r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Design jest najważniejszy: tacka z ikonami statusu na dobre zniknie z nowego GNOME

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Usuwanie elementów interfejsu użytkownika w imię designerskich założeń to od wielu lat znak firmowy twórców środowiska GNOME. Momentami wydaje się jednak, że w swoim zachwycie dewizą „mniej to więcej” posuwają się za daleko. Widać to w najnowszej wersji ich pulpitu, oznaczonej numerkiem 3.26. Zadebiutuje ona już za kilkanaście dni, przynosząc liczne ważne usprawnienia – m.in. usunięcie systemowej tacki (system tray).

Systemowa tacka, miejsce w którym pracujące w tle aplikacje wyświetlają swoje ikony statusu, przyjęła się na dobre wraz z Windowsem 95, nigdy nie była częścią pulpitu GNOME Shell. Nic dziwnego, nie miała one sensu w ramach przyjętej przez GNOME metodzie wyświetlania powiadomień z aplikacji.

Użytkownicy jednak mieli na ten temat inne zdanie. Wiele aplikacji z których korzystali nie przestrzegało wytycznych GNOME, lecz zakładało wyświetlanie ikon powiadomień w starym stylu. Po licznych naciskach ze strony społeczności w wersji 3.16 wprowadzono więc starą tackę (legacy tray) – taki sobie dodatkowy panel, normalnie ukryty w lewym dolnym rogu, ale wysuwany po najechaniu na niego wskaźnikiem myszy. On mieścił w sobie ikony statusu aplikacji działających w tle i pozwalał na interakcje z nimi, poprzez menu kontekstowe.

r   e   k   l   a   m   a

Wraz z GNOME 3.26 ta obca narośl na wzornictwie zostaje usunięta. Aplikacje takie jak Telegram, Steam, Itch.io, Dropbox, pCloud, Discord, Slack, Skype i wiele innych (przede wszystkim multiplatformowych) stracą w GNOME możliwość wyświetlania informacji o stanie, wyłączenia sesji w tle, powiadomienia o nieprzeczytanych wiadomościach itp.

W pewnym sensie deweloperzy GNOME robią teraz dokładnie to samo, co zrobili kiedyś deweloperzy Canonicala. Uznali, że tacka systemowa pełna jest przypadkowych ikon, wyglądających różnice, zachowujących się różnie – i czas z tym skończyć. Przeprowadzono radykalny projekt reorganizacji wskaźników aplikacji, oferując interfejs App Indicator, poprzez który ujednolicone miały zostać interakcje użytkowników z ikonami statusu. Wprowadzony w życie na dobre wraz z Ubuntu 13.04, wciąż jednak pozwalał wymusić wyświetlanie starych ikon statusu dla tych aplikacji, których autorzy nawet nie wiedzieli o istnieniu Ubuntu, np. jakichś starych programów w Javie czy uruchamianych przez Wine.

Deweloperzy GNOME twierdzą, że użytkownicy nawet nie zauważą braku ikon statusu. Stara tacka została wprowadzona tylko na okres przejściowy, wyjaśnia Florian Müllner z Red Hata, tak by autorzy aplikacji mieli czas odejść od samej koncepcji ikon statusu. W rzeczywistości jednak nic to nie dało, poza wchodzeniem w drogę normalnej pracy z GNOME. Dlatego zdecydowano się porzucić ten niekochany element interfejsu, ponieważ aplikacje mogą działać bardzo dobrze i bez niego.

Zagwarantować ma to rozwój nowych technologii GNOME. Menedżer plików już niebawem będzie miał API dostawców chmur, likwidujące potrzebę posiadania oddzielnych klientów. Będziemy mogli sobie po prostu podłączyć je jako zdalne zasoby sieciowe, niezależnie czy to będzie Nextcloud, Dropbox czy OneDrive.

A co, jeśli jednak nie będą działały? Rozwiązaniem może być zastosowanie rozszerzenia TopIcons Plus, które wyświetli „zniknięte” ikony statusu tam, gdzie mógłby się ich spodziewać konserwatywny użytkownik.

Nie wiadomo jeszcze, czy Canonical, który w Ubuntu 17.10 chce wykorzystać właśnie GNOME Shell 3.26 po poddaniu go pewnym modyfikacjom, też zlikwiduje wyświetlanie ikon statusu. Niezadowoleni użytkownicy powinni zastanowić się nad zainstalowaniem KDE Plasmy, która nie narzuca użytkownikom takich radykalnych założeń co do wzornictwa i nie neguje tradycyjnych nawyków obsługi aplikacji.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.