Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Toksyczna creepypasta z Niebieskiego Wieloryba

Dożyliśmy czasów, kiedy za fake news uchodzi wiadomość o grze, która ot, tak zabija dzieci. Co jeszcze kilka lat temu mogłoby się wydawać efektem chorej wyobraźni twórców azjatyckich horrorów pokroju „The Ring” czy „Battle Royale”, nagle staje się wiadomością, którą żyje cała Polska. Ostatecznie okazało się, że ta gra, tak naprawdę nie istnieje, ale na pewno daje do myślenia, sam fakt, powstania tej plotki. Czemu to miało służyć? I jakie na dłuższą metę może nieść konsekwencje?

Żeby słowo padło, najpierw trzeba je rozpowszechnić... Czyli jak to łatwo manipulować polskimi mediami!

Od kilku tygodni polskie media, masowo rozpowszechniają wieść. Jakoby do Polski miała trafić gra o nazwie „Niebieski Wieloryb” rzekomo zbierającej śmiertelne żniwo już w całej Europie. A w samej Rosji skąd ma się wywodzić aż 130 dzieci, miało popełnić przez nią samobójstwo. Niewątpliwie po takiej informacji „na dzień dobry” w telewizji śniadaniowej czy po pracy w Wiadomościach, rzesze rodziców popadało w wielką obawę. Przerażeni tym, jakie to straszne ryzyko czyha na ich dzieci, w necie z automatu dając szlaban dla swej pociechy, na korzystanie z internetu, do czasu aż to się wyjaśni. A to na pewno było pochodną wielu konfliktów. Oczywiście takie zachowanie było powodowane dobrem swojego dziecka, żeby pod żadnym pozorem nie odebrało wiadomości, która by spowodowała wplatanie go w tajniki tej przerażającej gry, której główną wartością jest cena jego życia.

Na pewno nie byłoby tak gwałtownych reakcji, gdyby sprawa w tak nieodpowiedzialny sposób nie została nagłośniona przez polskie media, które bezmyślnie przekopiowały ten sam artykuł z brytyjskiego The Sun. Nie bacząc na to, że szybko jego prawdziwość została zdementowana. Ten brak profesjonalizmu polskich dziennikarzy, na dłuższą metę nikogo nie powinien dziwić. Zważywszy na to, jak w ostatnich latach, spadł poziom publikowanych artykułów w prasie. Co za tym idzie obniżające się zarobki w polskich mediach, stają się proporcjonalne do poziomu większości tam piszących. Dla których szukanie taniego niusa jest ważniejsze od rzetelności dziennikarskiej. A im szybciej go znajduje, tym lepiej, bo wtedy więcej czasu mają dla siebie. Wtedy to właśnie dochodzi do takich patologicznych sytuacji, że stronka z creepypastami typu GTA SA staje się rzetelnym kompendium zdobywania informacji.

.

Jak radzić sobie z niebezpieczeństwem, które nie istnieje?

Najbardziej żałosne w tej całej historii z tym Niebieskim Wielorybem jest to, że, w bardzo łatwo sposób można ją obalić. Na podstawie samych logicznych argumentów. Choćby przez sam fakt niezmieniającej się liczy ofiar. A przecież o tej grze trąbią w mediach już od dobrych kilku tygodni, a liczba ofiar niezmiennie oscyluje pomiędzy 100-130 osób. Nasuwa się zatem pytanie? Gdzie są rodziny tych ofiar, które opłakują swych najbliższych? I dlaczego nikt z mediów do nich nie dotarł? Tak samo, jak nie było wywiadu z żadną osobą, która nie wyrwała się z tego kręgu. Po prostu brakowało w tym jakiegokolwiek rzetelnego dowodu, bo przecież za takie nie można odebrać szukającej taniej sensacji filmiki z YT.

Myślę, że dezinformacja w tym przypadku ma głębszy podtekst. Wynikający, z samych mechanizmów działań tzw. mainstreamu, dla którego najważniejszy jest stopień oglądalności. A co najlepiej się sprzedaje jak nie tania sensacja, niezależnie jakiego tematu ma dotyczyć, ludzkiej tragedii czy widzianego gdzieś statku UFO. Najważniejsza jest w tym wszystkim moc przekazu, a im łatwiej osiągnięty, szybciej bazujący na podstawowych ludzkich instynktach (np. strachu), tym lepiej, bo bardziej oddziałuje na naszą podświadomość. Za przekazywaniem tego typu niusów stoją przeważnie siły rządzące, mające niepodzielny wpływ wobec społeczno-politycznych struktur. Co za tym idzie, posiadają one odpowiednią wiedzę teologiczną, metapsychiczną lub naukową. Potrzebną do tego, żeby w jak najlepszym momencie trafić w najbardziej podatny grunt, naszych ukrytych obaw.

Co złego to z Rosji

Nie od dziś wiadomo, że Polska nie ma najlepszych stosunków sąsiedzkich z Rosją. A w czasach „dobrej zmiany” nabiera to dodatkowego znaczenia. I dlatego mocno też zastanawiające jest, że ta „gra” ma akurat stamtąd się wywodzić, a nie np. z Węgier? Tym bardziej, jeżeli zważyć na to, że non stop "trąbi" się o tym w TVP. Ciągle obwieszając, że Niebieski Wieloryb zbiera „śmiertelne żniwo” na VKontakte który jest rosyjskim odpowiednikiem Facebooka. Z którego to niby tajemniczy Anonim rozsyła wiadomości do potencjalnych graczy. A jak już kogoś zwerbuje, to karze im wykonać 50 zadań w 50 dni, tzw. challenge'u, których wykonanie prowadzić ma go stopniowej anihilacji. Specyfika wykonywanych działań jest bardzo wyszukana pod wpływem przyjętej techniki zadawanej destrukcji. Choćby przez samą porę zadawania pytań, przeważnie nad ranem gdzie ludzka psychika jest najbardziej podatna na sugestię z zewnątrz, poprzez mniej wyszukane formy, ale równie wyniszczające, jak słuchanie mrocznej muzyki, oglądanie strasznych zdjęć. Wiadomo, że chodzi w tym wszystkim o ukrytą sugestię podprogową, która w ostateczności ma doprowadzić do samounicestwienia... Jak bardzo ten obraz pasuję co niektórym „elitą” w przedstawieniu patologii społecznych panujących niby u naszego wschodniego sąsiada.

Facebook fake newsom mówi nie!

Na plagę szerzących się zewsząd fake niusów. Wreszcie zareagował największy ich „kreator”, chodzi rzecz jasna, tutaj o sam Facebook. Zaczęło się od oznaczanie ich, aby użytkownicy wiedzieli, że post, który oglądają nie, jest wiarygodny. Aż 22.03.2017 r. na serwisie opublikowano pierwsze ostrzeżenie przed fake newsem! Automatycznie przyznając się do tego, że problem tego typu fikcyjnych wiadomości u nich istnieje. Sam mechanizm działania przeciwko nim jest bardzo prosty i przejrzysty dla użytkownika. Aby oznaczać fake newsy, Facebook podjął współpracę z największymi agencjami informacyjnym oraz serwisem snopes.com. Kiedy jakiś opublikowany w sieci artykuł zostanie przez te agencje oznaczony, jako fake news, Facebook doda przy postach zawierających podejrzany link czerwoną ikonę z wykrzyknikiem.

Pierwszym artykułem tak oznaczonym na Facebooku, był post z linkiem do strony TheNewPortBuzz.com. Artykuł dotyczył imigrantów z Irlandii, którzy na początku XX wieku mieli być w Stanach Zjednoczonych wykorzystywani, jako niewolnicy. To oczywiście bzdura, a artykuł został opublikowany na Facebooku, jako test oznaczania fake newsów. Portal Marka Zuckerberga zdał egzamin — przy postach z linkiem do newsa pojawiła się trójkątna czerwona ikona z wykrzyknikiem. Co daje nadzieję, że liczba tego typu zmyślonych informacji, może wyrażnie spadnąć. Chociaż dopiero najbliższy czas pokaże, czy ten mechanizm "anty-fake-newsowy" działa poprawnie.

Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło

Bo wreszcie to może zainteresować rodziców tym, co ich dzieci tak naprawdę, robią w necie. A co za tym idzie na poważniej się, zagłębią w to, czym ich dziecko tam poszukuje. Dlaczego woli więcej czasu spędzać tam niż w gronie najbliższych? A to może tylko bardziej wzmocnić ich wzajemną nić porozumienia. Tym, że będą wtedy bardziej czuwali nad bezpieczeństwem swoich pociech w wirtualnej przestrzeni. Gdzie aż roi się od różnych zagrożeń. W postaci wszechobecnej plagi hejtu, gdzie taka przemoc werbalna w sieci bardzo często negatywnie oddziałuje na psychikę co dopiero kształtującej się osobowościowo jednostki. Tak samo, jak bardzo niebezpieczne portale społeczne gdzie wielu dorosłych podszywa się pod niepełnoletnich, lub inne strony treściowo niewskazane dla nieletnich. Bo prawda jest taka, że do wszystkiego trzeba dorosnąć. A Internet w tej kwestii, dla ludzi poniżej 18 roku życia, to prawdziwe eldorado, dla braku jakiekolwiek tabu. Natomiast rodzice z tym problemem nijak nie potrafią sobie poradzić, poniekąd z brak czasu, szczerego zainteresowania, lub podstawowej wiedzy technologicznej. W takim razie może taki wstrząs informacyjny choć trochę to zmieni?

Zalety fake news

Wychodzi na to, że wbrew pozorom fake newsy zdając się czemuś służyć, przede wszystkim jak napisałem powyżej, rozbudzając uwagę rodziców nad negatywnymi zjawiskami występującymi w Internecie. I stanąć po stronie „Różowej pandy”, bo nawet w tym wydawałoby się do końca dołującym fake niusie o „Niebieskim Wielorybie”, jest ta lepsza strona — opowiadająca się po stronie dobra. Co w ostatecznym rozrachunku pokazuje całą prawdę o życiu, że tak naprawdę nic do końca nie może być białe albo czarne. A każda gra jest tylko mistyfikacją otaczającej nas rzeczywistości.

Z doniesień medialnych wynika, że początek gry miał miejsce w Rosji, gdzie już ponad setka młodych internautów popełniła samobójstwo. (…) Z informacji uzyskanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej wynika, że aktualnie Prokurator Okręgowy w Szczecinie prowadzi śledztwo w sprawie usiłowania doprowadzenia trójki małoletnich do targnięcia się na własne życie pod wpływem wspomnianej gry.

Ryba psuje się od głowy

Afera z „Niebieskim Wielorybem” obnażyła też w pełni naiwność najważniejszych polskich urzędów. Na czele z prokuraturą, która tak łatwo dała się wkręcić mediom, bez żadnego rzetelnego poważniejszego śledztwa, od razu informując, Ministerstwo Edukacji o potencjalnym zagrożeniu. Co automatycznie spowodowało, że pracownicy kuratorium, poszli z tym do szkół. Gdzie powiadomiono rodziców, jakie to wielkie niebezpieczeństwo rzekomo grozi ich pociechom, powodując przy tym masową panikę.

Gry zawierające agresję i brutalną przemoc powodują wzrost poziomu agresji u dzieci, uczą wrogich zachowań wobec innych ludzi oraz tego, że jedynym sposobem na rozwiązywanie problemów jest używanie siły. A w przypadku opisanym poniżej, mogą prowadzić do samookaleczenia, a nawet śmierci.
Jednym słowem, blamaż, ale i z niego można wyciągnąć pozytywne wnioski. Wykorzystując taką nadgorliwość organów prawa, do wzmocnienia działań w zwalczeniu wszelkiej maści cyberprzestępców, jak i przeciwdziałaniu obyczajowych przestępstw w sieci. Gdzie służby tym się zajmujące raczej ze średnim skutkiem sobie radzą. Najwyższa pora to zmienić na lepsze!

in fine

Zważywszy na to, co wcześniej napisałem, odnoszę wrażenie, że ta afera z tą grą co niby zabija. Oprócz tego, że jest typowym szukaniem taniej sensacji, przy okazji, może wzmóc też pozytywne zachowania. Choćby większe zainteresowanie tym, co robią w sieci najmłodsi, zarówno dla rodziców, szkół, jak i służb bezpieczeństwa. Co na dłuższą metę może tylko wszystkim zainteresowanym wyjść na dobre. Tak ja to widzę.
 

windows porady urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
lukash86   5 #1 26.03.2017 15:13

Ciekawy, zyciowy wpis. Trzeba przyznać, że wiele ludzi dało się nabrać na ten fake news.

Autor edytował komentarz w dniu: 26.03.2017 15:20
Dementor   34 #2 26.03.2017 15:36

Szkoda tylko, że TVP tak bardzo rozdmuchała całą tę sprawę. Jak by nie to na pewno, byłby dużo mniejszy szum wokół tego. I szybko by wyszło na jaw, że ta cała gra tak naprawdę nie istnieje.

Autor edytował komentarz w dniu: 26.03.2017 16:32
Jaro070   16 #3 26.03.2017 23:50

Blue whale, to nie jest przypadkiem płetwal błękitny? Ehh nie dość, że dziennikarze kopiują fake newsy, to nawet przetłumaczyć nie potrafią.

Autor edytował komentarz w dniu: 27.03.2017 00:52
Dementor   34 #4 26.03.2017 23:56

@Jaro070: Jeżeli chodzi o ścisłość. W Polsce spotkałem się tylko z terminem "Niebieski Wieloryb" odnoszącym do tej gry.

lukash86   5 #5 27.03.2017 00:30

We wpisie odniosłeś się do kultowego już filmu "Battle Royale". To pewnie słyszałeś że na nim są wzorowane Igrzyska Śmierci? Które, są bardzo w klimacie creepypasty :P

Dementor   34 #6 27.03.2017 00:37

Tak słyszałem. Chociaż "Battle Royale" ma zdecydowanie większą głębie artystyczną. Jednak zgodzę się z tym, że obie produkcje są w bardzo mrocznym klimacie.

  #7 27.03.2017 01:29

Konkretny wpis, poruszający ważne problemy.

  #8 27.03.2017 01:37

@Dementor: Racja. Wielu moich znajomych dało się wkręcić w to tam gadali. A nikt jak na razie tego jeszcze w TVP nie sprostował. Pytanie, dlaczego?

tylko_prawda   11 #9 27.03.2017 06:14

„Facebook fake newsą mówi nie!”
Newsom.

Dementor   34 #10 27.03.2017 07:58

@tylko_prawda: Co racja, to racja :P

  #11 27.03.2017 08:52

@Dementor:
Przecież fake newsy istniały od zawsze. Największym "fake" był ten o opisie histerii w USA po audycji "Wojna Światów" opublikowanym na łamach jakiegoś brukowca. Opis fałszywych wydarzeń był tak emocjonujący, że wielu historyków żyjących obecnie sądzi, że rzeczywiście w okien wyskakiwali ludzie, bo skoro Hitler w jednym ze swoich wystąpień nawiązał do tego fenomenu, to to musi być prawdą, prawda? :D

>A jak już kogoś zwerbuje, to karze im wykonać 50 zadań w 50 dni, tzw. challenge'u, których wykonanie prowadzić ma go stopniowej anihilacji.

Annihalate to false friend, bo w j. polskim jest to proces a nie synonim zniszczenia. A "zważenie się na klamce" raczej żadnym procesem nie jest...

I "każe"... karze pozbawienia grzywny... słownik wykup lub subskrypcję na jakiś...

>Automatycznie przyznając się do tego, że problem tego typu fikcyjnych wiadomości u nich istnieje.

Przecież Facebook istnieje dzięki fake newsom. Oni tylko ograniczają te, z których nie mają żadnych profitów. Jeśli kampania reklamowa o leczeniu raka Wit. C zostanie wykupiona na Fejsie, to oni z tym walczyć nie będą, tak samo jak nie będą walczyli z profilem "Karol Wojtyła gwałcił małe dzieci".

>Ten brak profesjonalizmu polskich dziennikarzy, na dłuższą metę nikogo nie powinien dziwić.

A to się uśmiałem... Brak profesjonalizmu nie dotyczy brukowca The Sun, ale TVP jak najbardziej.

Taka dla ciebie informacja:
Pierwsze fake newsy powstawały wraz z dzieciakami wykrzykującymi nagłówki gazet. Nikogo nie interesowały nudne wiadomości, które nie budziły emocji, a dzieciaki zarabiały od sprzedanej gazety, więc aby zwiększyć sprzedaż "koloryzowały" wydarzenia dodając coś od siebie. A jak wiemy, dzieci mają wyjątkową wyobraźnie do kreowania wydarzeń.

Tak więc to nie jest problem XXI w., a generalnie mediów, które żyją z sensacji.

P.S. Hipokryzją jest wytykanie życie sensacją innych wpisując zarazem w tytule najbardziej grzejące Google zdanie ostatnich tygodni.

Autor edytował komentarz.
pdok66   3 #12 27.03.2017 09:06

Bardzo dobry artykuł.

Najciekawsze jak będzie dalej z 'oznaczaniem' przez FB 'fake newsów'. Łatwo sobie wyobrazić sytuacje, gdzie niewygodne informacje zaczną być oznaczane jako 'fake'. Powstaje 'Wielki Brat', który będzie decydował co jest fake a co nie jest.

soanvig   10 #13 27.03.2017 09:53

Ale wiesz, że to nie zostało wymyślone w Polsce? A jeśli tak, to mamy zasięg world-wide. Poza tym nigdzie nie napisałeś, dlaczego uważasz to za fałszywy news. Tylko że tak jest i tyle. Albo coś ominąłem

Dementor   34 #14 27.03.2017 09:58

@soanvig: Tu nie chodzi o samą genezę powstania tej gry. Tylko o to, że w Polsce zostało najbardziej nagłośnione. I do tego ten wpis głównie się odnosi.

Autor edytował komentarz w dniu: 27.03.2017 10:08
Dementor   34 #15 27.03.2017 10:21

@pdok66: W pełni się z Tobą zgadzam. Jest takie ryzyko i trzeba temu przeciwdziałać jak tylko to możliwe! A najlepszym antidotum na to jest nie pozwolić zmanipulować się takim odgórnym mechanizmom.

edmun   13 #16 27.03.2017 10:47

A tyle pisałem pod "newsem" na dobrych programach że jest to jeden wielki fejk. Ale co dostałem w zamian? Okrzyki ludzi, którzy twierdzą że jak newseek o tym napisał, to znaczy że to prawda. Że prokuratura dostała zgłoszenie - no to musi to być prawda...

Eh... ale niektórym nie przetłumaczysz

Dementor   34 #17 27.03.2017 10:48

@apostolisthefirst: Całkiem ciekawy komentarz. Poruszający dogłębnie całą historię przekazywananych przez media fałszywych informacji, gdzie swoją genezę tak naprawdę mają od czasów XVII wieku, kiedy powstały pierwsze gazety, które jako pierwsze medium zachęły przekazywać w obieg dezinformację... Tylko to, co napisałem, odnosi się przede wszystkim do tego jednego przypadku, dotyczącego tej pseudo gry i jak tej sztucznie wywołanie przez media aferze zadziałać. A Ty się odnosisz do całej historii występowania, tego typu informacji. Co to tej niby literówki - karze. Na SJP występuje taka jej forma http://sjp.pl/karze z czego, wynika, że napisałem to poprawnie. A w tytule pisze Toksyczna creepypasta... to raczej to słowo przedstawiłem w formie negatywnej, a nie sloganu reklamowego? Przynajmniej, ja tak to widzę.

Dementor   34 #18 27.03.2017 10:51

@edmun: Wychodzi na to, że nie dałeś się wprowadzić w stan deiznformacji. I oto chodzi, najważniejsze jest sprawdzenie informacji u źródeł. A dopiero później ich rozgłaszanie.

edmun   13 #19 27.03.2017 11:14

@Dementor: Ja po prostu nie wierzę mediom, bo to nie są "media" które służą społeczności. Ludzie zapomnieli, że media to biznes, a biznes jak każdy biznes ma jedno zadanie - przynosić zyski. Celem czasopisma czy stacji telewizyjnej nie jest "informowanie". A już w szczególności ich celem nie jest praca pro bono, za darmo, czy robienie wolontariatu. Ich celem jest zarabianie kasy. Więc jeśli masz zyski z reklam czy zyski od lobbystów, to za wszelką cenę dążysz do maksymalizacji zysków. Prosty przykład: Reklama w godzinach szczytu kosztuje tyle i tyle. Pytanie od tych, co chcą umieścić reklamę brzmi więc następująco: Ilu odbiorców zobaczy naszą reklamę. Odpowiedź tyle a tyle... Ale stacja XXX ma więcej odbiorców.

To co robi telewizja? Tworzy "wiadomości" w taki sposób żeby przyciągnąć jak najwięcej odbiorców. A co przyciąga masę przed telewizory? Miłe wiadomości jak to pan Zdzisio przekazał swój wózek inwalidzki w dobrej wierze dla lokalnego szpitala czy "niebieski wieloryb" który przez internet morduje nasze pociechy skłaniając ich do samookaleczeń i samobójstw?

Ale luzik.. Najważniejsze że karuzela się kręci, muzyka gra, cyrk jedzie dalej.

Ludzie zapomnieli już dawno dawno temu, że jedyne co nimi steruje to emocje i na tych emocjach już dawno zarabiają korporacje, biznesy, media, politycy itp. itd.

A już największą bronią jest strach. Ludzie nawet nie mają pojęcia jak strach nimi kieruje. Strach przed wylądowaniem na ulicy, bo kredyt nie spłacony, strach przed kiepskimi ocenami, bo nie znajdziesz pracy, strach przed utratą pracy. Strach.. Niby nic.. przecież "my się nie boimy". Ale w każdym z nas siedzi mały strach co duże oczy ma i tylko czeka żeby wyjść na wierzch i przejąć kontrolę. Polecam kilka książek o samoświadomości i co nas "blokuje" przed tym, żeby zmienić swoje własne życie :D Zazwyczaj jest to właśnie strach. Przed nieznanym, przed zmianą, przed ryzykiem, przed utratą wizerunku, strach przed tym, co jeszcze nie nastąpiło, ale boimy się zmienić.

Tak.. wiem że brzmi to jak jakiś tani couching, ale nie jest. Po prostu ludzie lubią żyć w strachu. Jest tak łatwiej :D

Dementor   34 #20 27.03.2017 12:06

@apostolisthefirst: Nie rozumiem, co się tak gorączkujesz przecież nikt Ci nie, karze zgadzać się z tym, co napisałem. Tym bardziej nie widzę powodu, żeby mnie od razu obrażać, bo myślisz inaczej. To poniżej pewnego poziomu. Inna sprawa, że już słyniesz z tego typu zjadliwych komentarzy na DP.

Dementor   34 #21 27.03.2017 12:24

@edmun: Zgadzam się z Tobą. Widzę, że jesteś w pełni świadom tego, jak media wykorzystują ludzką podświadomość.

Autor edytował komentarz w dniu: 27.03.2017 12:27
Dementor   34 #22 27.03.2017 12:48

@Oxej: Dzięki, literówka poprawiona.

  #23 27.03.2017 18:12

Dochodzimy do czasów gdy facebook może coś uznać za fake news co jest prawdą. Przykład poprawnego działania faceboka to raczej nie jest. Dzisiejszy artykuł Pana Golańskiego to potwierdza.

Dementor   34 #24 27.03.2017 19:04

@Anonim (niezalogowany): Pewnie, ciężko im się teraz przyznać do błędu. Tak czy inaczej. Najważniejsze, żeby szybko ta sprawa ucichła. A ludzie wyciągnęli z niej odpowiednie wnioski.

darek719   39 #25 27.03.2017 20:04

@Dementor: Super wpis! :)

przemo996   6 #26 28.03.2017 11:38

Gość w USA przekonał komisję giełd i papierów wartościowych, że dzięki zakupowi jego spółki przez Google stał się najbogatszym człowiekiem na świecie z majątkiem 3,6 biliona dolarów.
Taka transakcja nawet nie mogła mieć miejsca a mimo to pojawiła się publikacja stworzona przez samych oszukanych.
To co za problem zwykłych dziennikarzy przekonać.

Autor edytował komentarz w dniu: 28.03.2017 11:38
FreeWare_RK   21 #27 28.03.2017 14:25

@Dementor: Jak widać ludzie nie potrafią samodzielnie myśleć. Uważają, że jak coś przeczytają, ja o czymś usłyszą, to będzie to prawda objawiona. Niestety, tu mamy przykład dobitny tego jak ,,straszna historyjka", a na nie ,,bum" niedawno jest, stała się dla wielu faktem. Kilka osób straciło życie. Dla niektórych był to pretekst by walnąć samobója. Niestety wylewają się takie historie strugami z czeluści internetu. Może takich akcji coraz więcej być.

Człowiek jest w stanie uwierzyć, we wszystko.
Przykład? Pewna prześmiewcza ,,religia", tzw. ,,pastafarianizm", której bóstwem jest eee ,,Latający Potwór Spaghetti", która miała w założeniu ośmieszać inne religie. Gdzie jej wyznawczy wychodzili na pole z garnkami na głowie :P , to część osób ten twór uważa za prawdziwą poważną religię .

Na koniec jeszcze to, że nie jest dobrze jak nie ma się własnego myślenia i jak przysłowiowy ,,przyjaciel" każe osobie danej iść i narobić na dywan, ta osoba pójdzie. Bezmyślność cechuje coraz większą rzeszę ludzi.

Dementor   34 #28 28.03.2017 14:32

@FreeWare_RK: Jeden z lepszy komentarzy do Tego wpisu, bo bardzo dobrze odnosi się do zaistniałego problemu. A co za tym idzie po części obnaża mechanizm ludzkich zachowań, podatnych na sugestię z zewnątrz.

Dementor   34 #29 28.03.2017 14:36

@FreeWare_RK: Swoją drogą zastanawia mnie jak dalej się potoczy historia tej quazi-gry. Czy słuch o niej na dobre zaginie? Czy może wyłonią z niej jakieś klony? Które się wytworzą na tych stronkach z creepypastami :P

FreeWare_RK   21 #30 28.03.2017 14:48

@Dementor: Nie wiem za bardzo czy w mediach głównego nurtu, tj. TV, już coś przebąkiwali i dementowali, że to nie jest prawda, że ta gra to tylko straszna historyjka dla maniaków horrorów (między innymi dla mnie). Niestety nie zdarza mi się oglądać TV więc nie wiem. Ale jednak już kilka materiałów widziałem na ten temat, że to tylko ,,fejkowa" historyjka. Jednak taki fejk zabił już kilka osób. To jest przerażające.

Co do tematu to coś podobnego, ale nieinwazyjnego w życie wydarzyło się niedawno. Otóż nasza rodzima firma produkująca odzież sportową, zwana Reserved, pokusiła się o chamski marketingowy filmik w którym kobieta, na pierwszy żyt oka to może Azjatka, nieważne, szuka poprzez nagrany filmik poznanego chłopaka, Polaka. No i cóż? Otóż ludzi podchwycili filmik i zaczęli go udostępniać na FB, innych stronach i chcieli pomóc tej kobiecie odszukać tego faceta. Okazało się, że to był materiał od Reserved i reklama ich produktu. Bowiem kobieta była ubrana w ich bluzkę bodaj, że.
Ponoć szkaradną ale nie wypowiem się, o gustach nie dyskutuję.

Takie akcje powodują, że potem jak faktycznie coś podobnego się wydarzy to ludzie już nie będą chcieli pomóc. Nie uwierzą w podobną sytuację.
Z drugiej strony ślepo wierzyć w coś i nie przeanalizować tego to też jest takie nie za dobre.
Mówię o tym bo mnie też zdarzyło się nieraz naciąć na coś bezmyślnie co okazywało się bzdurą wierutną. Toteż teraz zawsze analizuje heh.

Dementor   34 #31 28.03.2017 14:49

@FreeWare_RK: Takie są fakty. Warto też wspomnieć, że ta sprawa ma też silny podtekst polityczny.

FreeWare_RK   21 #32 28.03.2017 14:56

@Dementor: Bez wątpienia. Taką samą manipulację urządzają nam politycy w czasie wyborów i nie tylko. My się dajemy na to nabrać. Bo wierzymy w zmiany, zmiany które nie następują. A jeśli już to dalekie są od oczekiwań które się w nich pokładało.
Wszystko pięknie brzmi na papierze, potem już nie jest tak kolorowo.

Wieloryb to jest jakiś dramat: Ostatnie zadanie: zabij się. Albo ktoś zabije mnie albo mi tak nabruździ, że i tak się zabiję. I ludzie się zabijali albo i zabijają, tego nie wiemy. Na pewno wyjaśnienie nie dotarło do wszystkich.
Co ciekawe media też to podchwyciły tego wieloryba. Nie pierwszy już raz nabrali się na coś co było zwykłym fejkiem.

Dementor   34 #33 28.03.2017 15:01

@FreeWare_RK: I to właśnie w tej całej sprawię mnie najbardziej wkurzyło, że rządzący wykorzystali to, w stosunkach anty sąsiedzkich, który i tak są już bardzo są zagmatwane, zamiast się skupić, na źródle samego problemu i w sposób rzeczowy temu przeciwdziałać.

FreeWare_RK   21 #34 28.03.2017 15:19

@Dementor: Jakie to do nich podobne, zawsze robią na przekór temu, czemu my obywatele się spodziewamy.
Dlatego nie ma co liczyć na cokolwiek, wtedy nie będziesz zawiedziony.

Dementor   34 #35 28.03.2017 15:20

@FreeWare_RK: W końcu jak to "na dobrą zmianę" przystało :P

FreeWare_RK   21 #36 28.03.2017 15:21

@Dementor: Tak a ta dobra zmiana nie musi wcale być lepsza niż poprzednia. W jednym coś na lepsze w drugim, na gorsze.

Dementor   34 #37 28.03.2017 15:25

@FreeWare_RK: W ogóle w tym wszystkim najlepiej polegać tylko na sobie.

Autor edytował komentarz w dniu: 28.03.2017 15:26
FreeWare_RK   21 #38 28.03.2017 15:35

@Dementor: W tym jednym zdaniu jest sedno wszystkiego.

Dementor   34 #39 28.03.2017 17:14

@lukash86: A oglądałeś drugą część Battle Royale? Jak, dla mnie nie dorównuje pod żadnym względem "jedynce", inna sprawa, że podczas jego kręcenia zmarł Kenji Fukasaku, a syn który to po nim reżyserował, zawalił ten film konkretnie.

lowrider4you   4 #40 28.03.2017 18:02

Brawo! Bardzo fajny tekst :)

lukash86   5 #41 28.03.2017 18:43

@Dementor: Nie. Myślałem, że jest tylko jedna część Battle Royale. Można ją gdzieś w necie można obejrzeć?

lukash86   5 #42 28.03.2017 18:45

@FreeWare_RK: W Bułgarii było podobnie z tym Niebieskim Wielorybem, tylko zdecydowanie na mniejszą skale.

Dementor   34 #43 28.03.2017 18:55

@lukash86: Faktycznie, tam też wiele szumu z tym Niebieskim Wielorybem narobili. Inna sprawa, ze zaraz to zostało tam zdementowane. A u nas cisza.

Autor edytował komentarz w dniu: 28.03.2017 19:01
Dementor   34 #44 28.03.2017 22:50

@FreeWare_RK: Sam wiesz najlepiej. Zwykła życiowa prawda.

lukash86   5 #45 28.03.2017 23:14

@Dementor: Wynika z tego. że w Bułgarii media lepiej sobie radzą z fake newsami.

lukash86   5 #46 28.03.2017 23:17

@Dementor: A nie wiesz będzie jeszcze kontynuacja Battle Royale? Bo czytałem, na Filmwebie że swego czasu mieli zamiar nakręcenie remake`u. Ale na razie sprawa ucichła.

Dementor   34 #47 28.03.2017 23:25

@lukash86: Faktycznie, mieli ją zrobić w 2012, ale sprawa jak na razie ucichła. A szkoda, bo chętnie bym ją obejrzał. Wiadomo z Takeshi Kitano w roli głównej :) Bez niego kontynuacja Battle Royale nie ma sensu.

FreeWare_RK   21 #48 29.03.2017 14:17

@Dementor: Tak masz rację.
@lukash86: No widzisz, pewnie i w innych krajach podobnie jest. Czekać tylko aż się o tym przeczyta.

Dementor   34 #49 30.03.2017 20:06

@lukash86: Otóż to,w przeciągu kilku dni zostało to wszystko zdementowane. A co za tym idzie ludzie bardzo szybko o tej pseudo grze zapomnieli.

Sprawiedliwy_Jontek   4 #50 01.04.2017 15:33

Plaga współczesność. Natłok informacji jest tak duży i w dodatku wmawia się nam że wszystko musimy wiedzieć. Na domiar złego fake newsów jest coraz więcej.

Dementor   34 #51 03.04.2017 11:00

@Sprawiedliwy_Jontek: W rzeczy samej, wszechobecne fake newsy stały się plagą. A mało się robi, żeby temu zaradzić. Oby przyszłość to zmieniła na lepsze.

Dementor   34 #52 03.04.2017 11:04

@lukash86: A wersję reżyserką Battle Royale oglądałeś? Trwa około 30 minut dłużej i co za tym idzie zawiera dużo nie znanych faktów od wersji kinowej... http://www.filmweb.pl/film/Battle+Royale-2000-34393/discussion/Battle+Royale+Wer...

MrBeckham666   19 #53 04.04.2017 16:05

@Dementor: dokładnie szczerze chyba w telexpresie nawet o tym gadali. Sporo ludzi wzieło to na serio.

Dementor   34 #54 04.04.2017 18:53

@MrBeckham666: A i owszem tam też, jak i wiadomościach czy telewizji śniadaniowej... Na razie sprawa ucichła, zobaczymy co będzie dalej.

Sprawiedliwy_Jontek   4 #55 17.04.2017 11:51

@Dementor: Najlepsze sa te kawały na primaaprilis.. no kur.... bez jaj, po co to? w ten dzien powinno sie robić żarty i psikusy a nie wprowadzać dezinformacje.

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłeś(aś) naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.