Diablo III: The Ultimate Evil Edition na PS4 w 2014 roku, gra na PC bez wsparcia dla padów

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Gra Diablo III od jakiegoś czasu dostępna jest również na konsolach, ale Blizzard niedawno zapowiedział też dodatek Reaper of Souls i zastanawiano się, jak zostanie on fanom trzymania pada dostarczony. Cóż, na razie potwierdzono wyłącznie wydanie Ultimate Evil tytułu w wersji na PlayStation 4, które to właśnie rozszerzenie ma mieć dorzucone. Zadebiutuje ono w przyszłym roku, oczywiście starając się wykorzystać moc najnowszego sprzętu Sony, ale także wprowadzając kilka naprawdę wyjątkowych opcji.

Po pierwsze, wgramy ponoć swoją postać z PS3, chociaż na razie nie wiadomo jak. Po drugie, Diablo III stanie się produkcją przenośną dzięki opcji Remote Play. Poza usprawnieniami graficznymi (1080p w 60 klatkach na sekundę plus lepsze tekstury) dojdzie ponadto zdobywanie paczek prezentów dla kolegów, które to zawierają przydatne przedmioty, jak i niezwykle interesująco zapowiadające się skakanie potężnych potworów po grach. O co chodzi? Jeżeli jakaś poczwara nas ubiła, istnieje spora szansa, że spróbuje zapolować także na naszych przyjaciół, przechodząc do ich rozgrywki przez specjalny portal. Projekt rzecz jasna korzysta też z gładzika na padzie.

Na obsługę padów za to nie mają co liczyć komputerowcy. Wersja PC Diablo III oferuje zupełnie inny styl rozgrywki w stosunku do konsolowej (tu mamy uskoki, ale też mniejszą ilość wrogów) i dlatego firma jej nie wprowadzi. Nie chce dzielić fanów myszek na obozy.

© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieRoboty zabiorą nam pracę? Nie tak szybko – nawet Elon Musk zmienił zdanie