Oszustwa na OLX — jak się ich ustrzec

Kupowanie w sieci już na dobre wyparło tradycyjną formę zakupów. Oferuje większy wybór produktów, atrakcyjniejsze ceny, możliwość sprawdzenia opinii użytkowników, a to wszystko bez potrzeby wychodzenia z domu. Wydawałoby się wiec, że taka forma zakupów ma same plusy. Niestety jednak tak nie jest, a największym utrapieniem kupowania w sieci są oszuści internetowi, którzy ostatnimi czasy „upodobali” sobie popularny serwis ogłoszeniowy OLX. Wpis ten jak nie trudno odgadnąć będzie dotyczył najskuteczniejszych sposobów na ochronę przed tymi oszustami.

Preferowana forma transakcji

Zacznijmy od tego, że pochodzący z Anglii OLX w Polsce już od dobrej dekady ma sporą rzeszę oddanych użytkowników, bo sam w sobie to dobry serwis — i tak naprawdę, jak umie się z niego korzystać można tam kupić najróżniejsze rzeczy w okazyjnych cenach. Tylko żeby tak było trzeba wiedzieć, jak na nim kupować. A nie jest to większą filozofią i wystarczy do tego zaznajomienie się z zasadami bezpiecznej transakcji na OLXie, z których jasno wynika, że serwis OLX zaleca dokonywanie transakcji dopiero po dokładnym sprawdzeniu stanu ogłoszonego przedmiotu podczas spotkania ze sprzedawcą w jego domu lub innym umówionym z nim miejscu:

OLX.pl to serwis ogłoszeń lokalnych, dlatego rekomendujemy odbiór osobisty! 

Taka forma kupowania ogranicza jednak teren poszukiwanego zakupu przeważnie do kilkunastu kilometrów... no, chyba że kupujący bardzo zainteresuje się ofertą do 200-300 km. A to niesie za sobą dodatkowe koszta przejazdu, powodujące, że takie transakcje przeważnie dotyczą droższych rzeczy. Na OLX-ie jednak wielu klientów preferuje taką formę transakcji — bo wychodzi ze słusznego założenia, że najlepiej naocznie sprawdzić, czy oferowany produkt wart jest swoich pieniędzy. Zresztą samemu w ten sposób sprzedałem tak na OLX-ie sporo instrumentów muzycznych oraz sprzętu RTV i AGD, które ważyły swoje i taki przyjazd dla klienta był bardziej opłacalny niż wynajem kuriera.

Tacy właśnie „przyjezdni” klienci z reguły nie stają się ofiarami oszustów na OLX, bo nie kupują kota w worku, tylko na miejscu sprawdzają, czy towar im pasuje. No i właśnie taka forma transakcji jest w zgodzie z regulaminem serwisu i do minimum ogranicza ryzyko bycia oszukanym. 

Niestety nie wszyscy do tych zasad się stosują. A najbardziej lekkomyślni pod tym względem są kolekcjonerzy, którzy jak wiadomo, z reguły są „zapaleńcami” gotowymi wydać każde zarobione pieniądze na spełnienie swoich pasji. Oni też, jeśli znajdą poszukiwany eksponat do kolekcji są gotowi wysłać „w ciemno” grube pieniądze, żeby tylko zdobyć kolejne trofeum do swojej kolekcji. No dobra tylko nikt nie ma prawa, żeby korzystać z czyjejś fascynacji i pod żadnym pozorem nie można przyzwolić na takie akty wykorzystywania ludzkiej naiwności!

Kupuj z głową! - OLX

W takim razie jak się można ustrzec przed staniem się ofiarą „oeliksowych” oszustów? Żeby się tego ustrzec, najważniejsze jest w tym wszystkim zachowanie zdrowego rozsądku. A taka postawa powinna się przejawiać świadomością tego, ile co jest warte. Owszem na OLX-ie zdarzają się czasami niezłe okazje. Ale wszystko musi mieć swoje granice. Zwłaszcza jeżeli chodzi o rzeczy nowe, gdzie ceny ich na OLXie są podobne jak na Allegro. I rzadko się zdarza, żeby na przykład jakiś nowy wypasiony model smartfona kosztował o połowę taniej niż na innych platformach transakcyjnych. Chociaż zdarzają się tam takie okazje i z reguły są one mocno podejrzane, gdyż najczęściej są zasadzką oszustów na naiwnych. Jednakże bardzo łatwo to wykryć — bo „oeliksowy” oszust zaraz po ustaleniu kosztów transakcji zażąda wysyłkę pieniędzy na podane przez niego konto. A gdy tylko wyrazi i się chęć odbioru towaru na miejscu albo przeniesienie transakcji na Allegro (gdzie kupujący ma dużo większe prawa niż na OLX), internetowy oszust szybko zamknie robienie interesu, ponieważ wyczuje, że nie trafił na sieciowego naiwniaka.

Dlatego też fundamentalną sprawą jest to, żeby pod żadnym pozorem nie płacić na OLX-ie za nie sprawdzony na miejscu towar. „Oeliskowi” oszuści żyją tylko z tego, że ktoś podekscytowany szansą kupna „po pieniądzach” interesującej go rzeczy wyślę im pieniądze na konto — co automatycznie dla takiego sieciowego kombinatora jest „gratisowym” przelewem. Ów delikwent natomiast, który wysłał taki przelew, jak się już okaże, że został oszukany, nie ma większych szans na odzyskanie tych pieniędzy.

Nie chcesz skorzystać z bezpośredniego odbioru? Pamiętaj, że robisz to na własną odpowiedzialność - OLX.pl nie oferuje Ci żadnych zabezpieczeń.

Zatem jak już pisałem wcześniej, najlepiej zażądać od sprzedającego na OLX przeniesienia towaru na Allegro — i takie transakcje powinno się wykonywać tylko przez „Płacę z Allegro”, wybierając metodę płatności PaYu. Taka metoda jest najlepsza, ponieważ ostatnio oszuści na OLX zaczęli się podszywać pod usługę płatności Przelewy 24 i wysyłają do klientów fałszywe maile z żądaniem zapłaty, pod minimalnie zmienioną nazwą na przelewy24-7.pl. O tyle na to trzeba uważać, że od marca tego roku w ten sposób udało im się wykraść pieniądze z tysięcy kont bankowych w całym kraju.

Podsumowanie

Wymyślne kombinacje oszustów na OLX dają jednoznacznie do zrozumienia, że pod żadnym pozorem nie można na tym serwisie dokonywać transakcji przelewowych, bo niesie to za sobą wielkie ryzyko zostania oszukanym. A jak już mamy tam kupować „na odległość” to najlepiej po wcześniej rozmowie ze sprzedawcą na OLX, zaproponować mu przeniesienie dokonania transakcji na Allegro. Jeżeli faktycznie zgodzi się na to i okaże nam konto potwierdzające jego dobrą reputację na Allegro, wtedy faktycznie można bez większego ryzyka poczynić taką transakcję. Zastępczym sposobem jest zaproponowanie sprzedawcy wysyłanie przesyłki za pobraniem ze sprawdzeniem jej zawartości przy kurierze. Ale polecałbym go przy zakupach mniejszych przedmiotów (np. płyty kompaktowe, gierki komputerowe, książki), gdzie zaraz można sprawdzić, czy wysłana rzec jest w odpowiednim stanie przydatności.

Tak po prawdzie są to jedyne rozsądne alternatywy dokonywania transakcji na OLX-ie, poza tradycyjnym płaceniem za towar rozliczając się w gotówce – z ręki do ręki. Zgadzające się z tym, co pisze o robieniu bezpiecznych zakupów na serwisie OLX i sprawdzone przeze mnie w autopsji.

Memento 

Pamiętajcie zatem — wysyłanie kasy w ciemno, jest po prostu wyrazem bezmyślności kupującego i automatycznym przywołaniem na bycie „wydudkanym” przez grasujących na OLX-ie internetowych złodziei. Nie pozwólmy na to, żeby się tak dalej działo!