reklama

Do WhatsAppa trafiają „nowe” statusy. Oczywiście zapożyczone ze Snapchata

Strona główna Aktualności

O autorze

Na dziobie okrętu. Stawia znaczące nad znaczonym, lubi czapki z daszkiem, teorię gier, tłumaczenia maszynowe i karabiny maszynowe.

Wydana została nowa wersja popularnego komunikatora WhatsApp przynosząca jedną nową funkcję. Nie sposób okłamywać się, że jej implementacja jest jakimkolwiek zaskoczeniem – Facebook konsekwentnie kopiuje możliwości Snapchata we wszystkich swoich produktach, inaczej nie mogłoby także w przypadku tego WhatsAppa.

Jedynym zaskoczeniem może być forma, w jakiej na blogu WhatsAppa próbuje się zaprezentować nową funkcję. Nosi ona nazwę Status i według twórców programu ma być nowoczesną odsłoną tekstowych statusów, jakie wykorzystywane były jeszcze w 2009 roku, gdy WhatsApp nie był własnością Facebooka. Możliwe było oznaczenie, czy jest się zajętym, w pracy, na siłowni, etc.

W najnowszej wersji WhatsAppa zaprezentowano „nowe” statusy. Oczekujących pomysłowego odświeżenia zapomnianej już formy czeka tylko rozczarowanie: nowe statusy są bowiem jedynie kalką Stories znanych ze Snapchata, które trafiły już zresztą jakiś czas temu na Instagram oraz do Messengera. W rezultacie wszystkie ważne aplikacje mobilne serwisów należących do Facebooka kopiują dziś Snapchata.

W WhatsAppie nie znajdziemy nawet żadnego twórczego rozwinięcia pomysłu: zrobić można zdjęcie lub nagrać film, a następnie umieścić na nim naklejki, emoji, tekst oraz odręczne rysunki. Taki obrazek, opublikowany jako status, będzie dostępny dla wybranych przez użytkownika lub wszystkich znajomych przez dobę. Najnowszą wersję WhatsAppa znaleźć można w naszej bazie.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieKosztuje prawie milion złotych rocznie. Aplikacja mObywatel oferuje bardzo mało