowane możliwości, jest śmiesznie niska i oscyluje w granicach 150-300 zł z wliczonymi kosztami przesyłki na Allegro (gdzie można, kupić je korzystając z opcji „Kup Teraz”). Przedstawiona poniżej oferta „starych, ale jarych” laptopów powinna więc zainteresować wszystkich tych, którzy chcą mieć za małe pieniądze wartościowy sprzęt na lata.

Acer Extensa 5220

Wytrzymałość, funkcjonalność i możliwość modernizacji są znakami rozpoznawczymi tego modelu Acer Extensa. Ów notebook jest nie do zdarcia i nie piszę tego na pokaz, tylko kierując się kilkuletnim użytkowaniem tego urządzenia. A muszę przyznać, że od czasu kiedy stałem się jego posiadaczem, rzadko kiedy wyłączam go i dziennie korzystam po kilka godzin. Jednakże na tego 11-letniego Acera w ogóle to nie działa. Wypada zatem odpowiedzieć, czym to jest spowodowane.

Pierwsze co się rzuca w oczy, jak się popatrzy na ten notebook, to dobra jakość wykonania, za którą odpowiada solidny plastik, z jakiego jest wykonana jego obudowa oraz gniazdka i przyciski po bokach (które nie skrzypią i nie uginają się pod naciskiem palców). Jednak masywność urządzenia to tylko taki czynnik zewnętrzny. Jeszcze większym walorem tego notebooka jest wydajność i funkcjonalność. Zresztą od samego początku było takie założenie jego produkcji — żeby za najniższą ceną zaoferować użytkownikowi wydajny sprzęt z jak największą liczbą funkcji. Aby to spełnić, notebook posiada pojemny dysk twardy, pamięć RAM typu DDR2, kamerkę wideo oraz wieloformatową nagrywarkę DVD. Gniazdka i interfejsy są w nim dobrze rozmieszczone, cieszy też uniwersalność uzyskana za pomocą dodatkowych urządzeń (czytnik kart flash, wyjście TV) i wytrzymała bateria.

Notebook świetnie sprawdza się w codziennym pisaniu, dzięki „niemęczącej” palców wytrzymałej klawiaturze i wbudowanemu touchpadowi (który zastępuje mysz komputerową) oraz jako centrum domowej rozrywki dla całej rodziny. Odpowiada za to wytrzymała 15,4-calowa matryca wykorzystująca technologię Acer CrystalBrite, która odzwierciedla naturalne barwy zarówno podczas przeglądania zdjęć, jak i odtwarzania filmów. Wydajność urządzenia natomiast w zupełności wystarcza do pracy biurowo-internetowej, a także do obsługiwania domowych multimediów. Za nie całe 300 złotych otrzymujemy porządny laptop, z którego można śmiało korzystać bez dodatkowych inwestycji. Jest to więc bardzo dobry wybór dla oszczędnych użytkowników chcących mieć po pieniądzach bezawaryjnego laptopa.

Acer Aspire 5920G

Jeszcze taniej, bo już od 200 złotych można kupić inny model Acera. Acer Aspire 5920G w tej chwili jest to najtańszy notebook na rynku z polską klawiaturą, który można polecić do codziennego użytku. Ten 15-calowy notebook świetnie nadaje się do przeglądania internetu, oglądania filmów, pisanie w Wordzie czy obliczeniach w Excelu. Ma dobrej jakości kamerkę wideo (dzięki czemu na nim można korzystać z Messengera lub Skype'a), klawiaturę z blokiem numerycznym, wbudowany napęd DVD oraz zainstalowany bezawaryjny Windows 7. Model ten jest całkiem wydajny, gdyż został wyposażony w czterordzeniowy procesor Intela i 4 GB RAM. Posiada pojemny dysk 500 GB, na którym można zapisać wiele danych. Więc w zadaniach domowych sprawdzi się on naprawdę dobrze, a także powinien dzielnie wytrwać okres studiów. Zważając na to, można stwierdzić, że laptop ten jest świetny połączeniem ładnego wyglądu z dużą funkcjonalnością.

IBM/Lenovo ThinkPad T61

Za 200 zł można zdobyć już notebooka — IBM/Lenovo ThinkPad T61. Jest to tytan wytrzymałości, na którym wszelkiego rodzaju upadki i uderzenia nie robią większego wrażenia. Do jego największych zalet zalicza się obudowa z czarnego chropawego tworzywa, która nie wyciera się, jest przyjemna w dotyku i nie błyszczy wraz z odciskami tłustych palców. Laptop posiada wewnętrzną klatkę chroniąca matrycę i wnętrze urządzenia — dlatego też bez obawy można go trzymać w plecaku podczas jazdy środkami komunikacji miejskiej, ponieważ gdy opieramy się plecami; zapobiega odbijaniu klawiatury na matrycy. Dużo piszący na klawiaturze ponadto docenią to, że sprzęt ten posiada pełny i wygodny układ klawiatury.

ThinkPad T61 to ostatni model, który ma cokolwiek wspólnego z produkowaną przez IBM serią ThinkPad, której znakiem rozpoznawczym jest niesamowita trwałość wykonania. Najlepiej świadczy o tym to, że chociaż model ten zaczął być produkowany w maju 2007 roku — to ciągle bez problemu można zdobyć w pełni sprawne egzemplarze - T61. Fakty są takie, iż w okresie kilku najbliższych lat tendencja ta się nie zmieni, gdyż sprzęt ten w praktyce jest nie do zdarcia.

Fujitsu-Siemens Lifebook E8310

Teraz pora na najtańsze notebooki „na chodzie”, które są w tej chwili dostępne na rynku. Pierwszym jest 11-letni Fujitsu-Siemens Lifebook E8310 wyposażony w procesor Intel(R) Core(TM)2 Duo CPU T8100 @ 2.10GHz, kartę graficzną Intel GMA 900, dysk twardy Fujitsu MHY2120BH o pojemności 120GB oraz 2 GB pamięci RAM. Pomimo tego, że notebook ma niemiecką klawiaturę i nie ma zainstalowanej kamerki wideo, na pewno wart jest wydania ok. 150 zł. Jego wielką zaletą jest bardzo duży zasięg WiFi, dlatego też użytkuję go w pokoju oddalonym o kilkanaście metrów od modemu Livebox. Poza tym sprzęt ten ma mocną 15,9-calową matrycę, jak na datę produkcji jest bardzo wydajny, posiada mnóstwo dostępnych wejść oraz wygodną w obsłudze klawiaturę i touchpad. U mnie chodzi on bezproblemowo na zasilaczu, ale można kupić do niego za 150 zł zamiennik baterii, na którym będzie mógł chodzić nawet do 5 godzin. Bacząc na to uważam, że sprzęt ten w swojej cenie jest nie do pobicia.

Asus Eee PC 1005P

Drugim z notebooków (tylko w wersji mini), dostępnym za niewiele ponad stówę jest wyprodukowany w 2010 roku — Asus Eee PC 1005P. Sprzęt ten posiada procesor Intel(R) Atom(TM) CPU N450 @ 1,66 GHz 1,67 GHz; dysk twardy Western Digital WD1600BEVT-75ZCT2 160GB 5400 RPM SATA i 2 GB pamięci RAM. Nie jest on „tytanem wydajności”, ale dzięki temu, że ma dobry zasięg WiFi i bezproblemowo odbiera YouTube — świetnie nadaje się do podłączenia ze sprzętem grającym w kuchni. I właśnie do takiego celu go używam. Dodatkowym jego atutem jest wytrzymałość, bo są dni, że u mnie w domu słucha się na nim nawet 10 godzin muzyki i wiadomości z internetu.

Samsung Chromebook 3

Najbardziej wydajnym i nowoczesnym laptopem, który można, zakupić do 300 złotych jest Chromebook. Posiadaczem tego urządzenia jestem od blisko roku, kiedy to kupiłem kilkuletniego Chromebooka — Samsung Series 3 XE303C12. Jak na sprzęt kosztujący niecałe 300 zeta jego specyfikacja techniczna prezentuje się lepiej niż dobrze. Za ten stan rzeczy odpowiada — ośmiordzeniowy procesor Exynos 5250; 4 GB pamięci RAM i dysk twardy SSD o pojemności 32 GB (który można rozbudować poprzez kartę pamięci SD).

Użytkowanie tego Chromebooka oceniam w samych superlatywach. Zakupiłem go z roczną gwarancją po dokładnym sprawdzeniu przez sprzedawcę pod kątem technicznym: matrycy, klawiatury, dysku itp. Chromebook jest bardzo lekki (waży 1,2 kg) i poręczny — stworzony do internetu i prac biurowych. Idealnie nadaje się do pracy, szkoły, na uczelnie czy do warsztatu. Posiada mocne głośniki, miłą w dotyku klawiaturę, port USB 3.0 oraz HDMI, który daje możliwość podłączenia go pod komputer lub telewizor.

Chromebook nie grzeje się i pracuje cicho. Zainstalowany na nim system Chrome OS jest bardzo podobny pod względem obsługi, jak i wyglądu do popularnego Androida. Dysponuje tak jak on możliwością instalowania aplikacji z Chrome Web Store. Jego wygląd zewnętrzny jest zaś bardzo elegancki, gdyż klapa matrycy wygląda jakby była pokryta skórą.

A jak się to wszystko ma do codziennego użytkowania tego Chromebooka? Żeby korzystać z jego dobrodziejstw, wystarczy zalogować się do systemu Chromo OS — za pomocą konta Google. Dzięki temu można pełną garścią korzystać z najlepszych możliwości Google i Gmaila, a wszystko w bezpieczny sposób w chmurze. Chromo OS gwarantuje użytkownikowi Chromebooka maksimum bezpieczeństwa. Odpowiadają za to wbudowane funkcje zabezpieczeń i dostępne za darmo automatyczne aktualizacje, które zapewniają ochronę przed wirusami i złośliwym oprogramowaniem.

Chromebook może chodzić do 6 godzin na jednym ładowaniu, oznacza, że rano można oglądać wiadomości przy kawie, sprawdzać wiadomości e-mail podczas obiadu a po kolacji surfować w mediach społecznościowych bez konieczności ładowania. Wynika to z tego, że bateria w tym modelu jest bardzo „żywotna”, ponieważ zachowuje większość swojej pojemności nawet po kilku latach użytkowania. Zużycie energii baterii zależy natomiast od takich czynników jak: konfiguracja sieci, sieć operatora, siła sygnału, temperatura robocza, tryb wibracji, ustawienia podświetlenia, częstotliwość połączeń.

Samsung Chromebook 3 to świetny mały laptop do codziennego korzystania z internetu zwłaszcza dla osób często podróżujących. Oferuje bogaty kontrast kolorów dzięki wyrazistej matrycy, długą pracę na baterii (na nowej nawet 11 godzin), a także ultra wydajność. Jest więc doskonałym wyborem dla fanów Chrome OS.

Lenovo ThinkPad 11e Chromebook i Acer Chromebook C730

Jeżeli komuś 299 złotych za Chromebooka wydaje się nazbyt wygórowaną sumą: polecam mu bardzo udane modele Chromebooków — Lenovo ThinkPad 11e i Acer C730. Obydwa kosztują na Allegro z przesyłką niewiele ponad 200 zeta. Jest to więc suma symboliczna. Tym bardziej że oferują te same funkcje i bardzo zbliżone parametry techniczne i wydajnościowe do zarekomendowanego przeze mnie Chromebooka Samsunga. Sam ostatnio zakupiłem Chromebook'ową wersję Lenovo ThinkPad 11e, ze względu na reprezentowaną wytrzymałość i spory wachlarz możliwości, chociaż i przedstawiony tutaj model Acera jest niczego sobie.

Gwoli ścisłości...

Chcę zaznaczyć, że używane laptopy można kupować też poza Allegro, np. na OLX, Gumtree, Sprzedajemy.pl czy outletach IT. Wszystkie opisywane tutaj sprzęty (oczywiście poza Chromebookami) mają wgrany system Windows 7, który w styczniu 2020 roku przestanie być aktualizowany przez Microsoft, ale bezproblemowo można zastąpić go jakąś dystrybucją Linuksa (np. Ubuntu). Dodam jeszcze, że używalnych notebooków i Chromebooków dostępnych do 300 zł na aukcjach internetowych znajdziecie więcej. Ja natomiast przedstawiłem laptopy sprawdzone przeze mnie w autopsji, które cieszą się ogólnie dobrą opinią i najłatwiej są osiągalne w tych pieniądzach. Na koniec napiszę, iż kilkuletnie użytkowanie „wiekowych” laptopów oceniam bardzo pozytywnie. A w życiu przecież chodzi o to, żeby czerpać satysfakcję z tego, co się robi.