Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Subskrypcje lansu nastoletniego YouTubera

Postęp technologiczny i popularyzacja Internetu stworzyły własne wyodrębnione postawy, a nawet zawody, które tak naprawdę tylko w wirtualnej przestrzeni mogą ze sobą koegzystować. I właśnie jednym z nich jest ciągle nowe zjawisko występujące w Internecie, chodzi tutaj oczywiście o youtubera. Jego nazwa jak wiadomo, wywodzi się od największego serwisu muzycznego YouTube, w którym youtuber zajmuje się nagrywaniem własnych filmików wideo. A im więcej ma substrykcji taki youtuber, tym większa jego sława wśród jemu podobnych. Zajęcie wydawałoby się błahe, jednakże w naszych czasach, takie kreowanie się własnymi filmami w Internecie ma bez wątpienia wielki wpływ opiniotwórczy na wiele milionów młodych ludzi o zakresie już globalnym. Natomiast czerpanie wiedzy z tego typu serwisów internetowych stało się nieodłącznym elementem życia ponad połowy Polaków. Youtuber dzięki swojej działalności zyskał ogromną moc opiniotwórczą, a jeżeli zważymy, że jakieś 70% oglądających tego typu filmiki to ludzie niepełnoletni, niepokojący staje się fakt, że YouTube stał się dla nich poniekąd kreatorem kształtowania poglądów, wyobrażenia świata, a co za tym idzie tworzenia nowych trendów, form podstępowania.

Ponoć nastolatkowie z generacji Z, czyli mający kilkanaście lat, spędzają 3 godziny dziennie oglądając materiały w sieci, w tym m.in. YouTube - powiedział bloger Sebastian Bryks.

Przyjrzyjmy się zatem, jaka jest specyfika działania youtuberów i dlaczego ma aż taki wpływ na osobowość nastolatków. Zacznijmy więc od tego, że powstawanie nowych narzędzi, usług i potrzeb wiąże się z tym, że istnieje potrzeba wykwalifikowania osób, które będą te usługi i potrzeby realizowały i zaspokajały, zamieszczających na tym portalu swoje filmy, videorelacje lub wywiady. Czyli taki ktoś tworzący YouTube poprzez własny wkład i przy tym zainteresowanie społeczności serwisu np. osoba nagrywająca filmiki na YouTube, najczęściej z jakiejś gry, nagrywając je Let's Play z Minecraft. Twórcy filmów na YouTube dzielą się na dwie grupy ludzi tych, którzy mają pasję, lubią robić coś sami, wierzą w swoje możliwości, tworzą własne kanały i regularnie zamieszczają na nich swoje filmiki. Tak samo, jak i na całe zastępy nieudaczników, którzy tylko po to założyli kanał na YouTube, żeby bezczelnie promować się na tym serwisie. Youtuberzy zamieszczający filmiki w sieci zwykle robią to jako swoje hobby, jednak z czasem, dzięki niewielkiemu wysiłkowi i szczęściu, mogą zostać gwiazdami internetu i zrobić szybką karierę. Dzięki publikowaniu filmów na YouTube można zarabiać pieniądze za każdym razem, gdy ktoś ogląda jeden z zamieszczonych filmów, co może przełożyć się na setki tysięcy, a nawet miliony na koncie bankowym!

Jak się na tym zarabia?

Głównym narzędziem do tego służącym jest program partnerski YouTube, który łączy użytkownika z ogromną liczbą reklamodawców, pozwalając w ten sposób zarabiać na swoich filmach. Co za tym idąc, staje się „łakomym kąskiem” dla tysięcy młodych ludzi, którzy zrobią dużo, a żeby tylko wypromować swój kanał na YouTube. Wiadomo, chodzi w tym wszystkim o liczbę substrykcji, których youtuber potrzebuje jak „ryba wody”, żeby móc na dobre zaistnieć. A im więcej youtuber ma subskrybentów (czyli ludzi, którzy z zainteresowaniem śledzą jego filmy lub vlogi), tym większa jest szansa na to, że zyski z reklam wyświetlanych przed filmikami oraz banerów nakładanych na materiały wideo będą większe. Jako partner youtuber może także sprzedawać lub wypożyczać swoje filmy odbiorcom i zarabiać dzięki płatnym funkcjom YouTube. Popularność youtuberów sprawiła też, że np. telewizje zapraszają ich do swoich programów, chcąc w ten sposób zdobyć nową publiczność. Internetowi celebryci wydają książki i są niewątpliwie łakomym kąskiem dla reklamodawców.

Warto wspomnieć, że proceder zarabiania pieniędzy na YouTube, wyłonił się na dobre w zachodniej Europie, gdzie kształtował się w ciągu kilku lat, a spora część youtuberów porzuciła pracę, żeby poświęcić się tworzeniu internetowych filmów. Około 2010 roku ten trend dotarł też do Polski i kojarzony jest najbardziej z takimi „dorobkiewiczami” jak Radosław Kotarski (twórca popularnego kanału Polimaty), ReZigiusz, czyli Remigiusz Wierzgoń – dziewiętnastolatek, który od 2010 r. nagrywa filmy poświęcone w głównej mierze grom komputerowym oraz Sylwester Wardęga, którego kanał w serwisie YouTube jest najpopularniejszym polskim kanałem pod względem liczby subskrybentów – ma ich ponad 3 miliony! Ta forma wirtualnego zarabiania sporych pieniędzy stała się na tyle popularna, że nawet polskich szkołach odbywają się warsztaty filmowe dla gimnazjalistów. A w Bełchatowie odbył się cykl zajęć pod tytułem „Jak nakręcić dobry materiał na YouTuba smartfonem” gdzie poprowadzili go znani YouTuberzy.

Jednakże wiele osób uważa, że youtuberzy zarabiają na robieniu czegoś, co trudno nawet określić pracą, raczej to jest takie wystawianie siebie jako osoby publicznej. Taka gwiazdka YouTube jest wykreowana przez cały sztab PR-owców czyli tzw. ludzi od wizerunku, którzy jak wiadomo, mają w swoich rękach odpowiedni budżet, dostęp do reklamy itp. A to tak naprawdę sprawia, że nawet miałką osobę można wykreować jako gwiazdę. Chociaż Ci bardziej znani youtuberzy bronią się natomiast tym, że robią to, co ludzie rzeczywiście chcą oglądać, a nie to, co narzucają im koncerny medialne. Jednak prawda jest taka, że mechanizmy popularności kanału YouTube bardzo często działają odgórnie. To niesie za sobą takie sztucznie wyłonione „twory medialne”, doprowadzając do tego, że nastolatkowie pozbawieni większego talentu czy charyzmy zarabiają za granicą miliony dolarów. Co najlepiej obrazują przykłady całej galerii „wielkich mędrców” kanałów YouTube, że wymienię tutaj takiego PewDiePie, który wzbogacił się o 12 mln dol. tylko na przechodzeniu kolejnych gier lub jak Ian Hecox i Anthony Padilla, znani lepiej jako Smosh, którzy zarobili ponad 8,5 mln dol. na mało wyszukanych skeczach prezentowanych na kilku youtube'owych kanałach. Podobnie jak Lindsey Stirling (8 mln), która jednocześnie grając na skrzypcach i tańcząc — stała się taką youtube'ową hybrydą Vannessy Mae z Edytą Herbuś. Najgorsze jest to, że takie przykłady można wymieniać bez końca, a to w pełni pokazuje, jak proceder takiego promowania beztalencia „za grube” pieniądze się rozpowszechnił. Dzięki czemu zarabiają oni wręcz gigantyczne pieniądze w przeciągu bardzo krótkiego okresu, swej działalności na YouTube, bardzo często promując jakąś dziedzinę życia, o której nie mają większego pojęcia, a nawet nie kształcą się w tej dziedzinie, ogłupiając przy tym miliony nastoletnich fanów.

Dochodzimy zatem do takiej konkluzji, że youtuber zarabia wystarczająco dużo, żeby opłacało się to robić i to jest smutne. Choćby przez to, że najczęściej zarabiającym na YouTube jest małolat, bez wykształcenia, który „gra w gry” i coś tam plecie bez sensu. A później nagrywając to wychodzi na tym lepiej nawet niż np. lekarz ze specjalizacją z wieloletnim doświadczeniem. To jest po prostu przykre, jaki dzisiaj jest świat. Poza tym YouTube to głównie dochód pasywny: wrzucasz i to już na siebie zarabia, chociażby 100 lat minęło, to wyświetlenia będą wpadać i kasa też. Poza tym dziś jest czas streamów, wystarczy wejść do tego i tamtego, żeby zobaczyć ile setek, czy tysięcy wpada, dosłownie co chwila i to są naprawdę łatwe pieniądze, zdecydowanie za łatwe, jeżeli porównać to do tego ile wynosi w Polsce normalna pensja. Nie należy także zapominać o tym, że w przypadku growych kanałów, gry są za darmo, co daje setki/tysięcy zł do przodu, a także dostaje się sam sprzęt za grube kwoty. Jedyny szkopuł - trudno się wybić, jak się nie ma odpowiednich układów. Warto też zauważyć, że chociażby mieć do perfekcji opracowane materiały, to sam YouTube promuje wyświetlenia materiałów, doprowadzając do tego, że ich poziom nieraz bywa żałosny. Nie jest to interes dla każdego. No i najważniejsze, ja tu napisałem o tych większych, bo zarobki zaczynają się od jakiegoś poziomu.

Nasuwa się zatem pytanie. Czy takie nagrywanie filmików, w celu zyskania jak największej ilości oglądających, ma za zadanie zaspokoić tylko poczucie ego tym się zajmujących? Czy to już jest jednak sposób na życie, zarabiając przy tym „grube” pieniądze? Moim zdaniem youtuberzy to w większości pozoranci, niemające pomysłu na siebie, co za tym idzie na YouTube, atakują nas całe zastępy kabotynów, z przerostem własnego ego. Mam nadzieję, jednak, że moda na takie głupoty, szybko minie. Słaby kontent na YouTube zaniża standardy, nowi twórcy chcący się wybić będą mogli zrobić byle tandetę, wiedząc o tym, że to i tak się sprzeda, więc całkiem logiczne, że wielu przestanie się starać. Co za tym idzie, będzie to lecieć coraz bardziej w dół. Piętnując takie zachowania, chodzi mi o takich „anty youtuberów” jak Stuu, Ajgorze czy Naruciak. Oglądają ich dzieci bardzo młode często po 7,8 lat i to, co tam widzą — odmóżdża ich strasznie. Condom challenge? Serio? Wielu pewnie powie, że to już wina rodziców, na co pozwalają swoim dzieciom, ale taki rodzic spojrzy sobie jak dziecko, ogląda takiego Gimpera robiącego letsplaye to, pomyśli sobie, że (a niech sobie ogląda), w końcu takie są dzisiejsze trendy. Nie chciałbym, żeby każde nowe pokolenie było coraz głupsze, powinno być właśnie zgoła na odwrót.

Puenta

I jaki z tego wniosek wynika? Mianowicie taki, że istnieje zapotrzebowanie na przekazywanie mało wartościowych wiadomości pod publiczkę. W związku z tym zaraz pojawią całe zastępy jego dostawców. A odkąd można na tym zarabiać, puściły wszelkie granice. Owszem, w tej masie bezguścia, można znaleźć kilka procent ludzi tworzących fajne materiały. Jednakże reszta potrafi rżnąć tylko przysłowiowego głupa, a sukces ich w głównej mierze wynika z tego, że mają odwagę to pokazać szerszej publice, stając przed kamerą aktorami, nie mając przy tym większego pojęcia o grze aktorskiej. Większość oglądających tego nie rozumie i sądzi, że to taki fajny koleś/kumpela z sąsiedztwa i tak się teraz myśli. Tymczasem wszyscy zrzeszeni w firmach opiekujących się youtuberami mają konkretny cel, jakim jest zwiększanie subskrybentów i oglądalności, bo za tym idą pieniądze. Oczywiście światu mówią, że to nieodparta potrzeba tworzenia ich do tego zmusza. Śmieszne to. Hodują farmy lemingów, ponieważ w kuluarach swojej działalności handlują nimi w negocjacjach stawek za współpracę reklamodawcami. I sprzedaż takich na przykład bluz nagle zaczyna rosnąć. Z jednej strony to fajnie, że YouTube daje możliwość samorealizacji i sprawdzenia się ze swoimi predyspozycjami. Z drugiej strony niestety to zaczęło iść w złą stronę, bo ludzie bez dystansu konsumują tego typu medialną papkę bez opamiętania i mlaskają ze smakiem, prosząc o więcej. Wiedzą o tym doskonale kierujący firmami wspierającym youtuberów i podpowiadają jak być kontrowersyjnym, lecz nie przekraczać pewnych granic. I to jest chyba najsłabsza strona tego zjawiska — manipulacja niczego nieświadomym widzem.

I co dalej?

Cóż zawód youtubera za kilka lat się skończy (w sensie nazwa), gdy tylko pojawi się konkurencyjna strona, która zastąpi YouTube (tak jak było z MySpace i będzie z facebookiem, który też kiedyś zniknie) i nie będzie to jakieś Vimeo tylko zdecydowanie coś bardziej wyrafinowanego. Warto też zauważyć to, że obecnie Google robi wszystko, żeby na YouTube małe kanały miały jak najgorzej, gdyż wprowadzony system ochrony własności intelektualnej jest tak podatny na nadużycia, że to nie jest nawet śmieszne. Wystarczy, że jakaś firma zajmująca się ochroną danych osobowych albo nawet zwykły użytkownik, złoży wniosek i system automatycznie zabiera dochód z filmiku i przekazuje go zgłaszającemu. Do tego system jest całkowicie zautomatyzowany i kontakt z kimś od strony YouTube jest praktycznie niemożliwy dla małych kanałów, a wstąpienie na drogę sądową łączy się z olbrzymimi kosztami. Taka jest specyfika pracy serwisu YouTube, a youtuber jest takim trybikiem w tej grze, często służącym do manipulowania treścią i sposobem przekazywania informacji.

P.S.

Na zakończenie chciałbym zaznaczyć, że wpis ten nie ma za zadanie atakować „poważnych youtuberów”, którzy mają do przekazania konkretne, interesujące i wartościowe informacje i robią to w niebanalny sposób. Pośród prominentów YouTube wymienię tutaj takie postaci jak Włodek Markowicz, Krzysztof „Ator” Woźniak, mający własne talk-show Łukasz Jakóbiak czy prowadzący satyryczno-publicystyczny program na żywo Mikołaj „Jaok” Janusz. Tak samo, jak przedstawiciele młodego pokolenia Alexxis Ola, DeeJayPallaside czy Noemi. To grono jest na pewno większe i pokazuje, że na YouTube też można zrobić karierę, mając coś ciekawego do powiedzenia, ustawicznie się przy tym rozwijając. Tylko trzeba mieć ambicję. W opozycji do większości nastoletnich gwiazdek YouTube.

 

internet serwery hobby

Komentarze

0 nowych
darek719   40 #1 25.04.2017 15:04

ah, ubiegłeś mnie z tematem :)
ciekawe statystyki na wikipedi, już niedługo będą filmy z 3 miliardami wyświetleń :O
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_most_viewed_YouTube_videos

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #2 25.04.2017 15:05

Lindsey Stirling i promowanie beztalencia. Coś tu nie gra Panie złoty. Mocno się z tym nie zgadzam, kto jak kto, ale ona ma talent.

Wpis spoko :)

lordjahu   22 #3 25.04.2017 15:21

A za kilka lat większość z tych graczy "vlogerów" nie będzie mogła pracy znaleźć.

dragonn   11 #4 25.04.2017 15:25

@DjLeo: Dokładnie, kto jak kto ale Lindsey Stirling jest artystą jak każdy inny, to że komuś nie przypadła do gustu nie oznacza że od razu jest 'beztalenciem'.

darek719   40 #5 25.04.2017 15:29

@lordjahu: E tam... teraz turnieje esportowe... branża się rozwija, ludzie podpatrują na youtube. poza tym, dochodzą współprace, lokowania produktu. Jak ktoś dobrze zainwestuje w kanał to i sporo odłoży.

  #6 25.04.2017 15:45

Polski YT jest "heheszkowy" i jak ktoś nie lubi pracować z gimbazą, to raczej hajsu na tym polu nie zgarnie. Lepiej emitować program po angielsku, który zna miliard ludzi, bo zawsze ktoś będzie zainteresowany zawartością,

Dementor   35 #7 25.04.2017 15:55

@DjLeo: Jak dla mnie jej gra na skrzypcach jest nazbyt syntetyczna. chociaż rozumiem, że ma swoich fanów. :)

Dementor   35 #8 25.04.2017 15:58

@lordjahu: W pełni się z tym zgadzam. To nieodwracalna kolej rzeczy.

Dementor   35 #9 25.04.2017 16:00

@darek719: Zgadza się. To bardzo dochodowy interes.

darek719   40 #10 25.04.2017 16:01

Tak przy okazji trzeba przypomnieć ze YouTube to miejsce gdzie można pokazywać i promować swoje talenty (wokalne) :D
https://www.youtube.com/watch?v=d2RZXeQc5HU

Autor edytował komentarz w dniu: 25.04.2017 18:08
Dementor   35 #11 25.04.2017 16:04

@darek719: Na tym polu YouTube ma spore zasługi, dużo samorodnych talentów muzycznych się tam wypromowało. Taką działalność na YT w pełni popieram.

neXt___   12 #12 25.04.2017 16:21

@Dementor: delikatne określenie. Niby de gustibus non est disputandum, ale ja tego totalnie nie kupuję; po kilku sekundach dubstepu zaczyna boleć mnie głowa, zupełnie jakbym słuchał jakiegoś Anal Cunt. Moja znajoma, grająca na skrzypcach prawie 20 lat, w tym kilka lat zawodowo, uważa że Stirling to zwyczajna rzemieślniczka, która zdołała połączyć popularny dubstep z czymś klasycznym. Czy jakoś tak, ale że generalnie jej gra na skrzypcach nie jest niczym niezwykłym; żaden z niej wirtuoz. Znajomej nie posądzam o bycie zawistnicą.

a@apostolisthefirstnie przesadzaj. Jest kilka ciekawych kanałów na polskim YouTube'ie. Cóż, nie wiem jak z zarobkami tych nieco bardziej ambitnych twórców, ale pieniądze muszą być wystarczająco dobre, aby chciało im się tworzyć kolejne odcinki.

takiktoś   11 #13 25.04.2017 17:29

@lordjahu: Zdziwiłbyś się.

I to nie takie "meh". Naprawdę uważasz, że taki Gimper nie ma wystarczająco doświadczenia i kontaktów? A inni? Będą pracować i to na pewno nie za 10 złotych na godzinę.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.04.2017 17:30
przemo996   6 #14 25.04.2017 17:38

@dragonn: Może autor tekstu też tak potrafi, a nawet lepiej:D Niech pokaże:)

lukash86   5 #15 25.04.2017 17:45

Bardzo wartościowy wpis. Tak samo mam negatywne odczucia do wielu na siłę lansujących się YouTuberów.

Aucon   2 #16 25.04.2017 18:07

Nie wiem czy przytaczanie Atora jest dobre. Też jest uważany za "patologie", "manipulatora", nawet przez większe serwisy. Zadawał się z Gimperem nazywając go "małym pedałem, na którym się wybił". Robi materiały, które mogą zrobić sieczkę z mózgu małym dzieciom. Tak samo jak Jakóbiaka, nie mówiąc o wywiadzie z Komorowskim, gdzie rozpętała się burza, jak i ostatni jego wyczyn, który odbił się echem po całym youtube. Mają na siebie pomysł, co nie znaczy, że są osobami, które warto jakoś naśladować.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.04.2017 20:06
AntyHaker   23 #17 25.04.2017 18:07

Krzysztof „Ator” Woźniak oraz Łukasz Jakóbiak - IMO słaby przykład dobrych treści :)

Dementor   35 #18 25.04.2017 18:14

@AntyHaker: Chodzi przede wszystkim, że są kreatywni i mają swój styl.

AntyHaker   23 #19 25.04.2017 18:18

@Dementor: Meh, nazwałbym to inaczej, ale nie chcę pozwu dostać :P

Dementor   35 #20 25.04.2017 18:21

@AntyHaker: Wiadomo, są to kontrowersyjne postaci, ale przynajmniej niemiałkie jak większość młodszych kolegów :P

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #21 25.04.2017 18:37

@Dementor: Chyba nastąpił tutaj jakiś błąd logiczny. Postawiłeś ją w tym samym szeregu co popularnych gimbusów, nie wyróżniających się niczym, a już na pewno nie jakimś talentem i stwierdziłeś, że YT wypromował te beztalencia. Tutaj właśnie jej talent zrobił swoje, dość osobliwy styl tańca i świetne kawałki muzyczne. Opinia krzywdząca, ale szanuję :)

Dementor   35 #22 25.04.2017 18:58

@DjLeo: Wymieniłem ją w gronie najlepiej zarabiających YouTuberów w historii. Chociaż faktycznie, jeżeli w przypadku PewDiePie, Hecox`a czy Padilli jestem pewny tego, że są sztucznie wypromowani. To w przypadku Lindsey Stirling nie było to do końca trafne, bo jednak jak widzę ma wielu oddanych fanów na DP.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.04.2017 19:00
Farkas   12 #23 25.04.2017 19:05

@DjLeo: Dementor zdementował Lindsay... znaczy się, jego odpowiedź do Ciebie jest zgodna z prawdą :D Lubię jej słuchać i właśnie dlatego wiem, ile w jej muzyki talentu z grania na skrzypcach, a ile wszystkich innych dźwięków i wspomagaczy. Bawiłem się kiedyś sporo w FL Studio i słyszę takie rzeczy. Choć niewykluczone, że mogę się mylić :-)

Obserwator_z_ramienia   6 #24 25.04.2017 19:44

"Ponoć nastolatkowie z generacji Z, czyli mający kilkanaście lat, spędzają 3 godziny dziennie oglądając materiały w sieci"

stawiałbym że nawet więcej, gimbusy nie czytają tylko oglądają głupie filmiki. taki ich patologiczny rozwój.

Farkas   12 #25 25.04.2017 19:47

@DjLeo: Zerknąłem na jej ostatnie kawałki i wygląda na to, że np. "Beauty and the Beast" próbuje pokazać ją jako artystkę bez kształtowania całego utworu tak, aby trafił w gust większej ilości osób. Natomiast te, na których się wybiła, jednak skrzypce zawierały jako jeden z wielu elementów, bardziej bym instrument ten nazwał istotnym dodatkiem niż głównym czynnikiem. Taniec + rodzaj utworów + skrzypce no i wyszedł sukces. Żeby nie było - ogółem uważam ją za dobrą artystkę biorąc pod uwagę całość, ale raczej nie za jakąś utalentowaną skrzypaczkę :D

Domker   8 #26 25.04.2017 20:00

@Farkas: ważne, że jest "normalna" i spontaniczna, a sukces lubi takie osoby.
https://www.youtube.com/watch?v=fK_aRUPlFO0

miclis   7 #27 25.04.2017 20:09

@DjLeo: też mnie to zdziwiło, nigdy nie uważałem Lindsey za beztalencie.

Swoją drogą, przez 3/4 wpisu miałem wrażenie, że autor jest po prostu zazdrosny o jutuberów, którzy robiąc głupie i bezwartościowe filmiki koszą spory hajs. W sumie to intelektualnie niewiele się te treści z YT różnią od tego co obecnie oferuje większość stacji TV.

Odniosłem wrażenie, że z Jakóbiaka to większość osób kręci jednak bekę, a treści przez niego prezentowane nie są postrzegane jako coś wartościowego.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.04.2017 20:14
Farkas   12 #28 25.04.2017 20:14

@Domker: a to też prawda :-)

Dementor   35 #29 25.04.2017 20:16

@Domker: W to nie wątpię, że jest sympatyczna. Tylko przy takich skrzypaczkach jak Marine-Sophie Mutter, Kaja Danczowska czy Lea Birringer. Jest pretensjonalna.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.04.2017 20:16
PokerFace   10 #30 25.04.2017 20:29

Do grona tych "pozytywnych" YouTuberów dodał bym też Dakanna (Czarne Owce, Piątek), Gargamela, Mietczyńskiego, Generatora Frajdy i G.F Darwin.

@Dementor
Szczerze powiedziawszy bardziej od samej Lindsey irytujący są jej bardziej lub mniej oddani fani którzy nie przyjmą ani odrobiny krytyki, gorsze są chyba tylko fandomy Minecrafta i FNAFa...

Autor edytował komentarz w dniu: 25.04.2017 21:27
AntyHaker   23 #31 25.04.2017 21:24

@Dementor: Jak pisałem wyżej - mam ciut inne zdanie :P

Autor edytował komentarz w dniu: 25.04.2017 21:25
Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #32 25.04.2017 21:24

@Obserwator_z_ramienia: Wygląda na to że masz rację a później mamy kanały na YT jakie mamy. Większość nie przedstawia żadnej wartości.

Dementor   35 #33 25.04.2017 21:29

@AntyHaker: W pełni to szanuje :)

AntyHaker   23 #34 25.04.2017 21:32

@Dementor: Z Łukaszem miałem wątpliwą przyjemność spotkać się na żywo i zbyt wielkiego wrażenia na mnie nie wywarł :P

Dementor   35 #35 25.04.2017 21:41

@AntyHaker: To faktycznie musiało być nie udane spotkanie, ja akurat nie miałem takiej przyjemności. A co do jego działalności na YouTube, Czy się go lubi, czy nie? Trzeba mu jedno przyznać, że jego internetowy talk-show, 20m2, jest innowacyjny. Nikt tego przed nim jeszcze nie robił, żeby prowadzić wywiady ze znanymi osobowości we własnej kawalerce. Tak samo akcje charytatywne w których się udziela, odbieram na plus.

darek719   40 #36 25.04.2017 21:54

@Dementor: ale po tej akcji z wizaualizacją przybyło mu hejterów. nawet zagraniczni youtuberzy odbierają jego "akcje" jako stalking. sam kanał i wywiady oczywiście są fajne.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.04.2017 21:54
Wowa Tatarin   12 #37 25.04.2017 22:30

@Obserwator_z_ramienia: Nie mów, że gimbusy, ja jestem z roku 2000 (ja ten rocznik nazywam "błędem roku 2000") Czyli już 1 lo, za chwilę będzie druga klasa, i co? U mało kogo można znaleźć prawdziwą pasję, aby poderwać się z przed monitora i zabrać udział w konkursie, przygotować się, zebrać zespół, zrobić coś więcej, ale nie. Nic nie robią, zatracają talenty, a na konkury może będą się przygotowywać, tylko pod warunkiem, że zostaną zwolnieni z lekcji.Lenistwo jest łatwe, a rodzice miękną z roku na rok, ciężko było by to zawrócić.

macminik   18 #38 26.04.2017 07:24

Dobry temat i trafnie ujęty, choć wątek wart pewnie rozwinięcia. Jak patrzę co moje dziecię lat 12 ogląda na YouTube to czasem nie wiem czy płakać, czy się śmiać, czy uciekać. Oprócz rozmaitych specjalistów od gier, którzy pokazują co i jak zrobić aby grę ukończyć, specjaliści od wiedzy ogólnej, czasem gadający zupełnie od rzeczy i niezgodnie z nauka. Ot, choćby jeden opowiadacz na temat czołgów z gry World of Tanks. Chce być mądry więc się marzy i poecie trzy po trzy opowiadając niestworzone historie, niezgodne z tym, co zna historia.

Ale to nie jest najgorsze. Dla mistrzami są pryszczate Małolaty, kręcone filmiki w stylu "przedniej nożem rozgrzanym do 600 C papier, mydło, pastę do zębów, telefon, telewizor, lodówkę..." Tak. To prawda. Goście kręcą filmy i udowadniają, że nie da się rozgrzanym nożem przeciąć lodówki !

Kolejna grupa to wygaszacze. Małolaty nakupują petard i wsadzają to w butelki, pudełka i inne rzeczy tylko po to by wysadzić i nakręcić z tego film. Czekam, aż któryś wpadnie na pomysł, by takie petard wsadzić sobie w d... i nakręcić film.

Niestety, treści przekazywane przez Gimbe w YouTube są tak żenujące bezwartościowe, że najchętniej zamknąłbym dziecku dostęp do tej strony. Niestety wiem, że walka z tym będzie bezskuteczne a poza tym... czasem moje dziecko mnie zaskakuje wiedzą pozytywną. Na przykład ostatnio tłumaczył mi całkiem prawidłowo, dlaczego w Australii woda jak spływa kręci się w drugą stronę. Więc jednak mądrości też się tam znajdują.

I jak tu żyć ?

KyRol   19 #39 26.04.2017 07:47

Ale to nie tylko problem youtube, że w czołówce pod względem popularności znajduje się chłam. Czy w telewizji publicznej najwyższą popularność osiągają tematy popularnonaukowe? Nie. W prasie? No też nie. W telewizji na topie jest m jak miłość, a w prasie cycki jakiejś celebrytki, jakaś wpadka czy rąbek czyjejś spódnicy. Wartościowy kontent nie przebija się przez ten chłam i czołówka youtube jest wcale nie inna. No może z jednym wyjątkiem - 5 sposobów na jest w czołówce. Kto by się spodziewał, że temat samodzielnego majsterkowania tak się wybije do góry? http://ranking.vstars.pl/

Autor edytował komentarz w dniu: 26.04.2017 07:57
  #40 26.04.2017 10:23

@KyRol: sposobów na ma już tyle wspólnego z samodzielnym majesterkowaniem co kozia du$# z trąbką. Stare odcinki były spoko i rzeczywiście mieli pomysłowe teraz to też chłam to już wolę te ich sety na castoramie bo bardziej merytoryczny kontent niż to co teraz dają na sposobów na

  #41 26.04.2017 10:27

@macminik: "Jak patrzę co moje dziecię lat 12 ogląda na YouTube to czasem nie wiem czy płakać, czy się śmiać, czy uciekać"

Nie przesadzaj, też byśmy takie coś oglądali za gówniarze a że nie było wtedy youtuba i internetów a w telewizji puszczali generała zamiast teleranku od czasu do czasu 5-10-15 i sądę to patrzyło się na to co jest albo na to co można bo telewizor był jeden na cała rodzinę a nie w każdym pokoju:)

Berion   16 #42 26.04.2017 13:06

YouTuber kojarzy mi się z miernotą intelektualną. Oczywiście są wyjątki, które z chęcią śledzę i tylko ubolewam nad tym, że treści wartościowe nie przebijają się do mainstreamu.

badaboom   6 #43 26.04.2017 17:44

"Warto też zauważyć to, że obecnie Google robi wszystko, żeby na YouTube małe kanały miały jak najgorzej, gdyż wprowadzony system ochrony własności intelektualnej jest tak podatny na nadużycia, że to nie jest nawet śmieszne. Wystarczy, że jakaś firma zajmująca się ochroną danych osobowych albo nawet zwykły użytkownik, złoży wniosek i system automatycznie zabiera dochód z filmiku i przekazuje go zgłaszającemu."

Jakieś źródło potwierdzające przekazywanie zarobionych pieniędzy na rzecz zgłaszających naruszenia?

Dementor   35 #44 26.04.2017 18:07

@macminik: Widzę, że bardzo dobrze znasz specyfikę ogłupiania młodzieży przez YouTube, Niestety bardzo dużo tam jest tego typu banalnych treści, płytkie jednostki zostają idolami tłumów. Takie programy jak 5-10-15 czy Rower Błażeja (nadawane kiedyś w TV), z perspektywy czasu nabierają dodatkowego znaczenia, w porównaniu do tego, co teraz nastolatkowie oglądają.

Dementor   35 #45 26.04.2017 18:09

@Berion: Nie da się zaprzeczyć. Smutne to ale prawdziwe.

quap   11 #46 26.04.2017 21:37

@lordjahu: Teraz zarobią tyle, że wystarczy im do emerytury :D

sopel89   5 #47 26.04.2017 23:58

Młody serwis a tak się rozwinął, że zarabiać w nim może każdy kto ma telefon. Twórcy youtuba nawet nie śnili o takiej historii rozwoju serwisu. Mam wrażenie że subskrypcje są kupowane, albo kanały tracą widzów, ponieważ pod nowymi filmami dużo mniej wyświetleń niż kanał ma subskrybcji. Dotyczy to dużej liczby youtuberów i ich kanałów!!

Autor edytował komentarz w dniu: 26.04.2017 23:58
lordjahu   22 #48 27.04.2017 09:03

Kiedyś chciałem sprawdzić jak to wygląda w praktyce, ale zniechęciło mnie wpychanie reklam do filmików. Poza tym trzeba mieć odbiorców by coś sensownego zarobić.

lordjahu   22 #49 27.04.2017 09:04

@quap: Niekoniecznie. Zauważ że muszą coś przeznaczyć na pozycjonowanie, utrzymanie fanów, koszty związane z kanałem, PR'em, lansem itp. Ci najlepsi oczywiście coś konkretnego z tego mają, ale pozostali ....

darek719   40 #50 27.04.2017 11:04

@lordjahu: "Poza tym trzeba mieć odbiorców by coś sensownego zarobić."

No to chyba jasne, każdy youtuber zaczyna od zera subów, jedni mają bardzo wartościowy kontent i szybko osiągają sporą widownie a innym schodzi z tym dłużej. Na youtubie każdy może coś ugrać dla siebie...

WODZU   18 #51 27.04.2017 14:22

Lindsey Stirling nie jest dobrym przykładem "beztalencia" promowanego na siłę, a piszę tak dlatego, że obserwuję jej działalność praktycznie od początku.

Obserwator_z_ramienia   6 #52 27.04.2017 15:32

@Wowa Tatarin: No bo rodzicom kiedyś było tak wygodnie robić i dzieciaki się przyzwyczaiły do tabletów, internetów i słodzyczy. To trochę tak jak z wycieczkami szkolnymi i postojem w macdonaldzie. Jakby dzieciaków nie nazwał (gimbusy lub nie) to młode pokolenie ogląda mase filmików w internecie i są to w większości głupie filmiki.

Obserwator_z_ramienia   6 #53 27.04.2017 15:34

@Shaki81: Nie dość że kanały marne to jeszcze takie dzieciaki przesiadują całymi dniami na youtubie, taka o to rozrywka w 21 wieku, a kto za piłką gania? place zabaw puste stoją.

  #54 28.04.2017 04:21

@Obserwator_z_ramienia: "place zabaw puste stoją."
to nie wiem gdzie Ty mieszkasz chyba w Prypeci albo zimą jesteś zdziwiony, że gówniaki nie biegają za piłką...to jakiś mit gówniarstwa jest tyle samo na podwórku co za mojej młodości

Obserwator_z_ramienia   6 #55 28.04.2017 15:15

@Anonim (niezalogowany): ta... na tym podwórku to te małe z rodzicami tylko.

pamix   7 #56 28.04.2017 21:40

Najgorsze jest to, że my się na to wszystko zgadzamy. Spójrzmy na ojca YT. Wystarczy włączyć telewizor, a jest duża szansa na to, że na losowym kanale leci program paradokumentalny. Dlaczego ja, Ukryta prawda, Szpital. Czy one mają jakąś głębszą wartość ? My sami chcemy takiego, a nie innego contentu. Jakbyśmy wymagali odpowiedniego poziomu materiałów wideo, to pewnie taki byśmy dostali. A tak dostajemy to, co chcemy. Dla mnie jest to przykre. Istnieje kilka wartościowych kanałów. Jeśli jednak ma się wybór: zrobić małowartościowy materiał, który zobaczą miliony osób i stworzyć materiał wysokiej jakości, który zobaczy garstka osób, to dla części wybór będzie prosty. Takie podejście jest dla mnie delikatnie mówiąc dziwne. Osobiście wolę materiały, które mają mało wspólnego z produkcjami największych stacji telewizyjnych wymienionych powyżej. Na YT jednak każdy ma prawo publikować to co chce, byle by nie łamało prawa i ogólnie przyjętych norm.

KyRol   19 #57 29.04.2017 11:43

@pamix: kłopot w tym, że z czegoś trzeba żyć. Robienie materiału na yt w ramach hobby jest obciążające. W szczególności dla jednej osoby. Nie dziwi mnie, że niektórzy kierunkują się na łatwy zarobek, niemniej zanim ten zarobek zrobi się łatwy czy łatwiejszy, to na początku trzeba się z niemała wysilić.

KyRol   19 #58 29.04.2017 11:47

@Berion: Ja tylko dla tych wyjątków oglądam yt, gdyby nie one, nie oglądał bym wcale. Oglądanie samo w sobie jest pasywnym zajęciem i zasadniczo żałować tylko można tego, że trzeba się babrać w tonach szlamu aby wyławiać perły takie jak np. ta: http://www.youtube.com/user/blkdog7

KyRol   19 #59 29.04.2017 11:51

@Anonim (niezalogowany): Ale ja piszę w kontekście tematyki, nie w kontekście konkretnego kanału. Czy spodziewał byś się, że majsterkowanie wyprzedzi np. czyjeś cycki, śpiewy czy tańce w popularności?

Autor edytował komentarz w dniu: 29.04.2017 11:52
lukash86   5 #60 29.04.2017 12:52

@KyRol: Racja 70% tego co jest na YT - to dno. Autor tekstu trafnie to zauważył.

lukash86   5 #61 29.04.2017 12:54

@Obserwator_z_ramienia: Otóż to, same kilkuletnie dzieciaki. Nie tak kiedyś, dziesiątki rozradowanych nastolatków, bawiących się na placach zabaw.

Dementor   35 #62 29.04.2017 13:28

@lukash86: No niestety taka jest specyfika naszych czasów. Warto też zauważyć, że pół miliona polskich dzieci żyje za granicą... i ta liczba z każdym rokiem się powiększa!

Obserwator_z_ramienia   6 #63 29.04.2017 14:49

@lukash86: komputery, tablety, telefony i fastfood.

pamix   7 #64 29.04.2017 15:43

@KyRol: Hobby idzie przekuć w działalność zawodową. Tak mi się przynajmniej wydaje. Ale fakt faktem, wypromować swoją osobę jest ciężko. Praca w pojedynkę może nie przynieść oczekiwanych rezultatów. Część idzie na łatwiznę, ale nie wiem, czy bym chciał podpisywać się pod czymś, co jest zrobione na "kolanie" i byle by powstało.

KyRol   19 #65 29.04.2017 15:52

@pamix: Myślałem i nad tym. Wiesz co? Szczerze p!#rd0lę biegać z książkami, koszulkami i cholera wie jeszcze jakimi gadżetami na pocztę, a po pracy jeszcze męczyć się w nagrywanie filmów. Jeśli nie będziesz miał żadnej popularności na kanale - to będzie źle. Ale jak jej będzie jej już za dużo, to też niedobrze, bo doba liczy tylko 24 godziny...

Żeby zdobyć popularność nie jest tak ciężko. Show można zacząć od wywiadu z kimś znanym albo od projektu powiązanego z kimś popularnym w mass mediach. Pierwsze kilkanaście tysięcy wyświetleń jeśli nie kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy twoje... Wystarczy wyjechać na jakiś event powiązany z yt, zagadać z youtuberami może nie tyle z pierwszej dziesiątki, ale pierwszej setki. Jak się uprzesz to jakiś rezultat osiągniesz.

Autor edytował komentarz w dniu: 29.04.2017 16:16
TheNihilist   6 #66 01.05.2017 15:47

> używanie statystyk dot. zarobków z socialblade w kontekście polskiego yt
Proszę, nie kompromituj się.

TheNihilist   6 #67 01.05.2017 15:49

"Taka gwiazdka YouTube jest wykreowana przez cały sztab PR-owców czyli tzw. ludzi od wizerunku, którzy jak wiadomo, mają w swoich rękach odpowiedni budżet, dostęp do reklamy itp"
Źródło?
Nie?
Kto by się spodziewał.

Dementor   35 #68 01.05.2017 16:46

@TheNihilist: ... a sama dedukcja myślenia nie wystarczy?

Dementor   35 #69 01.05.2017 16:49

@Obserwator_z_ramienia: dodałbym też brak wartościowych autorytetów.

Dementor   35 #70 01.05.2017 16:54

@quap: "Teraz zarobią tyle, że wystarczy im do emerytury :D"

Bo wiadomo, że najważniejszy w tym wszystkim jest dla nich hajs :P

lukash86   5 #71 01.05.2017 17:26

@Dementor: A najgorsze jest to, że nikt nic nie robi, żeby te proporcje odwrócić.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.05.2017 17:27
TheNihilist   6 #72 01.05.2017 21:20

@Dementor: "a sama dedukcja myślenia nie wystarczy" - każdy zwolennik teorii płaskiej ziemii.
Nie, nie wystarczy.

TheNihilist   6 #73 01.05.2017 21:29

@macminik: To w którą stronę kręci się woda zależy akurat przede wszystkim od... kształtu naczynia, odpływu itd. Czyli od modelu toalety/zlewu, prosto mówiąc. Wpływ jaki obroty ziemii mają na spływ wody w warunkach domowych (toaletowych) jest niewidoczny przez wszystkie inne zmienne. Natomiast efekt jest jak najbardziej prawdziwy i da się zaobserwować go w warunkach bardziej eksperymentalnych. Przytoczę... film z youtube:
https://www.youtube.com/watch?v=mXaad0rsV38

Generalnie youtube to po prostu część internetu. Mnóstwo szumu, rozrywka, oraz treści które czegoś uczą.

TheNihilist   6 #74 01.05.2017 21:38

Czemu w ogóle macie oceniać co śmieszy innych?
Różnych ludzi śmieszą naprawdę różne rzeczy.
Jeden żeby się pośmiać obejrzy youtubera grającego w Minecraft, drugi wejdzie na sadistica, a trzeci obejrzy Kabaret pod Wyrwigroszem.
I co z tego? Poza tym że trzeci jest nienormalny, nic [/s]
A tak poważnie, to indywidualna sprawa każdego co do niego trafia. Sekcja tych komentarzy zmieniło się w kółko wzajemnego narzekania na nowe pokolenie.
Ale każda generacja narzekająca na kolejną miała rację, to świat by się już dawno temu nie skończył. To po prostu narzekanie na rzeczy których się nie rozumie i demonizowanie ich.

Komedia była, zmieniała się, komedia będzie, i będzie się zmieniać.

Znacznie gorszy jest pseudo-informacyjny content (praktycznie wszystkie filmy pokroju TOPn, które trwają poniżej 10 minut itd), który stwarza pozory tego że robimy coś pożytecznego.

TheNihilist   6 #75 01.05.2017 21:46

@Dementor
"Pośród prominentów YouTube wymienię tutaj takie postaci jak Włodek Markowicz, Krzysztof „Ator” Woźniak, mający własne talk-show Łukasz Jakóbiak czy prowadzący satyryczno-publicystyczny program na żywo Mikołaj „Jaok” Janusz. Tak samo, jak przedstawiciele młodego pokolenia Alexxis Ola, DeeJayPallaside"
Jakóbiak? Czyli talk-show z celebrytami to wartościowy content. Ok.
Pyta.pl to też wartościowy content.
MY MOURNING ROUTINE to wartościowy content.
Pallaside to wartościowy content.

(Woźniaka przemilczę; jeżeli uważasz że to wartościowe treści są, polecam terapię)

Czyli rozumiem jak definiujesz wartościowy content. To po prostu treści które się Tobie podobają. A wszystkie inne są be.

Dementor   35 #76 01.05.2017 21:48

@TheNihilist: Wyrażam własny osąd w tej sprawie. Nie każdy z tym musi się zgadzać.

macminik   18 #77 01.05.2017 22:59

@TheNihilist: A o efekcie Coriolisa słyszałeś może ? Bo piszesz trochę bzdury...

TheNihilist   6 #78 02.05.2017 11:14

@macminik: Efekt Coriolisa ma pomijalny wpływ na to jak zachowa się woda w zlewie, ze względu na dużo innych zmiennych (kształt naczynia itd) wpływających na moment pędu cieczy, oraz to, że tafla wody ma mały promień.
Ten film na youtube demonstruje efekt Coriolisa - ale żeby go zaobserwować, trzeba mieć znacznie większą taflę wody (basen dziecięcy w ogródku), która przez 24h była nieruszana (żeby woda była nie zmącona), oraz trzeba dodać barwniki do wody, aby zobaczyć w którą stronę woda się kręci.
Wtedy efekt Coriolisa jest widoczny, ale nie w domowym zlewie/toalecie.

macminik   18 #79 02.05.2017 13:20

@TheNihilist: I tu się mylisz. U nas kręci się w prawo, w Australii w lewo, nawet w zlewie lub w wannie.

darek719   40 #80 02.05.2017 23:54

@Anonim (niezalogowany): W Prypeci wszystko puste stoi :)

edmun   13 #81 04.05.2017 12:25

Naprawdę nie rozumiem, skąd Lindsey Stirling jest tutaj zakwalifikowana jako osoba bez talentu. Dziewczę rozwinęło skrzydła dzięki Youtubowi, koncertuje, nagrywa albumy, jeździ po świecie i jest bardzo pozytywną osobą. A jej pierwszy youtubeowy kawałek z tymi formacjami lodowymi wciąż pamiętam. Wręcz natchnęła mnie żeby sobie kupić skrzypce mimo że nie umiem na nich grać (umiem na gitarze czy klawiszach).

Dementor   35 #82 04.05.2017 12:56

@edmun: Jak już pisałem wcześniej nie, było to do końca trafne, bo ma wielu fanów na DP. Inna sprawa to, że bardzo mocno inspiruje się ona twórczością Vanessy Mae (co wielu jej zarzuca), wręcz czasami ją parodiując, co jest też pewnego rodzaju epigoństwem. A jak dla mnie talent nie polega na naśladownictwie, tylko samokreacji. A co do kwestii stricte muzycznych do klasy takich skrzypaczek jak Marine-Sophie Mutter, Kaja Danczowska, Lea Birringer czy Wanda Wiłkomirska bardzo jej daleko. Tego, że jest inaczej, chyba nikt mi nie zarzuci?

adamo000   13 #83 04.05.2017 21:37

@AntyHaker: "Krzysztof „Ator” Woźniak oraz Łukasz Jakóbiak - IMO słaby przykład dobrych treści :)"

Zgadzam się. Wpisywanie ich obok Markowicza jest dla niego ujmą według mnie. Są znacznie lepsi twórcy niż ci dwaj przytoczeni panowie dokładnie tak, jak napisał AntyHaker :)

Dementor   35 #84 04.05.2017 22:00

@adamo000: Podobaj przykłady, może znam? A jak nie to z ciekawości sprawdzę.

Autor edytował komentarz w dniu: 04.05.2017 22:00
adamo000   13 #85 04.05.2017 22:26

@Dementor: Proszę bardzo:
- SciFun
- Astrofaza
- Nauka. To lubię
- Historia bez cenzury
- izzyvideo
- DIY Perks
- Polimaty
- Na gałęzi
- VideoFort

te ja subskrybuje.

Dementor   35 #86 04.05.2017 22:52

@adamo000: Znam je, większość jest ok. Chociaż w przypadku takiego "Polimaty" Radosława Kotarskiego bardzo doceniam "Tajemnice historii" które prowadzi na Focus TV, (po prostu robi to tam bardziej profesjonalnie), ale tak czy inaczej, programy, które tutaj wymieniłeś "coś sobą niosą"na kanałach YT. I bardzo dobrze się piszą w to, co napisałem, że grono prowadzących ciekawe programy na YT jest na pewno większe i pokazuje, że na YouTube też można zrobić karierę, mając coś ciekawego do powiedzenia, ustawicznie się przy tym rozwijając.

adamo000   13 #87 05.05.2017 09:11

@Dementor: Ja staram się oglądać tylko takie, które czegoś mnie nauczą. Szkoda mi czasu na oglądanie filmów wyprodukowanych przez twórców, którzy nic poza przeklinaniem i jedzeniem dziwnych rzeczy, żeby tylko zbić większą liczbę wyświetleń, nie przekazują.
Co do Radka i jego programu na Focus TV to szczerze powiedziawszy nie miałem okazji jeszcze obejrzeć. Dzięki Tobie się o nim dowiedziałem:)
Mam nadzieję, że Ci prawdziwi twórcy będą jeszcze lepiej się przebijać przez 'produkcje' 'twórców' i wypłyną na jeszcze szersze wody.

pamix   7 #88 05.05.2017 21:52

@adamo000:
Wydaje mi się, že czasami trzeba obejrzeć "głupoty w Internetach". Lubię jeden z popularnych "programów" na YT, w którym ktoś komentuje głupie filmiki, ale robi to w dosyć inteligentny sposób. Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba z głową z tego korzystać.

Obserwator_z_ramienia   6 #89 06.05.2017 17:01

@Dementor: Niestety tak! Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Jak te barany będą nam wyliczać emerytury to może się pomylą na naszą korzyść/

Dementor   35 #90 06.05.2017 21:42

@Obserwator_z_ramienia: W dzisiejszych realiach na dużą emeryturę nie ma co liczyć... najlepiej polegać głównie na sobie, nie na państwu.

Obserwator_z_ramienia   6 #91 11.05.2017 15:11

@Dementor: albo na wielu państwach polegać, można pracować w polsce i być youtuberem: wtedy kasa będzie płynąc z wielu źródeł, dokładnie z dwóch :) z yuoutuba emerytury nie bedzie ale można odkładać.