Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kurnik.pl — kontrowersyjna legenda gier online

Strony, które już istniały, nie podobały mi się estetycznie i funkcjonalnie - opowiada Marek Futrega. - Pełno w nich było dekoracji, bajerów. A przecież facet grający w brydża czy szachy nie potrzebuje esów floresów na monitorze, bo chce się skupić tylko na grze. To przecież zupełnie inni użytkownicy niż dzieci czy młodzież. Zabrałem się więc do roboty i pół roku później powstała strona zatytułowana "Kurnik".

Geneza, czyli jak to wszystko się zaczęło

Jak prawie każdy fan gier wie. Kurnik.pl to jedna z najstarszych i zarazem najpopularniejszych stron internetowych w Polsce. Serwis miał swoją premierę w 2001 roku, a korzystanie z niego jest całkowicie darmowe. Od samego początku stanowił swoisty fenomen, jeżeli chodzi o darmowe rozpowszechnienie gier online na terenie RP. A w niedługim czasie po swoich powstaniu stał się popularny i za granicami naszego kraju, wersji dostępnej pod adresem PlayOK.com.
Twórcą tego bardzo znanego serwera gier jest Marek Futrega – i tylko dzięki jego niebywałej wizji twórczej, strona osiągnęła tak spektakularny sukces. Czy zasłużenie? - o tym będzie w dalszej części tego wpisu. Zapewne wielu też z was zastanawiało się nad tym, dlaczego ten serwis, ma tak banalną nazwą, wydawałoby się niemająca nic wspólnego z grami logicznymi. Sam twórca jej wyjaśnia to najlepiej:

Dlaczego kurnik? Miało być polsko, swojsko i lekko. Nazwa miała być z jajami. A gdzie jest więcej jaj niż w kurniku?

Marek Futrega — geniusz czy kombinator?

Żeby opisywać rozwój tego serwisu oraz jego wpływ na użytkowników, trzeba przede wszystkim przedstawić postać jego twórcy, bez którego zapału, pomysłowości, no i też cwaniactwa, nie powstałaby zapewne w naszym kraju tak potężna platforma darmowych gier online. Zatem kim jest Marek Futrega? Ciężko jednoznacznie stwierdzić, tym bardziej posiłkując się informacjami zawartymi w necie, których nie ma za dużo. Wiadomo tylko, że Informatyka od zawsze była jego pasją i to już od najwcześniejszych lat dzieciństwa. Korzystanie z komputera jest dla niego najważniejsze. Co za tym idzie jeszcze w szkole podstawowej, osiągał swój pierwszy sukces, tworząc program do odgrywania muzyki „Grajek”

Wtedy też zarobiłem pierwsze pieniądze na komputerach - opowiada - Nie były one duże, ale dla nastolatka w zupełności wystarczyły. Wtedy wiedziałem już, że chcę związać przyszłość z komputerami. To był mój świat. Spędzałem przed monitorem kilkanaście godzin dziennie. Później poszedłem na studia informatyczne do Warszawy i tam już zostałem.
W trakcie studiów jego wiedza programisty poszerzyła się, dzięki temu był w stanie samodzielnie wprowadzić własną wizję twórczą, zakładając na początku XXI wieku serwis, jakiego w owych czasach w naszym kraju nie było. Można rzec, że jego ascetyczny wygląd, który przed te kilkanaście lat nie uległ większej zmianie, poniekąd współgra z osobowością jego twórcy-minimalisty, dla którego pieniądz nie odgrywa większego znaczenia, a liczy się tylko pasja.

Dokładne powstanie serwisu datuje się na 1 maja 2002 roku. Jedną z pierwszych na nim gier było gomoku. Dopiero później gra nazywała się na stronie „kółko krzyżyk”. Na początku ranking był jedynie w formie drabinki. Taki jak obecnie, pojawił się on dopiero z oficjalną datą powstania tego serwisu, a był on wzorowany na rankingu szachowym. W tym czasie można było grać też w scrabble, dostępne pod nazwą Szkrable. Jednakże firma Cronix,
która jako jedyny prawowity właściciel praw do rozpowszechniania tej gry przez Internet, zapowiedziała przejście na drogę prawną, w przypadku niewycofania gry z sieci. Marek Futrega wymyślił wtedy polską alternatywę tej gry. Wychodząc z założenia, że to jest najlepsze rozwiązanie z całej sytuacji. A co nim wtedy kierowało, najlepiej obrazuje ten poniższy cytat.

Bez sensu jest oferować grę, która różni się od oryginału tylko wyglądem planszy i nazwą – znacznie lepiej zaoferować inną grę, która może być do niej konkurencyjna
Grę tę nazwał Literaki, a od pierwowzoru, nieznacznie różniła się tylko zasadami, ale na pewno nie była już jej kopią. Nazwę tą uczynił swoją własnością publiczną. Za granicą występuję ona jako Literaxx.

Czas największego rozwoju

Na przełomie 2002-2005 przybyło kilkanaście nowych gier tj. remik, ogórek, kierki amerykańskie, makao, piki, skat, czwórki, renju i pente, 66, binokel, dureń, euchre, kanasta, kribydź, domino, kalambury, piłka, chińczyk, szogi, netopol, kości, mankala, szachy chińskie, mahjong, kulki, 7 liter. Użytkownicy partie rozgrywali w tzw. pokojach, większości o bardzo wymyślnych nazwach i tutaj również dała znać o sobie bogata wyobraźnia twórcy Kurnik.pl

Poszczególne pokoje zostały zatytułowane nazwami miejscowości z okolic Morąga. - Znów wygrała prostota.
Po co nadawać skomplikowane nazwy - "z księżyca"? Ja wybrałem najprostszy sposób. Później pojawiało się coraz więcej graczy i trzeba było szukać nowych nazw dla pokoi. Na szczęście wsi i miasteczek na Warmii i Mazurach nie brakuje. Przynajmniej jak dotąd nie zabrakło.
Był to też, okres najbardziej ustawicznego postępu, serwis zyskał własne kultowe już logo, powstaje blog. Popularność rosła do tego stopnia, że pewnego dnia ze względu na zbyt dużą liczbę grających w jednym czasie padł serwer. Ogłoszono wtedy zbiórkę. Wielu graczy rzuciło jakiś „grosz”. Odzew był fenomenalny, bo zebrano około 24 tysiące złotych (w pierwszej), a w drugiej 64 tysiące złotych. To była naprawdę „złota era” dla Kurnika. Tego typu granie w necie było czymś nowym. Rzesze ludzi wręcz zachłysnęło się taką formą gry, na dobre odchodząc od tej tradycyjnej.
W 2004 roku Kurnik.pl zaczął współpracę z polskim komunikatorem internetowym Tlen.pl, stając się dostępny w sieci serwisów portalu O2.pl. Dwa lata później, powstały grupy dyskusyjne, przemianowane później na forum. Wprowadzono „czarną listę”.

Kurnik na żywo

Bardzo ciekawą inicjatywą był „Kurnik na żywo”, który w latach 2005-2007 był organizowany przez Stowarzyszenie Gier Popularnych, a jego głównym zadaniem było rozgrywanie pomiędzy uczestnikami gier dostępnych na Kurniku. Na tych sesjach odbywały się różnego rodzaju turnieje, zloty, spotkania towarzyskie i rekreacyjne, imprezy kulturalne i sportowe, na których można było wygrać puchary, dyplomy okolicznościowe, jak i gadżety sygnowane logiem Kurnik.pl. Serwis był jednym z patronów medialnych. Ludzie na tych
spotkaniach integrowali się ze sobą, zostało zawartych wiele nowych, interesujących znajomości. Skupiały ludzi w bardzo różnych wieku, których łączyła jedna pasja do gier towarzyskich. Niestety z braku środków pieniężnych ta inicjatywa trwała tylko dwa lata. Ogółem doszło do dwunastu takich spotkań w miastach rozsianych na terenie całej Polski. Brak kontynuacji tych zlotów„na żywo” na pewno jest sporą stratą dla samego serwisu,
ponieważ była to bardzo udana próba przeniesienia wirtualnej kreacji na codzienną rzeczywistość. A o to link do galerii z tych spotkań http://www.warmia.net/galeria.htm

... i nastąpił marazm

Rok 2009 przyniósł już sporo zmian in minus: choćby zlikwidowano bloga i forum, gdzie można było się podzielić własnymi opiniami, wymienić poglądy, ludzie w jakimś stopniu integrowali się ze sobą. Poniżej link do forum poświęcony grze w gomoku. http://forum.gomoku.pl/viewtopic.php?t=2039. Myślę, że likwidacja tego była początkiem końca jakichkolwiek zasad panujących na tym serwisie, zanikła forma panującej tam początkowo więzi, wymiany myśli. Co za tym idzie, użytkownicy stracili wpływ na to, co się działo na Kurnik.pl. A wprowadzenie w tym samym roku, możliwości rozgrywania turniejów, na dobre podniosło fale kombinatorstwa, wszelakich forteli, gry na emocjach, żeby tylko osiągnąć lepszy wynik. Reasumując zasady fair play, stały się passé.

Jak to Allegrowicze z Kurnika jaja sobie zrobili :)

4 sierpnia 2009 roku, Kurnik.pl postanowił znaleźć inwestora, co się bezpośrednio wiąże z tym, że twórca i właściciel serwisu, Marek Futrega szukał sponsora po tym, jak portal o2.pl, mający wyłączność na reklamę w serwisie, po 5-letnim okresie współpracy postanowił zaprzestać dalszej współpracy. Co, dziwiło o tyle, że łączyła go z Kurnik.pl dość korzystna dla obu stron umowa, na zasadzie, że (jak czytamy w Pulsie Biznesu)

Oddawał portalowi statystyki Kurnika i innego swojego projektu, serwisu ze zdjęciami Garnek.pl. Do tego o2. pl miał tam wyłączność na reklamę. W zamian Marek Futrega dostawał co miesiąc okrągłą sumę.
Nic dziwnego zatem, że na wszelkiego rodzaju zapytania potencjalnych inwestorów, odpowiadał wymijająco:
Dziękuję, proszę odezwać się za rok.
.
Niedługo potem zmienił taktykę. Jak sam przyznaje, podjęcie takiej decyzji spowodowane było obostrzeniami tyczącymi się nie inwazyjności reklam.
Teraz będę pozwalał na więcej, ale wciąż w pewnych granicach - jak zapowiadał.
Jednak ta opieszałość w podjęciu ostatecznej decyzji odnośnie sprzedaży serwisu, jak i nagłe zerwanie umowy z Tlenem, spowodowały, że ostatecznie Futrega zdecydował się go wystawić na Allegro.
Od początku aukcja budziła spore kontrowersje, a jej popularność zaczęła przyjmować bardziej absurdalne efekty - kiedy to jej uczestnicy coraz to bardziej zaczęli podbijać cenę do wręcz horrendalnych sum. W pewnym momencie wynosiła już 900 mln zł, dlatego zamiast skończyć się w planowanym terminie (piątek o godz. 14:04), została zamknięta przez sprzedającego, który jako powód decyzji podał to, że:
Użytkownicy robili sobie jaja.

Jednakże osoby biorące udział w tej licytacji Allegro nie potraktowało już tak pobłażliwie, karząc wszystkich żartownisiów dożywotnim banem. Były też próby wyciągnięcia wobec nich konsekwencji prawnych, groźby ze strony prokuratory, ale z tego co mi wiadomo ostatecznie wszystko „rozeszło się po kościach”.
Po latach sam Marek Futrega stwierdził, że nigdy nie zamierzał sprzedać swojej strony za pośrednictwem Allegro. Cała sprawa była wyłącznie prowokacją, a z jego słów wynikało, że tej „gry pozorów” dziennikarze po prostu nie zaczaili, dając się wywieść w pole, pisząc wszystko, co tylko im, powiedział.

A media dały się zrobić w bambuko.
Co po raz kolejny pokazuje, jak potrafi on skutecznie manipulować otoczeniem. W tej chwili nie wiadomo czy serwis ponownie zostanie wystawiony na Allegro, czy też właściciel postanowi szukać inwestora w inny sposób. Najbardziej realne wydaje się jednak to, że Kurnik zostanie sprzedany poza Allegro, ewentualnie przejmie go jakiś zagraniczny inwestor, tym bardziej że od wielu lat tego typu propozycji jest sporo, co automatycznie będzie końcem tego, że będzie dalej darmowy.

Lubisz nieuczciwą grę? Na tym serwisie szybko się odnajdziesz

Niestety ten portal od samego swego początku jest skażony na brak panowania na nim jakichkolwiek zasad „fair play”. Od nieuczciwie nabijania sobie rankingu, po bardziej wyszukane sposoby, tworzenia specjalnych programów służących do oszukiwania podczas gry, migania — co ma na celu rozproszenie uwagi rywala, na prowokacjach słownych kończąc. Zważywszy na to, że te praktyki, są wręcz nagminne na Kurnik.pl. W dużym stopniu winę ponoszą też administratorzy samego serwisu, którzy bardzo mało robią, żeby przeciwdziałać temu problemowi. W przeciwieństwie do MMORPG admin z zasady nie banuje cheaterów, wychodząc z założenia, że lepiej mieć dziesięciu nieuczciwych graczy niż dwóch uczciwych.

Dlatego, że dla wielu graczy na Kurnik.pl. ważne jest, żeby w jak najkrótszym czasie, rozegrać jak najwięcej partii, czas ich jest najkrótszy - dajmy na to najpopularniejsze w szachy, są trzy minutowe, co samo przez się, narzuca ekspresowe tempo gry, a jest to wielkim polem do popisu, na tzw. graczy na czas co wręcz do perfekcji opanowali, umiejętność wygrywania takich partii, nawet gdy większość na normalnej szachownicy przegraliby z kretesem. Ten proceder tyczy w zasadzie się większości występujących gier na Kurniku, a im bardziej zawiła, wymagająca skupienia to częściej do takich sytuacji dochodzi. Wymienione tutaj praktyki doprowadzają już do takich kuriozum, że swego czasu producent programu szachowego FRITZ, w dowód wdzięczności za wartość serwera jako poligonu testowego, zapowiedział wydanie specjalnego, w pełni darmowego programu FRITZ Kurnik Edition. W planach była też m.in. funkcja Samograj, automatycznie logująca się i grająca na serwerze bez potrzeby kontroli użytkownika oraz funkcja „Nie migaj”, żeby nikt się nie zorientował, że gra z oszustem. W końcu, które ostatecznie nie zostały wprowadzone, ale to nie zmienia faktu, że problem związany z wszelkiego formami kombinatorska, na Kurniku trwa w najlepsze.

https://www.youtube.com/watch?v=kjhpKzC8in0

Myślę, że właśnie te mechanizmy działające na Kurniku od lat, miały znaczący wpływ na zepsucie mentalne korzystających z niego graczy. Wychodzących z założenia, że liczy się sama wygrana, a nie styl jej osiągnięcia. Co jest pochodną takich kuriozalnych sytuacji, że wielu tam sławnych szachistów i karciarzy, realnie nie ma większego pojęcia o tajnikach tych gier. Mój główny zarzut polega na tym, że łatwo byłoby zminimalizować tę patologię, wprowadzając pewne innowacje. Choćby uniemożliwiania wygrywania przegranych partii na czas, do tylko realnego stanu gry, wydłużenia czasu gry, przede wszystkim w szachach do minimum siedmiominutowych (na turniejach oficjalnych do 15 minut), dożywotni ban kont w przypadku posiłkowaniu się zakazanymi programami, zakaz gry na czas (co jest zmorą choćby w tysiąca), wycofanie możliwości migania itp.

Oznaczenie kolorami prawdę o graczu Ci powie

To, że wzrok jest najważniejszym zmysłem człowieka, nie podlega żadnej dyskusji, a co za tym idzie odbieranie znaczenia barw, odgrywa, bardzo ważną rolą wpływającą na naszą podświadomość i tą właśnie wiedzę, w pełni wykorzystał Marek Futrega, oznaczając hierarchię rankingu konta, najbardziej wyrazistymi kolorami (według zasady im intensywniejszy, tym bliżej Kurnikowego Olimpu). :)
Podział ten kształtuje się następująco:

-> Czerwoni – Ścisła kurnikowa elita, tzw. wymiatacze w grze. Charakteryzuje ich to, że grają rzadko, bojąc się straty tak cennego rankingu, kierują też się specyfiką danej gry np. w szachach (grają tylko na Interpido), na innych grach unikają turniejów oficjalnych, bo mają kategorię open. Oczywiście ranking nabijają miedzy sobą. Połowa takich graczy profesjonalnie zajmuje się daną grą, druga połowa to cheaterzy, o których zresztą już wcześniej pisałem.

-> Pomarańczowi – Wiadomo ich głównym celem, jest dostać się do elity, tzw. gracze na dorobku. Poza tym, że częściej można ich spotkać na turniejach oficjalnych, wyznają bardzo podobne zasady, co „czerwoni”.

-> Żółci – Pośredni typ graczy, tacy co jak nie oszukają coś umieją, stali bywalcy turniejów oficjalnych, bardzo często grają na Kurniku, mniejszą wagę przykładają do pozycji rankingowej.

-> Zieloni – Najczęściej występujący typ graczy, raczej nie posiłkują się programami dopingującymi, bo nie mają większych ambicji rankingowych.

-> Niebiescy – Dzielą się na takich co albo nie umieją grać, lub po prostu nie mają farta, co w sumie na jedno wychodzi. :)

Walka o te „kolory” stworzyła cały zastęp grup kurnikowych, dzielących się pod względem przyjętych postaw mentalnych, formy poziomu demoralizacji czy stopnia uzależnienia od serwisu. A wszystko w jednym celu, żeby mieć tylko wyższy ranking w tej odrealnionej przestrzeni gier online.
Do najbardziej znanych można zaliczyć Noobów (takich co nabijają konto, grając tylko ze słabszymi), Omnibusów (grają we wszystkie możliwe gry), no i wiadomo ta najgorsza Cheaterów (wszelkiego rodzaju kombinatorzy, których jest tam bez liku). Wychodzi na to, że Kurnik ma jedyną rodzaju specyfikę panujących tam zachowań, kreowanych odgórnie.

W klanie siła twa! Jesteś z nami, czy przeciwko nam?

Wartym dodatkowego opisania są też występujące na turniejach kurnikowych klany, które z samego założenia grupują ludzi, którzy łączy chęć do grania pod wspólnego banderą. Przynależność ta wynika z zafascynowania daną grą np. remika czy domino. Głównym celem ich działalności jest rywalizacja z konkurencyjnymi klanami, na turniejach razem przez siebie organizowanych, na których każdy członek z osobna walczy o jak najlepsze miejsce dla swojego teamu, czy to ogrywając prywatne osoby, czy z innego klanu. Oby tylko ktoś z ich drużyny zdobył jak najlepsze miejsce, wiadomo im wyższe, tym lepiej. Coś na zasadzie wyścigów kolarskich, gdzie wszyscy pracują na konto swojego lidera. Każdy członek ma przed nazwą specjalne litery przy nicku (np. K-y, ML-y, czy NKK-y), co jest znakiem rozpoznawczym danego klanu. Na klanach obowiązuje podział graczy na zasadzie dwudzielności. Gdzie jeden większy klan coś na zasadzie podziału ligowego, grupuje -dwa, -cztery lub -osiem pomniejszych łączących się w rozgrywkach między klanowych. Im większa popularność klanu tym ma większą pozycję w hierarchii. Wymaganą regułą to minimalna ilość 5 graczy, żeby administracja poszczególnych lig, dopuściła taki klan do sezonu. Dlatego, tak ważna w tym aspekcie jest dobra rekrutacja, który zajmują się admini, chociaż tutaj lepiej pasowałby termin menedżerowie. Najlepiej tacy „co umieją przemówić do mas”, a co za tym idzie, mają bardziej dopracowanie sposoby rekrutacji, żeby zdobyć jak najwięcej nowych Klanowiczów. Swoją drogą, te wzajemne podbieranie sobie członków przypomina trochę nabór do jakiejś partii w okresie wyborczym. A jak się już uda zwerbować nowego zawodnika, procedura jego przyjęcia nie należy zanadto do zawiłych, z reguły sama akceptacja regulaminu wystarczy. Często też dochodzi do podbierania sobie nawzajem graczy.

Wracając do tematu, kiedy mamy już odpowiednią dla nas liczbę graczy, najczęściej zebranych na publicznych serwerach, bądź kumpli z jednego bloku czy szkoły, możemy przystąpić do rejestracji takiego klanu w wybranej przez nas lidze. Nie możemy oczywiście zapomnieć o wcześniejszym ustaleniu lidera, który będzie pociągał za sznurki w klanie oraz o osobie odpowiedzialnej za kontakty z innymi klanami. Tajemnicą poliszynela jest to, że na rozgrywkach klanowych, podczas rozgrywania turniejów oficjalnych nie ma atmosfery wzajemnej adoracji. Za to notorycznie dochodzi do wulgarnych prowokacji, czy to podczas samej gry, jak i w postaci wiadomości prywatnych. Kolejną przywarą tego typu rozgrywek jest wszechobecne kombinatorstwo, jak i wszelakie fortele. W najróżniejszej postaci choćby przez logowanie, aby dostać lepszą kartę, kostkę czy to zamierzonego zaniżania czasu, tak bardzo często stosowane względem drugiego gracza. Taka postawa na dłuższą metę może doprowadzić Klanowiczów do kurnikofobii. Ogólnym podsumowanie tych rozgrywek jest tzw. Duży Klan, skupiający wszystkiego pomniejsze klany w celu wyłonienia tego, których jest z nich w danym okresie najlepszy. Najwięcej ich występuje na domino, tysiącu, piłce itp. Są też na Kurniku, niezrzeszone turniejowo klany, ale występują one tylko w gronie najbliższych znajomych, żeby nikt „zewnątrz” nie miał do nich dostępu. Jest to jednak marginalne występujące zjawisko. W ogólnym rozrachunku można stwierdzić, że klany na kurniku, robią więcej złego niż pożytku i są przeciwieństwem tego, jakie było samo założenie ich powstania. Czyli ekipy ludzi, złączonych w celu wzajemnej rywalizacji między sobą, niezapominających przy tym o zasadach fair play.

Turnieje kurnikowe

Z chwilą wprowadzenia możliwości rozgrywania turniejów oficjalnych na Kurnik.pl, nie ukrywam, do minimum ograniczyłem przy tym gry towarzyskie, wynika to poniekąd, że lubię rywalizację, a tutaj wiadomo, gra się o jak najwyższą lokatę. Chociaż, daleki jestem od tego, żeby w jakiś sposób je gloryfikować, bo nie są wolne od przywar tutaj występujących. Jest na nich dużo kombinatorstwa, gry psychologicznej, zaczepek, gry na czas. A w turniejach gier losowych np. tysiąc czy domino. To w zasadzie najwięcej zależy od rozdającego, uczestnik jest tylko trybikiem w tej grze. Dlatego więc preferuje te bardziej logiczne gdzie cokolwiek, zależy ode mnie i jak coś wygram, zasługuję tylko sobie.
Najwięcej tego typu turniejów oczywiście jest szachowych, w tym trzy cykliczne. Najbardziej renomowany z nich to Interpido rozgrywany każdego dnia o godzinie 18:15 w systemie szwajcarskim, który od lat cieszy się sporą popularnością, grają tam często zawodnicy powyżej rankingu FIDE 2000, z racji tego, że ma się tylko trzy minuty na zdobycie mata, nie ma możliwości na używanie cheatów. Inna sprawa, że takie sprinterskie tempo, odstrasza wielu i jest dużym polem do popisu dla cwaniaków szachowych, dla których w wygranej nie liczy się styl, tylko czas.

W podobnym czasie odbywają się też o 18:00 Gwiazdki (7 rund, 7 minut) i o 19:40 Econom (9 rund, 7 minut). Z racji dłuższego czasu na rozegranie partii i trochę niższego poziomu rozgrywanych na nim partii, zbiera, można by rzec „drugi garnitur” graczy turniejowych. Do tego typu turniejów „gdzie trzeba myśleć” należą też te na gomoku, tryktraku, literaków, jak i „młodszego brata” szachów, którym są niewątpliwie warcaby. Szkoda, że nie są już rozgrywane w piłkę, które gwarantowały zawsze wysoki poziom gry. W tej chwili turnieje oficjalne rozgrywa się na 15 grach. Są to odpowiednio chińczyk, domino, gomoku, kanasta, kości, literaki, makao, remik gin, szachy, tryktrak, warcaby, warcaby rosyjskie.
Czas ich rozgrywania ma miejsce przeważnie w godzinach popołudniowo-wieczornych (18:15, 20:15, 21:15, 23:15), rzadziej z rana (9:15, 12:15). Poza turniejami oficjalnymi są też klanowe (rozgrywane między klanami), jak i cała masa towarzyskich. W które każdy może grać, co ma konto na Kurniku. Tak samo, jak je założyć i jak będą chętni, można spędzić na nich nawet 24 godziny na dobę. :)

Czy można stracić konto na Kurniku?

Teoretycznie jest taka możliwość, ale z reguły występuje w skrajnych przypadkach, głównie odnosząca się do tzw. nabijania rankingu, ale żeby doszło do tego, trzeba już na dobre sobie „nagrabić”, grając np. z kimś z rodziny na innym laptopie, żeby ciągle poddawał, wtedy wiadomo ranking, rośnie w tempie ekspresowym. W sumie żałosna to praktyka i tutaj trzeba przyznać administratorom Kurnika, że dosyć sprawnie ją eliminują. Najczęstszym blokowaniem profili jest poprzez grę makao — widać ewidentnie kto jak gra. Jeżeli pod tym względem działa wszystko poprawnie, razi na Kurniku wielka wręcz tolerancja dla wulgarnego słownictwa, występującego nagminnie na tym serwisie, w każdym możliwym języku. Jedynym działaniem serwisu w tej kwestii jest napis: + brzydko! (który i tak bardzo łatwo obejść, robiąc spacje), zero jakichkolwiek konsekwencji, bana, czy coś w tym stylu.

Najlepszym rozwiązaniem, tego typu zaczepek jest niekorzystanie z funkcji rozmowy (bo wielu prowokatorów wykorzystuje ją do prowokacji słownych) ustawiając tylko status obecnych graczy, wtedy nie ma opcji patrzenia co kto do nas, piszę a my się, skupiamy tylko na grze. Z miejsca za to jest się zbanowanym przy próbie założenia konta o wulgarnej nazwie, wtedy okres karencji trwa równy miesiąc, ale są to iluzorycznie występujące sytuacje. W zasadzie to jedyny taki przypadek gdzie Kurnik.pl automatycznie radzi sobie z niecenzuralnym słownictwem. W ostatecznym rozrachunku wychodzi na to, że na Kurniku pod względem obyczajowym panuje tutaj totalna anarchia, a możliwość zablokowania nam konta jest wręcz incydentalna, jedyne ryzyko to kombinowanie z rankingiem.

Kurnikoholizm

Kurnik uzależnia, a wiele osób potrafi zarywać noce, zawalać pracę i zaniedbywać rodzinę tylko po to, aby poćwiczyć umysł, zmagając się z przeciwnikami z całego Świata. Wśród tysięcy graczy w szachy, warcaby, chińczyka, wszelkie możliwe gry karciane, domino, kości i wiele innych są szefowie spółek publicznych, politycy, mistrzowie sportu, jak i ci, którym nudzi się w pracy. Kurnik.pl pod tym względem jednoczy całe grupy społeczne, tutaj nie ma podziału na to, kto, jaką funkcję w życiu sprawuję, liczy się natomiast kto kogo, przechytrzy, kto jest oddany bardziej dla bycia w tej wirtualnej społeczności.

W dużym stopniu jest to uwarunkowane chęcią podniesienie swoich umiejętności, jak i zwykły nawyk, chęć zabicia wolnego czasu. Takie połączenie na dłuższą metę bywa niebezpiecznie, bo nie okłamujmy się, uzależnienie od serwisów społecznościowych jest przyczynkiem wielu ludzkich tragedii, oderwania od rzeczywistości, doprowadzenia do tego, że wirtualny matriks, staje się ważniejszy od najistotniejszych spraw życiowych. Mechanizm uzależniający w ten sposób Kurnik.pl. dopracował aż do perfekcji. Czego nie ukrywa sam Marek Futrega, przyznając się do tego, że jedną z jego większych pasji jest poznawanie tajników psychologii doświadczalnej, a wiedza ta bardzo dobrze przydaje się do budowaniu społeczności wokół Kurnika. Jednym z przykładów wykorzystanie tego na serwisie jest wprowadzenie choćby hierarchii oznaczeń kolorów, co dla wielu jest wyznacznikiem wartości danego gracza. Z autopsji wiem, że jest sporym nadużyciem, ponieważ taka gra kolorami jest ukrytą sugestią podprogową, która ma oddziaływać na naszą podświadomość.

Serwis staje się coraz bardziej kosmopolityczny

Kurnik.pl bardzo szybko zaczął się otwierać na graczy poza nasz kraj, bo już według badań gemiusTraffic z grudnia 2004 roku Kurnik.pl odwiedziło 1,2 mln unikalnych użytkowników, z czego 28 tys. odwiedzin było z zagranicy, głównie z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Holandii, Francji i Czech. Na liście krajów, z których odwiedzono serwis, znalazły się też: Demokratyczna Republika Konga, Chile, Nigeria, Mongolia i Syria. Początkiem 2005 roku zaczął uruchamiać specjalne wersje językowe: czeską, węgierską, później powstawały kolejno rosyjska, niemiecka, francuska i włoska, w tej chwili jest równe czterdzieści.

Ta otwartość od samego początku był zamierzonym ruchem marketingowym, ze strony jego Twórcy co poniekąd wynikało z całej filozofii jego założenia, żeby idea wspólnej rywalizacji, była ponad podziałami narodowościowymi. Po wcieleniu tego w czyn serwis stał się międzynarodową grą planszową w przeglądarce, a wchodząc poprzez Playok.com, możemy zmienić język danego kraju. Chociaż nie do końca jest tak tolerancyjnie, bo z autopsji wiem, że według zawartych tam opcji, jedynie na Kurnik.pl jesteśmy w stanie zagrać we wszystkie dostępne gry z planszy. Reszta krajów ma zmniejszoną liczbę gier. Pomimo tego możemy zagrać, w te gry, których nie mamy na liście Kurnik.pl, ale trzeba przejść na wybraną z nich poprzez profil znajomego, który już jest na stołach danej gry. Obecnie kont zagranicznych na Kurniku, procentowo na pewno jest więcej niż rodzimych np. popularny turniej szachowy Interpido, to już prawdziwa Wieża Babel, gdzie jakieś 70% graczy jest spoza Polski.

Jak to (Platforma) gier online stała się aktywnym przeciwnikiem „dobrej zmiany”

Kurnik.pl jako serwis związany z grami logicznymi, raczej mało powinien mieć wspólnego z polityką, ale najwidoczniej jego właściciel sądzi inaczej i w związku z tym, postanowił zabrać jasne stanowisko w dyskusji politycznej mocno przy tym, identyfikując się ruchami opozycyjnymi. Nawołując choćby do uczestnictwa w marszu KOD, zamieszczając przy tym odpowiedni „merytoryczny” nagłówek, o mocno niecenzuralnym zabarwieniu, chociaż sam nie jestem zwolennikiem rządów PiS i poniekąd popieram taki typ działań, na dłuższą metę mocno może dziwić tak daleko idąca działalność polityczna w tym przypadku. Tym bardziej że co niektóre środowiska prawicowe, nagminnie już nakłaniają do korzystania z alternatywnych serwisów gier on-line. Co w ogólnym rozrachunku, może tylko zaszkodzić samemu Kurnikowi, zważywszy na to, co się teraz dzieje w Polsce.

Tytułem podsumowania

in minus

Z tego, co wynika, mam skrajne odczucia do tego serwisu, tym bardziej że ciągle jestem jego użytkownikiem, co wynika z pasji do wszelkiego rodzaju gier logicznych. Tutaj właśnie rodzi się kolejny zarzut, skierowany nawet nie do samego Kurnika. Jak czasów, w których żyjemy. Bo ciągle w mej pamięci żywe są, wspomnienia jak grało czy się w szachy, karty czy w jakieś gry planszowe w realu, w towarzystwie znajomych. Miało to nie wątpliwie duży aspekt integracyjny, scalało ludzi, można mile było spędzić czas, przy okazji wyostrzając trochę „szare komórki”. To z czasem jak na dobre zagościł w domach Internet tak na przełomie przełomu XX-XXI wieku, korzystanie z Internetu w naszym kraju stało się czymś powszechnym. Zmieniają się też realia życia, Polska wkracza w fale galopującego kapitalizmu, którego punktem przewodnim jest hasło „czas to pieniądz a pieniądz to czas”. Ludzie przez to zaczynają być coraz bardziej pochłonięci pracą. A co za tym idzie w wolnym czasie, zamykać w zaciszu domowym, gdzie komputer staje się takim centrum dowodzenia całego naszego wirtualnego życia, rozrywką i pracą. Marek Futrega wręcz proroczo wyczuł ten zaistniały trend, tworząc wtedy Kurnik.pl. No i jakie są tego efekty?

Gra w karty w gronie znajomych to już czysty archaizm, upadają kluby szachowe, mało kto jeszcze wie, że zestaw domino, scrabble, warcabów też można kupić, w tradycyjnej formie. Gra w kółko i krzyżyk, czy w statki stała się wśród młodzieży obciachem, cóż takie mamy czasy. A czy te zmiany, wyszyły na dobre? Oceńcie sami, ja wychodzę z założenia, że większości gier logicznych, nie za bardzo. Do powyższego zarzutu, trzeba dodać już te wcześniej wymienione tj. nieudolność w walce z cheatowaniem, co jest wbrew zasadom fair play i w ogóle zabija pasję gry na tym serwisie. Tak samo, jak akceptacja na bezkarne epatowanie wulgaryzmami, co jest tutaj normą. Kurnik.pl był też inicjatorem bardzo skróconego czasu na rozegranie partii, czego wcześniej w Polsce nie było. To zaś narzuca ekspresowe tempo gry, automatycznie wprowadzające mechanizm wykonywanych zagrań, co bardzo negatywnie się odbija na kreatywności samego grania.

in plus

Co by tu jednak złego o Kurniku nie napisać, ma on też zalety i to wcale nie jest ich tak mało. Główną z nich jest to, że jest propagatorem w naszym kraju, wiele jak do tej pory nieznanych gier, najczęściej wywodzących się z Chin. W końcu kolebki logicznych łamigłówek. To dzięki niemu poznałem, tajniki gry w chińskie szachy, gomoku (taki bardziej rozwinięty odpowiednik naszego kółko i krzyżyk), mahjong. Odkryłem też pasję gry w bardziej swojskie choćby baśkę, czy piłkę, której notabene stałem się entuzjastą i tu trzeba Kurnikowi oddać, że jakby nie istniał, raczej mało prawdopodobne, żeby umiał w to grać. Kolejną jego zaletą jest to, że od lat zachowuje swój niepodrabiany styl, jego szata graficzna się nie zmienia, zasady gry są czytelne, wszystkie w zgodzie z ogólnie przyjętymi regułami. Serwery też lepiej chodzą niż kiedyś i coraz rzadziej dochodzi do zerwania łącza podczas gry, co jeszcze kilka lat temu było czymś bardzo częstym.

Jego głównym atutem ciągle jest to, że pozostaje darmowy i raczej nie zanosi się na to, żeby kiedykolwiek miało się to zmienić. No, chyba że, pod inną nazwą, co już nie jest tak prawdopodobne, jak kiedyś to było. Wychodzi na to, że jest w tym wszystkim
ponadczasowy, wciąż ma wielką popularność, przyciągającą wielotysięczną liczbę wejść każdego dnia. Co jest ewenementem, jeżeli chodzi o polskie serwisy internetowe, gdzie o
Naszej Klasie, Tlenie, Gadu-Gadu czy Emule, zaczynają pamiętać coraz to starsi. A one
już dawno solidarnie poniosły klęskę, na przestrzeni raptem kilku lat. Myślę też, że pomimo budzenia wielu kontrowersji, to ciągle jest potrzebna strona w necie, tylko trzeba racjonalnie umieć z niej korzystać, skupiając się głównie na grze i traktować ze sporym dystansem. Wtedy to wyciągniemy z tego serwisu gier, co najlepsze. Dla mnie i tak priorytetem będzie gra rzeczywista tzw. face to face. Natomiast Kurnik na zawsze pozostanie dodatkowym narzędziem, służącym do pomocy w treningu, tego już nic nie zmieni.

Oczywiście z mojej strony, bo jestem bardzo ciekaw jak do tego tekstu, odniosą się komentujący, bo na pewno, jest wielu graczy Kurnika, na DP.

internet gry serwery

Komentarze

0 nowych
lordjahu   21 #1 24.02.2017 11:59

Nice. Przeczytałem cały podczas czekania aż mi chleb wyrośnie.

darek719   39 #2 24.02.2017 16:04

Ciekawy wpis. Fajnie się czytało.

  #3 24.02.2017 17:38
lukash86   5 #4 24.02.2017 17:59

Świetny wpis, trafnie oddający realia Kurnika.

Semtex   18 #5 24.02.2017 18:01

Świetny wpis, nawet nie zdawałem sobie sprawy, że ten serwis nadal działa, masz mój głos jeżeli zgłosisz się do konkursu!

Giee   2 #6 24.02.2017 18:20

Gdyby taki Kurnik, GaduGadu, Nasza Klasa i inne polskie przedsięwzięcia internetowe połączyły lata temu swoje siły to mogłyby stać się potęgą :) A tak wszystko obumiera na rzecz FB. W sumie to nawet gdyby zrobiły to teraz to byłyby poważnym graczem na naszym rynku.

  #7 24.02.2017 18:20

Przeczytałem cały i przypomniałem sobie, że nie byłem już pół roku na stronie kurnika.

niewiemocochodzi   6 #8 24.02.2017 18:42

Świetny wpis, trochę długi ale za to wielowątkowy. gratki.

Autor edytował komentarz w dniu: 24.02.2017 18:42
bombello   3 #9 24.02.2017 18:51

kiedyś grałem na kurniku... stare czasy...

  #10 24.02.2017 19:30

Stare czasy. GG, NK, Kurnik. Aż się łza w oku kręci.

AlbatrosZippa   13 #11 24.02.2017 19:50

Czasem się gra na Kurniku

rjakrower   6 #12 24.02.2017 20:01

Fajny wpis a kurnik.pl wręcz kultowy , bardzo lubię tam grać w 1000 i Piłkę"

Dementor   34 #13 24.02.2017 20:22

@AlbatrosZippa: A w jakie gry najczęściej? Może kiedyś w coś graliśmy? :)

Dementor   34 #14 24.02.2017 20:26

@rjakrower: Obydwie są w mojej „5” ulubionych, oprócz szachów, gomoku i warcabów.

Azir   4 #15 24.02.2017 20:26

Świetny tekst

  #16 24.02.2017 20:43

Napiszesz coś o Grono.net ???

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #17 24.02.2017 20:58

Ja myślałem, że ten serwis już dawno nie istnieje. Ostatnio zaglądałem tam z 10 lat temu. Trzeba odświeżyć sobie tą znajomość:)

Dementor   34 #18 24.02.2017 21:00

Stare to ale grać się da :)

darek719   39 #19 24.02.2017 21:10

@Dementor: Ja tam lubie warcaby :)

Dementor   34 #20 24.02.2017 21:13

@Semtex: Dzięki. A Kurnik działa i ma się całkiem dobrze.

Dementor   34 #21 24.02.2017 21:17

@darek719: Jak, tak. To, polecam ich rosyjską odmianę. Bardzo ciekawa alternatywa dla tych klasycznych. http://www.kurnik.pl/warcabyrosyjskie/zasady.phtml

  #22 24.02.2017 21:18

Właśnie sprawdzilem i usunęli mi jedno konto z 2004 roku na ktore się dawno nie logowalem :(
A co do literakow to uważam że taktyka gry jest ciekawsza niż oryginału

darek719   39 #23 24.02.2017 21:20

@Dementor: O zaraz obczaję, dzięki :)

Dementor   34 #24 24.02.2017 21:23

@darek719: W porównaniu do tych bardziej znanych. Oferują większą opcję zagrywek.

darek719   39 #25 24.02.2017 21:30

@Dementor: To poćwiczę i kiedyś zagramy :)

Dementor   34 #26 24.02.2017 21:44

@darek719: Ciekawy jestem która wersja Tobie bardziej spasuje. Tak czy inaczej, w obydwie można zagrać :)

Dementor   34 #27 24.02.2017 21:52

@niewiemocochodzi: Myślę, że każdy wątek coś z osobna nowego wnosi i przez to jest potrzebny, żeby w pełni, przedstawić, na czym polegają zasady funkcjonowania tego serwisu.

Dementor   34 #28 24.02.2017 21:55

@bombello: ... a no coraz starsze.

Dementor   34 #29 24.02.2017 22:31

@Giee: W pełni się z Tobą zgadzam, to była dla nich jedyna szansa, żeby istnieć dalej. Niestety nikt te 10 lat wstecz nie wyszedł z taką inicjatywą, brakowało też ze strony ich właścicieli chęci do takich rozmów, jak i wizji tego, co się w niedalekiej przyszłości stało.

IcyMat   5 #30 25.02.2017 00:13

Coś czuję, że kurnik.pl odnotuje dzisiaj olbrzymi wzrost odwiedzin. Połowa DP będzie przypominała hasła do swoich kont :D

Dementor   34 #31 25.02.2017 00:16

@IcyMat: Może się i tak zdarzyć... hehe

KyRol   18 #32 25.02.2017 00:19

Kur(w)nik.pl poznałem po tym jak upadła arena, taki polski portal gdzie też były gry online tego rodzaju. Niestety, w przeciwieństwie do tego drugiego, w tym pierwszym towarzystwo nie było doborowe, jedni zachowywali się jakby nieustannie byli na turnieju, drudzy naśladowali mniej lub bardziej udane algorytmy w programach, co też opisałeś. No i od tamtej pory zalogowałem się może ze 2 razy na kur(w)niku ;) Dla mnie gry towarzyskie są... towarzyskie. Gra się dla obcowania z innymi a nie po to aby komuś żyłka pękła;)

Autor edytował komentarz w dniu: 25.02.2017 00:24
  #33 25.02.2017 01:13

Wpis pierwsza klasa, oby więcej takich.

MrBeckham666   19 #34 25.02.2017 03:14

Nigdy nie przepuszczałem żę wpis o jakimś kurniku bedzie dało się czytać :D niezły :D

adam_creator   7 #35 25.02.2017 08:44

Dobry stary kurnik. Dzięki za ciekawy tekst i przypomnienie o tym dobrym serwisie. Promocja też się przyda.

Dementor   34 #36 25.02.2017 10:41

@MrBeckham666: Jak to zresztą opisałem mam ambiwalentny stosunek do Kurnika, ale fakty są takie, że trzyma się całkiem dziarsko. No i ciągle dużo ludzi na nim gra. Z całego Świata.

Dementor   34 #37 25.02.2017 10:44

@adam_creator: Masz rację, wielu ludzi czuje do niego sentyment. W końcu ten serwis ma już kawał historii za sobą.

  #38 25.02.2017 11:37

W sumie wpis o niczym, bo fenomenu kurnika nigdy w sieci nie widziałem. Ot był popularnym serwisem...

Dementor   34 #39 25.02.2017 11:39

@apostolisthefirst: To nie jest wpis o fenomenie tego serwisu, tylko specyfice jego działania.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.02.2017 11:40
  #40 25.02.2017 11:39

@Dementor: Co nie zmienia faktu, że nie przeczytałem całego.

lukash86   5 #41 25.02.2017 11:48

Ten rosyjski odpowiednik warcabów. Naprawdę rewelacyjna sprawa. Nawet nie wiedziałem, że takie istnieją.

Dementor   34 #42 25.02.2017 11:54

@darek719: Jak, lubisz grę w warcaby. To polecam też spróbować się z komputerem. Czasami z tej strony korzystam http://gryonline-pl.pl/game/201/Gra_w_warcaby_z_komputerem.html

Dementor   34 #43 25.02.2017 11:55

@lukash86: Dla, mnie to też ciekawsza wersja tej gry.

AlbatrosZippa   13 #44 25.02.2017 11:56

@Dementor: W Literaki najczęściej, kiedy mam wolne w szkole

darek719   39 #45 25.02.2017 12:00

@Dementor: Dawno nie grałem, muszę najpierw poćwiczyć na ludziach :)

darek719   39 #46 25.02.2017 12:01

@AlbatrosZippa: Literaki też często grywałem. Dobra gierka.

Dementor   34 #47 25.02.2017 12:06

@AlbatrosZippa: Literaki to takie dwa w jednym. Świetna gra towarzyska i przy okazji niej poznajemy wielu nowych słów.

Dementor   34 #48 25.02.2017 12:07

@darek719: Tak lepiej. Przy okazji można odnowić stare znajomości :)

Dementor   34 #49 25.02.2017 12:11

@darek719: No też ok. Jedno z moich odkryć na Kurniku. Ostatnio rzadziej w to gram.

darek719   39 #50 25.02.2017 12:14

@Dementor: Dawno nie grałem na kurniku. Twój wpis to świetna okazja aby sobie przypomnieć kilka gierek :)

Dementor   34 #51 25.02.2017 12:19

@darek719: Wiesz. Co by o nim nie napisać. Jednak trochę tych gier wypromował w necie np chińskie szachy, ruskie warcaby, literaki, mahjonga, gomoku.

darek719   39 #52 25.02.2017 12:22

@Dementor: Dokładnie tak. Sam trochę czasu spędziłem grając na tym portalu. od dawna tam grywasz?

Dementor   34 #53 25.02.2017 12:28

@darek719: W sumie ponad 10 lat, ale tak naprawdę zawsze miałem do niego jakieś "ale". Jakby nie te w.w gry, plus warcaby to pewnie by mnie tam nie było. Bo do takich turniejów szachowych to wolę na Arena Chess ćwiczyć, jak nie ma jakiego sparingpartnera. A Ty, kiedy zacząłem tam grać?

darek719   39 #54 25.02.2017 12:36

@Dementor: Nawet nie pamiętam dokładnie, ale u mnie było to raczej okazjonalne granie...

Dementor   34 #55 25.02.2017 12:38

@darek719: Tak, chyba najlepiej. Bo jak pisałem, najlepsza gra jest w realu :)

darek719   39 #56 25.02.2017 12:40

@Dementor: Tylko w realu problem jest taki że trzeba mieć z kim grać. Czasem tylko brak prądu zachęca do takiej gry.

Dementor   34 #57 25.02.2017 12:43

@darek719: A, no, takie czasy. Masa znajomych wyjechała za granicę, coraz trudniej o zgraną ekipę, chociaż ja tam taką "paczkę" znajomych, chętnych do gry w tysiaka czy w szachy. Ale, to już nie tak często jak kiedyś.

darek719   39 #58 25.02.2017 12:46

@Dementor: Jakbyś piwko stawiał i jedzenie to pewnie by przychodzili często na partyjkę :)

Dementor   34 #59 25.02.2017 12:50

@darek719: To przyciąga jak magnes... heh

darek719   39 #60 25.02.2017 13:01

@Dementor: ale też tak masz że z każdym kolejnym piwem spada poziom przeciwników? :D

Dementor   34 #61 25.02.2017 13:28

@darek719: No, tak wtedy ciężko się jest skupić. Zwłaszcza w gry logiczne :P

FreeWare_RK   21 #62 25.02.2017 13:38

@Dementor: Aleś się napracował nad tym wpisem :) . Gratuluję weny twórczej :) . Obczaję ten wpis jutro wieczorem to naskrobię coś od siebie :)

Dementor   34 #63 25.02.2017 14:11

@FreeWare_RK: Dzięki. Analitycznie podszedłem do tematu :)

FreeWare_RK   21 #64 25.02.2017 14:34

@Dementor: To się Tobie chwali :) . No obczajkę zrobię jutro bo ostatnio nie mam czasu na nic heh.

Dementor   34 #65 25.02.2017 14:37

Rozumiem. Taka proza życia :)

Dementor   34 #66 25.02.2017 14:51

A Ty jako fan gier od Ubisoftu, jak się odnosisz to takich w bardziej tradycyjnej formie w wersji online?

FreeWare_RK   21 #67 25.02.2017 15:06

@Dementor: Kogo pytasz? Mnie? Ja nie jestem fanem gier ubishi...softu. Ale gry planszowe uwielbiam, wszelakie szachy na pierwszy miejscu, potem te inne scrabel, chińczyki, monopoly itd. Wolę tradycyjne na blacie położone niż w formie cyfrowej gdzie gram z kompem albo z kimś tam, cholera wie skąd. Dawniej były czasy, przychodzili ludzie na zmianę do tej czy innej osoby z paczki i grało się godzinami w różne gry. Choć by w karty.

A najbardziej nie lubię tych gierek typu LOL, WOT, WOW, Tibia itd.

Granie w planszówki to był aspekt towarzyski, gadało się o pierdołach, zacieśniało więzi, nawiązywało nowe znajomości, nie zamykało na świat heh.


PS.
Za stary jestem na te ,,nowości" :P .

Dementor   34 #68 25.02.2017 15:17

O, to widzę, że jesteś w klimacie i dobrze czaisz jak to kiedyś było. Bo, dobrze pamiętasz specyfikę tamtych czasów. Co do gry w szachy, to się w pełni z Tobą zgodzę, że gra w tradycyjnej formie oprócz walorów czysto towarzyskich, ma tak samo dużą zaletę co do samej gry. Wtedy jest lepsza perspektywa gry, dla mnie to już w ogóle. Zupełnie inna jakość gry. A karty wiadomo większy luz, można nawet dla lajtu przy piwie, w dobrym towarzystwie zagrać, -czy to w tysiąca, -w pana, -czy w bardziej konkretne pokera, brydża. Fajnych planszówek też jest bez liku, ja najczęściej tak w warcaby grałem. Niestety taka gra w wersji online, zrobiła dużo złego, pod względem relacji towarzyskich.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.02.2017 15:22
FreeWare_RK   21 #69 25.02.2017 15:25

@Dementor: Nie wiem czy dużo złego bo ja niby miałem szachy na windows vista i uwierz mi, odbiłem się od nich jak od ściany. Fajne n a raz ale by tak grać i grać z kompem to nie.
To nie to samo jak grasz z żywą osobą która obok siedzi i nie dość, że grasz to jeszcze o wszystkim się gada, nawet o pierdołach bo jest fajne luźno.

Tak samo te gry strategiczne czy crpg planszowe gdzie kupowało się zestawy, karty, specjalne kości. Miało to urok jak cholera, były specjalne księgi, był mistrz gry.
To co zostało przeniesione na wersję cyfrową no to niestety nie. Nie jest to nic co np. mnie było by w stanie na długo przyciągną. Bo grając w grupie to np. mogłeś z kimś spiskować przeciw komuś, albo inne rzeczy a w takiej wersji? Chyba, że wszyscy znajomi mają to na kompie i skrzykujesz się z nimi na partyjkę, jednak jest to nudne na dłuższą metę.

Hasło klucz to jest taki, że: NIE MA TEGO UROKU W GRACH CYFROWYCH.

Bo gra to był pretekst do spotkania, pograło się a potem tak kończyło się na snuciu pogaduszek, opowieści o tzw. ,,wszystkim i niczym" jednocześnie.

Dementor   34 #70 25.02.2017 15:34

No co do takich szachów, to się raczej nie gada, bo to rozprasza, a tu się trzeba skupić... heh.
Ale, co do gier planszowych, gry w kości, statków, kółka i krzyżyk, domino, dziesiątek gier w karty. To gra na kompie się nie sprawdza. Bo to są gry z samego założenia towarzyskie w rzeczywistych realiach, a na wirtualu to wiadomo grasz w praktyce w pojedynkę. Reasumując to odwrócenie całkowicie przesłania tych gier jak za sobą niosły.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.02.2017 15:35
wielkipiec   16 #71 25.02.2017 15:58

doskonały i bardzo interesujący wpis!

Dementor   34 #72 25.02.2017 16:16

Doceniam to, że tak uważasz.

  #73 25.02.2017 16:52

Teraz to nie ma mowy o graniu, wszystko ustawione, chociażby TYSIĄC. Osoby, które grają od lat w różne gry na kurniku zauważyli wielkie zmiany po tym jak ustawiono parzyste partii gry - w ten sposób łatwiej zmanipulować całą grą. To nie ten kurnik sprzed 10 lat, teraz aby wejść i zagrać trzeba mieć cholernego fart'a. Chyba, że się nabije nick'a i nikt nic z tego nie robi, bo dużo osób biega na świeżych nabitych czerwonych nickach.

  #74 25.02.2017 17:22

kiedyś grałem tam w szachy ale jak piszesz, syf na turniejach, to już w ramach ćwiczeń wolę popykać sobie na kompie z porządnymi silnikami tj stockfish . Sam kurwnik to historia ale dawno o nim już zapomniałem.

Dementor   34 #75 25.02.2017 23:16

@Anonim (niezalogowany): W takim razie polecam doskonały program szachowy do treningu Arena Chess http://www.playwitharena.com/

Dementor   34 #76 25.02.2017 23:17

@Anonim (niezalogowany): Fakt, coraz bardziej angażuje się w politykę, o czym zresztą napisałem.

Dementor   34 #77 25.02.2017 23:19

@Grzesiek0000 (niezalogowany): Może, w przyszłości. W sumie to też historyczny już serwis, warty szerszego opisania.

Dementor   34 #78 25.02.2017 23:20

@Nikt_Inny (niezalogowany): Zgadza, się tak już od 2009 roku, zmiany zaszły w złą stronę.

Dementor   34 #79 25.02.2017 23:38

@Shaki81: Wychodzi na to, że to będzie taka sentymentalna podróż w nieznane, zważywszy na to ile tam nie byłeś :)

lukash86   5 #80 26.02.2017 01:23

A jakie są różnice. W grze, pomiędzy szachy klasycznymi, a chińskimi, o których tu pisałeś? https://www.youtube.com/watch?v=XArCLCMOFV4 Bo, na YouTube wyglądają bardzo ciekawie.

Axles   17 #81 26.02.2017 08:15

Nieźle musiałeś się napracować nad wpisem i zebrać masę danych, opłaciło się bo bardzo czytało się.

Dementor   34 #82 26.02.2017 11:23

@Axles: Masz rację. Tym, bardziej, że informacji na temat tego serwisu w necie nie ma za dużo.

Dementor   34 #83 26.02.2017 11:45

@lukash86: Zasadnicze. Ta chińska odmiana szachów stawia przeciwko sobie dwóch generałów. Zamiast królów i gońców grasz armatami i strażnikami. Co za tym idzie wykonujesz specjalne ruchy po planszy, żeby pokonać generała przeciwnika aby wygrać. Ale to wszystko jest do ogarnięcia. Na Kurniku w sposób przystępny pokazują zasady tej gry, trzeba je przyswoić, żeby później móc, w ogóle myśleć o grze w Xiangqi... http://www.kurnik.pl/xiangqi/zasady.phtml

Autor edytował komentarz w dniu: 26.02.2017 17:19
darek719   39 #84 26.02.2017 15:45

@Dementor: ale logiczne są najlepsze. jaka twoja ulubiona?

rspuka   2 #85 26.02.2017 17:23

Świetny wpis. W sam raz do porannej kawy.

Dementor   34 #86 26.02.2017 18:03

@rspuka: W sumie, takie było jego zadanie :)

Dementor   34 #87 26.02.2017 18:09

@darek719: Z tych już wymienionych (szachy, piłka, warcaby, gomoku), to czasami też grywam w takie bardziej egzotyczne sudoku, kakuro, mahjonga (ze znajomymi).

darek719   39 #88 26.02.2017 18:13

@Dementor: a jak teraz poziom na kurniku? jest z kim grać?

Dementor   34 #89 26.02.2017 18:30

@darek719: To w dużym stopniu, zależy od tego na jakiej grze, z kim i kiedy. Ogólnie większość gier trzyma jakiś poziom, ale dużo tam też jest kombinatorstwa, takiego "anty-grania". Wiesz Kurnika to najgorzej poważnie traktować, wtedy się człowiek nie potrzebnie emocjonuje. A co do samej frekwencji, ciągle jest oblegany, w tej kwestii się nic nie zmieniło od tych nastu lat :)

darek719   39 #90 26.02.2017 18:33

@Dementor: anty grania? trolują czy klikają żeby klikać? czy uciekają z gry?

Dementor   34 #91 26.02.2017 18:36

@darek719: Wszystko po trochę, wyobraźnia takich kombinacji nie zna granic. Pograsz tam kilka razy zaraz zakumasz o co biega, najlepszym przykładem jest tysiąc.

rjakrower   6 #92 26.02.2017 22:33

@Dementor: a jaki masz nick ? może kiedyś zagramy

Dementor   34 #93 26.02.2017 23:01

Dobry pomysł, w wolnej chwili można zagrać. Najlepiej wieczorem. A co do nicków, choćby ten co na DP, jak i kilka innych. Podaj mi swój to cię namierzę :)

rjakrower   6 #94 27.02.2017 00:32

@Dementor: keeper12 :)

lukash86   5 #95 27.02.2017 00:49

@Dementor: Dzięki, za wnikliwe wytłumaczenie. W wolnej, chwili skorzystam z tego poradnika. Zawsze, to jakiś wstęp do gry. Odmiana od tych tradycyjnych.

  #96 27.02.2017 20:44

Kurnik.pl stary, ale jary. Ciekawa analiza, pogratulować :) Najgorszy jest ten obecny upadek morale części użytkowników przy jednoczesnej totalnej bierności adminów.

Dementor   34 #97 27.02.2017 22:22

@rjakrower: OK. Daj kiedy znać, to się zagra :)

Dementor   34 #98 27.02.2017 22:30

@lukash86: Też tak uważam, czasami grywam, w nią, w wolnym czasie. W wersji online, tak samo, na tej stronie... http://www.freeonlinepcgames.net/pl/play/xiangqi-ii-xiangqi-chinese-chess-is-the.../

lukash86   5 #99 28.02.2017 01:09

@Dementor: Na, tej stronie jeszcze nie byłem. A widzę, że różnych gier tam jest bez liku. Które jeszcze z mniej znanych, oprócz chińskich szachów z logicznych polecasz?

  #100 28.02.2017 13:47

Świetnie napisany tekst. Dogłębnie przedstawiający historia tego serwisu. Gratuluje weny twórczej!

Dementor   34 #101 28.02.2017 14:00

@epasje (niezalogowany): Zgadza się. To już historyczny serwer gier. A co do norm obyczajowych tam panujących, sam wiesz, jakie teraz obowiązują. A, najgorsze jest to, że nie zanosi na ich poprawę.

darek719   39 #102 28.02.2017 15:03

@epasje (niezalogowany): Chyba tak źle nie jest... :)

ayufan   4 #103 02.03.2017 05:22

Ja grałem lub gram tam tylko monopol i nic więcej, i tylko okazjonalnie, ale jak już gram monopol to zdecydowanie wole na kurniku niż realnie, głównie z dwóch powodów, jeden powód to nie ma chętnej ekipy do gry, a drugi powód to czas, a jeżeli nie ma fajnej ekipy z którą można przy grze pogadać, to realna partia strasznie się dłuży, i robi się nudna, na kurniku partie tej gry rozgrywane są dużo szybciej, i to ma swój plus jeżeli gra się tylko okazjonalnie np raz na kilka miesięcy, oraz chce się rozegrać tylko jedną lub dwie partie, nie tracąc przy tym dużo czasu na grę.
Dużym plusem obecnego kurnika jest to, że przerzucili się z javy na html5 przez co już nie trzeba instalować javy, a znam ludzi, którzy instalowali jave specjalnie tylko po to, aby kurnik im odpalił, i na Linuksie nie każdy ze znajomych dawał sobie radę z instalacją, zwłaszcza w latach 2003-2004 gdzie nie było tylu graficznych "wspomagaczy dla ówczesnych początkujących" w Linuksie ile jest obecnie, w distrach typu Ubuntu czy Mint.

Autor edytował komentarz w dniu: 02.03.2017 05:26
wojtex   10 #104 03.03.2017 00:38

Fajny wpis ; ) Co do gier, to tysiące godzin przegrałem w realu w makao, pana (wersja zwana oszustem), tysiąca, wista, 3-5-8 i brydża (tu już nie tak dużo, bo wiadomo - brydż to nie są żarty ; ). Faktem jest, że teraz ze świecą szukać młodzieży grającej w jakąkolwiek grę karcianą.

Ale mam pytanie, jak w takim razie na innych stronach do gier online (np szachy) jest rozwiązany problem korzystania z programów? Mają jakieś algorytmy wykrywające styl gry komputera?

Pzdr.

Dementor   34 #105 03.03.2017 18:47

@wojtex: W pełni się zgadzam, że w dzisiejszych realiach, coraz mniej młodych ludzi gra w karty. Nie ważne realu czy wirtualnie. Po prostu dla wielu taka forma spędzania wolnego czasu jest czymś archaicznym. A szkoda, bo spełniała istotnie integracyjny aspekt. Odnosząc się do Twojego pytania, z tego co mi wiadomo to tylko na MMORPG sobie z tym dobrze radzą. Inna sprawa, że w Polsce jest mało stron gdzie można zagrać w tradycyjne gry, między sobą. Za to jest dużo co można w wersji online zagrać z komputerem.

Dementor   34 #106 03.03.2017 18:50

@Jan Cwynar (niezalogowany): Taki był sens jego przesłania.

lukash86   5 #108 05.03.2017 20:43

@Dementor: Korzystam z tej strony, którą poleciłeś i muszę przyznać, że mam bardzo pozytywne odczucia. Bardzo dobra alternatywa gier online dla Kurnika.

Dementor   34 #109 05.03.2017 20:51

@xavkas: To nawet nie artykuł, tylko zbitek powszechnie znanych cytatów. A tak w ogóle Ty, jakie masz zdanie na temat tego serwisu gier?

Autor edytował komentarz w dniu: 05.03.2017 20:58
Dementor   34 #110 05.03.2017 20:57

@lukash86: Ta też jest ok http://www.gry.pl/gry/planszowe-i-karciane Zresztą wiele tego typu stron jest w necie.... O stronie MMORPG słyszałeś?https://mmorpg.org.pl/ Jak nie to polecam. Jest najlepsza!

xavkas   2 #111 05.03.2017 21:07

@Dementor: wychowałem się na nim ;) mam sentyment do niego. A tak swoją drogą to ciekawy fenomen - mimo, że z wyglądu nic się nie zmienił na przestrzeni paru lat to ludzie do niego wracają i cały czas jest popularny.

Dementor   34 #112 05.03.2017 21:17

@xavkas: Właśnie, bardzo dobrze to zauważyłeś, że pomimo tego, że od lat jest niezmienny, wśród ludzi jest ciągle popularny i to nie tylko tych starszych datą. Może, właśnie ta ascetyczna forma? Nie podążanie za trendami? Stworzyło ten swoisty fenomen.

lukash86   5 #113 05.03.2017 21:48

@Dementor: Faktycznie pisałeś o tym MMORPG, że jest w porządku. Nie omieszkam ją wypróbować. Tylko najpierw muszę konto założyć :P

Dementor   34 #114 05.03.2017 21:52

@lukash86: Polecam, warto.

xavkas   2 #115 05.03.2017 22:35

@Dementor: + brak nachalnych reklam i brak mikropłatności.

Dementor   34 #117 06.03.2017 00:31

Tutaj fajna gra w szachy w wersji online, bez cheatów http://www.chessfriends.com/?lang=pl_PL

Autor edytował komentarz w dniu: 06.03.2017 00:37
Dementor   34 #118 06.03.2017 00:38

@Ostatni Mohikanin: Samemu w wolnym czasie, nie omieszkam sprawdzić te gry.

Autor edytował komentarz w dniu: 06.03.2017 00:38
FreeWare_RK   21 #119 11.03.2017 11:37

@Dementor: ,,Mahjong — znakomita gra, dla czterech osób, wywodząca się z Chin. Dzięki Kurnikowi ją odkryłem." ----> Ja tą grę miałem na windows vista albo na win 7 nie pamiętam ale była wbudowana w windowsa. Bardzo fajna relaksująca gra.

FreeWare_RK   21 #120 11.03.2017 11:47

@Dementor: To co kiedyś powiedziałem o planszówkach to fakt, one spajały i towarzysko fenomenalnie się grało.Jak chodzi o multi obecne i gry powiedzmy komputerowe to nie. Ludzie co prawda tworzą klany do CS'a czy do innych gier jak te LOLE i WOWY ale to są raczej nonejmowi anonimowi ludzie.

Ostatnią jedyną w sumie dla mnie grą na PC która była taka w sumie towarzyska to seria Heroes of Might and Magic. Siadało się przy jednym kompie w kilka osób i na zmianę w trybie ,,gorących krzeseł" grało się w to.
Również gry na pegazusa takie były. Powiedzmy dwa pistoleciki i strzelało się do kaczek albo sławna seria ,,Worms".

Teraz to obecne multi czy gry coop-owe to już nie jest to.
W strzelankach człowiek gra szybko, musi się skupić i nie ma czasu na rozmawianie tak naprawdę o wszystkim i niczym.

Dementor   34 #121 11.03.2017 11:47

W pełni masz rację. Najlepiej się w nią w czwórkę gra, wersji też ma co nie miara. W Japonii grają w go, trochę jak w Polsce w pokera, dla relaksu, a czasem i uprawiając hazard.

FreeWare_RK   21 #122 11.03.2017 11:49

@Dementor: A no tak, miła była ta doza niewiadomej jak postawiło się coś i dreszczyk emocji nieziemski. To porównuje do tego jak za ,,pieskich" czasów w podstawówce w czipsach były pokemony, piłkarze itd. i potem się na korytarzu, na przerwach grało a zwycięzca zabierał wystawioną kartę przeciwnika. Można było łatwo się dorobić ,,kart" jak dobrze się grało albo stracić wszystko w kilka chwil.

Dementor   34 #123 11.03.2017 11:50

@FreeWare_RK: Tutaj Ostatni Mohikanin polecił Ci, ciekawy zestaw gier planszowych. Więc zapraszam tutaj: https://pl.boardgamearena.com
(Czytaj więcej: https://www.dobreprogramy.pl/OstatniMohikanin/Board-Game-Arena-dobre-gry-planszo...)
:)

FreeWare_RK   21 #124 11.03.2017 11:53

@Dementor: Ten drugi link nie działa mi, pokazuje błąd serwera 404. Co do gier to chętnie w wolniejszej chwili skorzystam.
PS.
Wejdź na PRV. Coś tam Ci napisałem.

Dementor   34 #125 11.03.2017 11:58

@FreeWare_RK: Czuję bazę, bo sam jako dzieciak, też zbierałem karty NBA, wcześniej autka turbo. Wiadomo kupując taki zestaw kart, czy gumę do żucia, niosło to jakąś dozę emocji, co tam wewnątrz znajdziesz. Faza zbierania pokemonów mnie ominęła. A taki szkolny hazard, czy to w karty, czy w inne gry losowe. To miało swój urok. Co nie którzy bardzo się w to wciągali. Swoją drogą większość tych uzbieranych gadżetów w domu posiadam :)

FreeWare_RK   21 #126 11.03.2017 12:03

@Dementor: Pamiętam chyba te karty NBA, były też tazosy z gwiezdnych wojen :) .

Co do hazardu to mój dobry kolega i współlokator chodził do akademika polibudy i AGH i przez noc tyle kasy zainkasował, że nie musiał martwić się o życie o zapłacenie akademika, flaszkę itd. Masakra, gość potrafił nawet kilka stówek przynieść po takiej sesji xD. Hazard na całego :) . No i nawiązywanie znajomości, zacieśnianie więzi itd.

Dementor   34 #127 11.03.2017 14:03

@FreeWare_RK: No, w drugiej połowie lat 90. XX wieku były bardzo popularne :) A z hazardem nie, ma żartów wiele osób w to się wciągnęło. To sprawdza też, silę charakteru. Mnie to nigdy za bardzo nie wciągało... A Twój kolega niech sobie obejrzy „Wielkiego Szu” z popisową rolą Jana Nowickiego. Ten film to najlepszy „odstraszacz” :P

FreeWare_RK   21 #128 11.03.2017 15:08

@Dementor: Nie gra już, topi smutki w alkoholu. Zapuszczony jak nie wiem. Przy nim to każdy może się dowartościować.
Mnie karty nigdy nie wciągnęły. Moją ulubioną grą w którą mogę grać i grać, która się nie nudzi, są szachy! To jest dopiero genialna strategiczna gra.

lukash86   5 #129 23.03.2017 17:16

Co do aplikacji gier online w necie. Ostatnio odkryłem bardzo ciekawą, służącą do gry w szachy. Nazywa się ona Chess.com. Polecam https://www.chess.com/pl

  #130 23.03.2017 19:09

ja mam 6 lat ale gram na kurniku

Dementor   34 #131 24.03.2017 18:17

@Anonim (niezalogowany): No, to faktycznie, wcześnie rozpocząłeś :)

Dementor   34 #132 24.03.2017 18:19

@lukash86: Dzięki, za link. W wolnym czasie sprawdzę tą aplikację.

Dementor   34 #133 24.03.2017 18:20

@FreeWare_RK: Wychodzi na to, że na dobre dał się wciągnąć w hazard. Czasami, bywają bardzo smutne, koleje ludzkiego losu.

FreeWare_RK   21 #134 24.03.2017 18:25

@Dementor: Dla niego niewątpliwie nie jest to nic smutnego. Raczej łatwa kasiora zdobyta lekkim wysiłkiem. Zaradność jego i głupota tych których ogrywa. Bo po kiego na kasę grają? Ja tam w karty grać nie umiem za bardzo i nigdy mnie nie wciągały. Szachy to moja ulubiona gra.

Dementor   34 #135 24.03.2017 18:45

@FreeWare_RK: Tak to bywa, ludzie różnie podchodzą do życia... A co szachów to taka gra na całe życie. Ciągle coś nowego się w niej uczysz :) I to właśnie najbardziej w nich cenie. Tą niekończącą się możliwość opcji ruchu. Ty, masz podobnie?

FreeWare_RK   21 #136 24.03.2017 19:00

@Dementor: Tak samo mam. Setki taktyk, możliwości, układów. Uwielbiam technikę podstępu. Powiedzmy, że pozwalam przeciwnikowi by uwierzył, że gra ode mnie dużo lepiej. Wtedy traci czujność i koncentracje, popełnia błędy. Uwielbiam sytuację gdy szachuje króla i jednocześnie hetmana czy tam damę. Jak zwał tak zwał. Gra się bosko.
Co ciekawe na punkty nigdy nie grałem. Tylko na zwycięstwo ogólne albo remis.
Tyle lat i nie nudzi się to, żadna rozgrywka nie jest taka sama. Za czasów studenckich w akademiku grałem całymi nocami z ludźmi. Tam się nauczyłem dobrze grać i różne techniki wypracowywać bo wcześniej to grałem tak o.

  #137 28.03.2017 22:33

@Dementor: Juz wczesniej byly niezle jaja na tym kurniku gdzie poprostu skasowano mi konto bez zadnej odpowiedzi na maila tylko dlatego, ze nazwalem sie jaruzelzly. Gralem na nim przez pol roku z calkiem niezlym wynikiem, w tym czasie naprawde wulgarne nazwy o kaczorach, ziobrach, pisach przechodzily bez echa. Nigdy juz nie wroce na ten portal i wam radze to samo. Nara futryga czy jak ci tam.

Dementor   34 #138 28.03.2017 23:10

@Misiunio (niezalogowany): Faktycznie, za bardzo się teraz zaczęli angażować w politykę. Co za tym idzie wielu użytkowników, podobnie do Ciebie się do tego portalu zraziło. Ale co zrobić, tego się już nie zmieni. Tak czy inaczej, wielu graczy będzie z niego korzystać, bo nie w Polsce konkurencji jeżeli chodzi o serwisy gier on-line.

Sprawiedliwy_Jontek   4 #139 01.04.2017 15:36

Świetny wpis. Nie sadziłem że, ten portal jeszcze funkcjonuje. Trzeba odświeżyć pamieć i przygotować się na jakieś ciekawe rozgrywki (mam nadzieję).

Kotletor   7 #140 04.04.2017 14:58

Przy okazji chciałem powiedzieć, że niektóre tytuły na kurniku miały poważne błędy projektowe, które się ujawniły po postawieniu komputera gracza za NAT-em. Po prostu nie wiedzieć czemu, to komputer czekał na połączenie TCP od serwera, a tego się nie robi.

tomkuk   1 #141 24.05.2017 08:49

@Dementor interesujący wpis! Bardzo fajnie przedstawiona historia tego magicznego miejsca jakim jest kurnik.pl. Nie wszyscy jednak maja tyle czas żeby na nim przesiadywać :/ Jeżeli lubicie Literaki a jesteście zabiegani to polecam http://literakiapp.com. Tryb 3 dniowy na pewno Wam się spodoba

PS fajnie byłoby przeczytać historie o innych polskich programach/serwisach, np GG. Chyba że zostało już to gdzieś spisane ...

  #142 06.06.2017 18:35

Noga moja, ręka właściwie tam już nie postanie, za te chamskie, polityczne wpisy. Niech zdycha śmiercią naturalną jak nasza klasa.

  #143 15.06.2017 09:57

ten człowiek nie wie na czym gry umysłowe i karciane dla mnie jest kretynem

  #144 18.06.2017 20:14

jak by tak wolno myślał w szachy jak przeciwnik to może on by miał taką przewagę materialną

  #145 13.07.2017 10:21

Konieczne jest moim zdaniem uzupełnienie , bo autor artykułu pominął kilka istotnych informacji , które ukazują kurnik z innej strony , co daje bardziej wyczerpujący obraz.Przed 2004 rokiem portalem , który miał najlepszą opinię i cieszył się znacznie większą popularnością -chodzi o szachy- był cronix.
Były trzy pokoje : złoty , srebrny i brązowy.To na cronix-ie grali najsilniejsi gracze, w tym wiele osób z polskiej czołówki.Kurnik w tamtym czasie był symbolem obciachu i wieśniactwa i w złym tonie było nawet przyznawać się ,że się tam grywa.Na porządku dziennym były kilkunastosekundowe lagi, wywalanie wszystkich z gry ,chamstwo i wykorzystywanie do gry programów szachowych.Jednak właściciele cronixa popełnili błąd- serwis z dnia na dzień stał się płatny.Chyba o ile pamiętam w 2004 roku.Stawki były kosmiczne , a sposoby płatności uciążliwe.W przeciągu dwóch miesięcy ruch na cronix-ie zamarł.Większość osób z braku innych alternatyw przeniosła się na kurnik.
Ale w doróżnieniu od cronixa , kurnik miał ciągłe problemy techniczne.
Właściciel tłumaczył to kiepskim serwerem.Gdyby wtedy była dla kurnika jakaś alternatywa , byłaby powitana z ulgą.Ogólnie nie miał chyba dorbej opinii co widać było po wpisach na forum.Autor serwisu wpadł na pomysł zorganizowania zbiórki na serwery wśród graczy.Ludzie dopbrowolnie dokonywali wpłat i uzbierała się dosyć szybko suma , wielokrotnie przewyższająca sumę , która zadaniem autora była potrzebna.
Opublikowano listę darczyńców i kwoty.Nie wiem co stało się z nadwyżką , ale chyba nie została zwrócona lecz przeznaczona na zakup lepszego sprzętu.
O ile pamiętam zbiórka na serwer została powtórzona za jakiś czas.
Kwot nie jestem pewien ,bo rzadko wówczas na kurniku bywałem.
Ale o ile pamiętam , a mogę się mylić pierwsza zbiórka miała za cel 5 tys a przyniosła ponad 20 tys , a w kolejnej zebrano ponad 80 tys.Ale to było tak dawno ,że szerze mówiąc to nie pamiętam.Może ktoś z Was ma lepszą pamięć.
To co autor napisał o czasie gry na kuniku - chodzi cały czas o szachy-to trochę nie tak.W szachach w realu gra się partie 3 minutowe.Mało tego gra się partie 1 minutowe, kiedyś zwane bulletem.Wygrana na czas nie jest wbrew temu co autor sugeruje, wygraną o niższej randze.Punkt to punkt.Wygrać na czas to normalne , to nie jest ujma.Chodzi o to ,że czas to element gry.Ktoś świadomie zużywa mniej czasu , kosztem wykonywanie nie najsilniejszych posunięć.
Efektem jest gorsza pozycja.Jego przeciwnik ma dwie drogi - jedną jest próba równie szybkiej gry , ale mniej precyzyjnej , a druga to próba znalezienia posunięć silniejszych zużywając więcej czasu, a to może skończyć się przegraną na czas pomimo lepszej pozycji.Ale zawsze jest wybór - grać szybko i mniej dokładnie , albo wolniej ryzykując przgraną na czas w pozycji wygranej.
To norma w szachach nawet w dawnych latach gdy grano po 2,5 godziny na 40 posunięć.
System rankingowy - szachy, warcaby- jest wzorowany na systemie Elo, ale na kurniku zaimplementowano tylko wzór , nie rozumiejąc jego ograniczeń.
Niestety jest to rozwiązanie w wypadku gry online wadliwe.Było to panu Futredze tłumaczone wielokrotnie , jeszcze za dawnych czasów, bez skutku.
Zły system rankingowy skutkuje patologiami , jak nabijanie sobie punktów ze słabszymi graczami.
Obecnie jeżeli chodzi o szachy ,kurnik jest po prostu dysfunkcjonalny.
Ja rozumiem dążenie do prostoty , ale komuś się z prostactwem pomyliło.
Zresztą prostota na kurniku = dysfunkjonalność.Dziś na szczęście jest wiele innych miejsc ,żeby sobie w szachy przez internet pograć.Miejsc ,które mają swój urok .Miejsc gdzie dosiadający się do stołu zawodnik wita się.
Miejsc w których ucieczki gdy się przegrywa są karane , a osoby które robią to nagminnie nie znajdą sobie partnerów do gry.Miejsc w których eliminowane jest chamstwo.
Obecnie kurnik się stoczył.Owszem , gdy ktoś sobie chce zagrać i nic więcej to tak , dobrze trafił.Ale kurnik to przepraszam za skojarzenie dobre miejsce na jednorazowy numerek za darmo, bez zobowiązań.To nawet gorzej niż w domu publicznym bo w tym przybytku trzeba płacić, a kurnik wciąż jest darmowy.
Ale jak coś jest za darmo to najczęściej niewiele jest warte- czego zdaje się kurnik jest dobrym przykładem.

  #146 07.08.2017 09:43

Nie podoba mi się polityka w postaci haseł, przestałam grać tutaj, polityki mam dodyć i jeszcze tutaj to za wiele dla mnie. Sszkoda bo sama kiedyś wpłaciłam małą kwotę na serwer dla PANA PANIE FURTEGA
.

  #147 09.08.2017 22:03

Fajnie się czytało... W Literaki kiedyś grałam niemal nałogowo i udało mi się być pomarańczową! Prawda, że tylko przez chwilę, a druga prawda, że bez oszustw. I z tym się w artykule nie zgadzam! Byli dobrzy gracze, uczciwi...