r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Devuan 1.0.0 – a jednak możliwe jest życie na Linuksie bez systemd

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Niemal wszystkie wiodące dystrybucje Linuksa przeszły na systemd – systemowego demona, który od dawna odpowiada już nie tylko za inicjalizację systemu, ale… no właściwie łatwiej byłoby powiedzieć, za co nie odpowiada. Ten proces „systemdemizacji” desktopowego Linuksa od samego początku miał jednak zaciekłych wrogów, uważających dzieło pana Lennarta Poetteringa za mechanizm stojący w całkowitej opozycji do uniksowej doktryny KISS, a może wręcz raka, który toczy Linuksa. Dla nich wszystkich mamy dobrą wiadomość – Devuan, czyli fork Debiana całkowicie oczyszczony z systemd, doczekał się wreszcie stabilnego wydania 1.0.0

Trochę to trwało. Prace nad Devuanem zajęły ponad 2,5 roku, ale chyba było warto czekać. Wersja 1.0, bazująca na Debianie 8 „Jessie” jest oznaczona jako wydanie LTS, które wspierane będzie jeszcze dłużej niż oryginalny Debian, którego wsparcie kończy się w maju 2020 roku. Co więcej, stojący za tą nową dystrybucją kolektyw Veteran Unix Admins zapewnia, że wszyscy użytkownicy Debiana 7 „Wheezy” – ostatniej wersji wolnej od systemd – mogą bezboleśnie przejść na Devuana 1.0. Ważna sprawa, gdyż wsparcie dla Debiana 7 kończy się już za rok.

Trzeba przyznać, że Devuan, w którego powodzenie początkowo nie za bardzo wierzyliśmy, do debiutu przygotował się znakomicie. To nie jest tak, że wrzucono ISO na torrenty z hasłem – weźcie i sprawdźcie sobie. Mamy do dyspozycji gitowy system kontroli wersji, platformę ciągłej integracji, tracker błędów, forum użytkowników i platformę statystyk. Ot, kompletna infrastruktura dojrzałej dystrybucji, na której najwyraźniej można polegać.

r   e   k   l   a   m   a

Co więcej, Devuan staje się więcej niż tylko forkiem Debiania. To już platforma dla wielu innych dystrybucji: Gnuinos, Refracta, Exe GNU/Linux, Nelum-dev1, Star, EterTICs, MIYO, heads, Dowse, good-life-linux, Crowz oraz Vuu-do. Nie ocenamy ich jakości ani zasadności istnienia, ale jeśli debiutująca dystrybucja pojawia się z tak dużą rodziną dystrybucji potomnych, może to tylko dobrze świadczyć o jej jakości i dopracowaniu.

W stosunku do „normalnego” Debiana 8, Devuan 1.0.0 różni się nie tylko usunięciem systemd (zastąpionym przez libsystemd0-free). Liczne pakiety, w tym menedżer sieci trzeba było przebudować od podstaw, tak by działały bez nieodzownego dziś demona, a rozruch bazował tylko na skryptach SysV init. Zamierzony efekt jednak osiągnięto, to znacznie więcej niż tylko distro dla starych zgorzkniałych uniksowych adminów w szelkach. Nadaje się zarówno do zastosowań serwerowych, jak i na desktop (choć jak to z Debianem bywa, pakiety nie są najświeższe).

Zapraszamy do pobrania i przetestowania Devuana – oficjalna strona z obrazem to pobrania to files.devuan.org. Zalecamy oczywiście skorzystanie z BitTorrenta, by odciążyć serwery projektu. Możecie też pomóc w polonizacji dystrybucji, informacje na ten temat znajdują się na forum.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.