Kiedyś popularny serwis UnderPL.org i nastała po nim SoftMania.pl: Cwani antagoniści DobrychProgramów

UnderPL.org był pierwszym polskim serwisem internetowym z nowościami do ściągnięcia. Założył go w dniu 24 czerwca 1998 roku niejaki Przem. Były to dzikie czasy dla polskiego internetu, gdzie pojęcie legalności programów występowało tylko teoretycznie. UnderPL.org w pełni wpisywało się w specyfikę tamtych czasów i było na początku w 100% stroną piracką, szybko zyskując sporą popularność na bieżąco aktualizowaną bazą nielegalnych plików. Stanowiła ona łakomy kąsek dla setek tysięcy użytkowników, którzy „za free” chcieli zdobyć różne drogie programy. Strona główna serwisu na początku była podzielona na dwa działy Faq i Inne — na obydwu z nich można było pobrać mnóstwo scrackowanego oprogramowania.

Przełom wieków okresem zmian

Po 2001 roku UnderPL.org dalej oferował w większości pirackie programy — a było ich jakieś 70-80% ogólnie dostępnych. Strona główna serwisu została w tym czasie podzielona na kilka działów. Najbardziej rozbudowanym był Download, na którym można było spiracić mnóstwo płatnych programów. Podlegało mu kilka sektorów:

  • CDR ZoNe (z programami wykorzystywanymi przy nagrywaniu płyt).
  • Internet (z oprogramowaniem przydatnym do pracy w Internecie).
  • Multimedia (z programami związanych z odtwarzaniem i obróbką plików multimedialnych).
  • Tools (z programami użytkowymi).
  • GiErKi (z zestawem klasycznych gierek shareware'owych i freeware'owych).

Giermaniacy mieli jeszcze oddzielny dział Gierki z całą masą pirackich zręcznościówek, platformówek oraz gier wojennych i logicznych. Jednak najbardziej popularnym działem na UnderPL.org był Crack Zone, na którym można było znaleźć cracka do praktycznie każdego komercyjnego programu. Największą pobieralnością naówczas cieszyły się na nim programy: CloneCD, Easy CD-DA Extractor, FlashGet, Nero Burning ROM, Pajączek Pro i Windows Commander. Co ciekawe UnderPL.org posiadał też dział Linux Soft z różnymi programami i sterownikami dla Linuksa. Stanowiący najmniej piracką odsłonę tego undergroundowego serwisu. Wraz z nadejściem XXI wieku serwis zaczął mieć też własne forum (przypominające trochę warezowe), czat i sklep z gadżetami.

Sukcesywny spadek popularności

UnderPL.org jeszcze w 2003 roku działał w najlepsze, mając ponad 500 tysięcy użytkowników i notując miesięcznie ok. 3 milionów odsłon... ale 17 listopada 2002 powstał jego największy wróg o przerażającej dla piratów nazwie — DobreProgramy.pl. Portal ten z samego założenia zaczął się zajmować promowaniem legalnego oprogramowania i od chwili powstania z każdym kolejnym miesiącem rósł w siłę. Natomiast UnderPL.org będący pirackim konkurentem DobrychProgramów analogicznie w tym okresie zaczął słabnąć. Wynikało to też z tego, że jego użytkownicy — korzystający z pirackich wersji różnych programów coraz częściej mieli zawirusowane komputery. W konsekwencji czego naprawa zawirusowanego sprzętu wychodziła ich drożej niż kupno legalnego programu.

Ta tendencja w latach 2003/2004 jeszcze nie było aż tak zauważalna, ale już około 2005 roku straszliwie odbiła się na liczbie użytkowników i pobrań programów w UnderPL.org. Do tego stopnia, że w owym roku sam Przem polecił ostatnim ostałym użytkownikom korzystanie z bazy programów na DP. W ostatecznym rozrachunku oznaczało to upadek pirackiego konkurenta DobrychProgramów, któremu nic nie dało w latach 2006 i 2007 zmienianie szaty graficznej i układu strony głównej.

UnderPL.org zniknął ze sceny... i został zastąpiony czymś jeszcze gorszym

Pod koniec sierpnia 2007 roku UnderPL.org oficjalnie przestał działać. Jego następcą został mianowany serwis SoftMania.pl, który w odróżnieniu od swojego poprzednika miał oferować linki tylko do legalnych programów i umieszczać artykuły przedstawiające nowości z rynku technologii i oprogramowania dotyczące zarówno systemu Windows, jak i Linux. SoftMania.pl zatem w odróżnieniu od UnderPL.org miałaby stać się portalem technologicznym z prawdziwego zdarzenia. W pierwszych dwóch latach jako tako z tym było, później nastąpił coraz większy regres twórczy, czego potwierdzeniem jest, że ostatnio artykuł technologiczny na serwisie powstał... w 2014 roku. Strona główna SoftMania.pl natomiast od dłuższego czasu ma tylko do zaoferowania linki do ogólnie dostępnych programów na licencji Freeware. Owszem jest jeszcze forum, ale od dobrych kilku lat prawie nikt tam nie wchodzi. Aktywność więc jest na nim wręcz zerowa.

I wszystko byłoby ok, bo w końcu nie każda strona internetowa musi być na topie. Tylko samo działanie SoftMania.pl budzi pewne podejrzenia, ponieważ gdy chce się pobrać jakiś program bez zalogowania, serwis wymaga od nas wysłania 30,75 zł brutto na numer 92566, który na Tellows.pl uznawany jest jako niewiarygodny:

Wyślij SMS o treści GP na numer 92566 (koszt wysłania SMS na numer 92566 to 30,75 zł brutto) Po chwili otrzymasz hasło, które wpisz tutaj -->

Kuriozum całej sytuacji polega zaś na tym, że ten proceder dotyczy samych darmowych programów. Toż to rozbój w biały dzień! Na okrasę jeszcze dodam, że na SoftMania.pl nie ma możliwości darmowego zarejestrowania konta na stronie głównej, tylko na forum serwisu. A zaś gdy się chce zarejestrować przez stronę główną, tak samo wymagane jest zapłacenie 30,75 zeta brutto. Muszę przyznać, że jak do tej pory nigdy z taką sytuacją się nie spotkałem. Dodam jeszcze, że kombinacyjną metodę działania SoftMania.pl w listopadzie 2017 r. opisał Niebezpiecznik.pl w artykule pt. „Pobierając nowego Firefoksa przez Google możesz stracić 30 PLN”.

Na koniec — uważaj, skąd pobierasz programy!

Przykład serwisu SoftMania.pl próbującego wykorzystać finansowo swoich użytkowników przez wymaganie od nich płacenia za darmowe programy pokazuje, jak bardzo trzeba uważać, skąd pobiera się oprogramowanie. Ponieważ w polskim internecie pojawiają się strony, które w perfidny sposób żądają od swoich użytkowników ponad 30 złotych za pobranie bezpłatnego programu. Oprócz SoftMania.pl taką oszukańczą witryną na pewno są dobreProgramy.pro — od jakiegoś czasu podszywające się pod DobreProgramy.pl.

Myślę, że ktoś „z zewnątrz” powinien tym bezprawiem internetowym się zająć, ponieważ wielu użytkowników będących „nie w temacie” może łatwo dać się oszukać. Zresztą pisano już o tym na DobrychProgramach (21.11.2017, 16.12.2018), pomimo tego takie oszukańcze pseudo-serwisy ciągle działają w sieci w najlepsze.