Moje ikony pulpitu — wczoraj i dziś. A czy Wy zastosowaliście podobną selekcję?

Czas mija nieubłaganie. Tę tendencję widać zwłaszcza po naszym sprzęcie komputerowym, który w przeciągu ostatniej dekady przeszedł wielką transformację technologiczną i wyglądową. Pochodną tego zjawiska może być coraz mniejsza liczba ikon na pulpicie sprzętów, z których korzystamy. A ja w pełni sobie to uzmysłowiłem, odkrywszy niedawno screena pulpitu mojego komputera sprzed ośmiu lat. Kiedy po szybkiej analizie dotarło do mnie, że przedstawione tam ikony w zdecydowanej większości już nie użytkuję.

Archiwalny Windows XP 

A jak to wygląda w autopsji, przedstawię według działowego ustawienia tamtejszych ikon. Dla uściślenia dodam, że programy i przeglądarki zaznaczone boldem ciągle mam na Windows 10.

Zatem pierwszy rząd tworzy: Nero Express, Winamp, Mozilla Firefox, Flash Get, Gadu-Gadu i Komunikator Tlen.pl.

W drugim rzędzie znajduje się; Microsoft Office, Total Commander, UltraISO, AmCap, Samsung New PC Studio oraz Skype.

Trzeci tworzą: Apache OppenOffice. Adobe Reader X, Internet Explorer, HP Photosmart Essential, VLC Media Player, a także AVSYOU Software.

Czwarty przestawia: Biuro Rachunkowe, DVD Flick, Formularze IPS, Google Chrome, Księga VAT i PhotoScape.

Za piąty rząd odpowiadają: WinRAR, AIMP, Auslogics Disk Defrag, CCleaner, CDBurnerXP, Freemake Video Converter, HP Photo Creations oraz Malwarebytes.

W poczet szóstego wchodzi: Opera, Quick Time Player, Ultimate Player Radio, uTorrent, Internet Download Manager i OpenFM.

W siódmym rządzie są natomiast: RadioSure, SpeedConnect Internet Accelerator, a także XnView.

Screen ten przedstawia więc 42 ikony programów i przeglądarek, z których jeszcze tylko 9 na bieżąco używam.

Używany Windows 10 

Jak widać po poniższym screenie na moim komputerowym pulpicie „dziesiątki” AD 2020 w porównaniu do XP'owego z 2012 r. ubyło bardzo dużo ikon. Jednakże te, które przybyły są wizytówką bardzo pomocnych dla mnie programów. A należą do nich: Arena Chess, ESET Internet Security, Media Player Classic Home Cinema, PotPlayer, Armagedon Chess, Paint, Przelewy. NET oraz SumatraPDF. Ponadto większość usuniętych programów zastąpiły systemowe alternatywy oraz aplikacje online, które nie dość, że są nowoczesne to nie wymagają przy tym oddzielnej instalacji.

Zresztą na laptopie z Windows 10 pobrałem tylko skanera ESET oraz przeglądarki Opera i Chrome, nie instalując żadnych programów. Bo w zupełności wystarczą mi te oferowane przez Microsoft oraz zestaw chrome'owych wtyczek.

Rezerwowy Windows 7 

Tegoroczny „siódemkowy” pulpit — z racji tego, że tego systemu używam alternatywnie — jest takim połączeniem XP'owego przepychu z „dziesiątkowym” minimalizmem. Mam na nim zainstalowane trochę archaicznych programów tj. CCleaner, Malwarabytes, AdwCleaner, GIMP, Audacity, Skype czy Best Player. Z autopsji wiem, że ich działanie źle znosił Windows 10; tak więc, żeby nie zakłócać jego pracy, użytkuje je właśnie na „siódemce”. Aczkolwiek tak rzadko już korzystam z tego systemu, że przedstawiony tutaj screen można odebrać tylko jako suplement.

Ogólne wnioski

Fakty są takie, że w przypadku użytkowania najnowszego systemu Microsoftu mamy do czynienia ze stopniowym „odprogramowywaniem” pulpitów komputerowych. Wynika to z tego, iż „dziesiątka” sama w sobie ma zainstalowane mnóstwo programów i aplikacji, które udanie zastępują te „wgrywane z zewnątrz”.

Co najlepiej świadczy o tym, że Windows 10 stał się takim NADSYSTEMEM i dlatego nie akceptuje coraz większej liczby nieMicrosoftowskich produkcji. Tendencja ta dotyczy głównie antywirusów, wszelakich odkurzaczy, programów do przetwarzania zdjęć, archiwizerów plików czy programów biurowych. Na zmniejszenie liczby pulpitowych ikon niebagatelny wpływ ma też odejście od instalowana: komunikatorów internetowych, klientów sieci BitTorrent, a także programów do nagrywania płyt CD/DVD oraz pobieraczy plików i przyspieszaczy systemu. Po prostu pulpity komputerów polskich użytkowników coraz bardziej się modernizują i przy tym cywilizują. Przestawione tutaj ustawiczne pomniejszanie liczby pulpitowych ikon na przestrzeni 8 lat jest tego autentycznym przykładem.

Trzy zdania na koniec

Swoją drogą ciekawi mnie czy przeszliście podobną selekcję komputerów ikon jak u mnie. Zatem, jak przedstawia się wygląd Waszych pulpitów na przestrzeni minionego czasu? Zapraszam wszystkich zaciekawionych tematem do wymiany swoich opinii.