Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Intuicyjność systemu Windows na przykładzie zmiany domyślnej przeglądarki – studium (ciężkiego) przypadku

Przychodzi w życiu taki moment, w którym ma się przejmujące wrażenie kompletnego zestarzenia i nieprzystosowania do panujących w świecie realiów. Jest jednak cień nadziei, że to nie moja ignorancja postępuje, tylko powiększa się głupota otaczającego nas świata, a w tym wypadku, systemu Windows. Oceńcie to jednak sami na podstawie tego przypadku, który przydarzył mi się dzisiaj z rana.

Ostatnio podczas instalacji Firefoksa ustawiłem sobie tę przeglądarkę jako domyślną. Sęk w tym, że akurat na co dzień nie jest to przeglądarka moich marzeń, dlatego postanowiłem to zmienić i przywrócić swoją ulubioną. Którą? Jak już wspominałem, czasem już męczy mnie ta myśl, że świat gna szybciej niż ja, dlatego w ramach kryzysu wieku średniego postanowiłem zostać hipsterem i na przekór wszystkiemu i wszystkim używać Internet Explorera. Proste zadanie więc przede mną, ustawić sobie domyślną przeglądarkę z powrotem na IE. System, w jakim dane mi to będzie zrobić to Windows 8.1, czyli obecnie jeszcze przez dwa dni najnowsza wersja Okienek.

Bardzo rzadko zaglądam do tego typu zaawansowanych ustawień jak domyślne programy, ale system jest przecież intuicyjny i łatwy w obsłudze, więc postanowiłem mu zaufać. Otworzyłem ekran Start i wpisałem pierwsze co przyszło mi do głowy, czyli słowo „default” (używam angielskiej wersji Windows).

r   e   k   l   a   m   a

Ku mojemu szczęściu, już pierwsza pozycja to standardowy aplet panelu sterowania do zmiany domyślnych programów w systemie. Druga pozycja brzmi jednak lepiej: Wybierz domyślną przeglądarkę sieci Web, co odpowiada dokładnie mojemu zamiarowi. Ikona sugeruje dodatkowo, że to ustawienie trybu Modern UI, więc powinno być czytelnie i przyjemnie. Klikam.

Oto i jest wspomniany Firefox. Chyba trafiłem w dobre miejsce. Klikam w niego, aby zmienić domyślną przeglądarkę na Internet Explorer.

Niestety na liście jest tylko Firefox, czyli moja obecna domyślna przeglądarka. Co ciekawe, oprócz Internet Explorera, nie ma tam także Chrome, którego również posiadam. Gdybym chciał więc zmienić na Chrome, to też byłbym w lesie. Pozostaje jeszcze opcja poszukania domyślnej przeglądarki w Sklepie Windows. Może tam uda się wybrać Internet Explorera? Klikam.

To już całkowicie zbiło mnie z tropu. Spodziewałem się listy przeglądarek do wyboru, a dostałem na pierwszym miejscu aplikację do przyciemniania ekranu, a na drugim jakiegoś chińskiego potworka – nie wiem do czego, bo jakoś słabo mówię w tym języku, a jeszcze słabiej czytam. Jest też wspomniany Google Chrome, który już mam. Swoją drogą, jest to tak naprawdę lista wyników wyszukiwania w Sklepie na hasło „http”. Wygląda więc na to, że w Sklepie Windows nie ma kategorii programów Przeglądarki internetowe. Niestety mimo scrollowania dalej, nie widzę na tej liście Internet Explorera. Może dlatego, że już jest wbudowany w Windows i trudno byłoby go kupić w Sklepie. Nie wiem, nie znam się, wierzę że inżynierowie Microsoftu wiedzą lepiej. Próbuję więc dalej zmienić przeglądarkę. Cofam się, wybieram pierwszą opcję z ekranu Start i przechodzę do klasycznego Panelu sterowania.

Tutaj zatrzęsienie opcji, którą wybrać? Biorę pierwszą: Ustaw programy domyślne.

Otwiera mi się lista wszystkich programów, które można ustawić jako domyślne. Na liście jest Firefox, moja obecna przeglądarka, oraz Google Chrome. Niestety nie ma tam Internet Explorera, więc ponownie moje wysiłki spełzły na niczym. Co ciekawe, nie ma tutaj też Outlooka, więc jakbym chciał zmienić domyślnego klienta poczty, to pozostaje mi tylko aplikacja Poczta, która na liście jest. Wracam do poprzedniego menu i wybieram opcję numer dwa: Skojarz typ pliku lub protokół z programem. Może chociaż http i https da się przypisać do Internet Explorera?

Da się, są te protokoły, ale nie ma Internet Explorera. Po kliknięciu Zmień program pojawia się to samo okienko, które widziałem już wcześniej, a na liście tylko Firefox i, o dziwo, Chrome. Szukanie w Sklepie tym razem sobie już odpuszczam, jakoś się zraziłem... Wracam do poprzedniego menu i wybieram kolejną, ostatnią już opcję: Określ dostęp do programów i ustawienia domyślne.

Czyżby upragniony cel został osiągnięty? Wybieram konfigurację niestandardową na liście przeglądarek zaznaczam Internet Explorer. Klikam OK, ekran trochę migocze tak jak zwykle przy zmianie przypisań typów plików i protokołów. Klikam w adres URL w rozmowie na komunikatorze... i dalej otwiera się Firefox.

Kurtyna. 

windows oprogramowanie internet

Komentarze