Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

O diodzie, co szyfrem Cezara chroniła ostatnie pytanie

Konkurs z diodą na łamach naszego portalu kolejny raz przechodzi do historii, pozostało już tylko ogłosić oficjalne rozstrzygnięcie i rozdać nagrody. Jestem Wam jeszcze winien wyjaśnienie ostatniego zadania specjalnego, co niniejszym z przyjemnością czynię :-) O co chodziło tym razem? Chyba jednak było trochę łatwiej niż poprzednio. .. ;-)

Zacznimy od początku. W zadaniu spotykamy ponownie naszych meksykańskich przyjaciół, Carlosa i Diego. Nie ma to absolutnie żadnego znaczenia, ale tak jakoś się do nich przywiązałem, więc dałem im szansę wystąpić po raz kolejny :-) Rozmowa wygląda następująco:

– Z tą bezpieczną linią to pojechałeś, Carlos…
– xmseedqasohqspev!
– Co ty znowu bredzisz?
– Bierz Juliusza i sprawdźcie wersję Avasta, a potem zajrzyjcie tutaj: http://dioda.dobreprogramy.pl

Chyba komuś nie spodobała się ta bezpieczna linia... No nic, ale czas goni, a zadanie nierozwiązane. Carlos przekazał nam jakąś bliżej nieokreśloną, jednowyrazową wypowiedź, a także dwie podpowiedzi: że w rozwiązaniu pomoże nam niejaki Juliusz (to chyba nie Meksykanin?) i że powinniśmy zainteresować się wersją Avasta, a następnie wykorzystać całą wiedzę na stronie dioda.dobreprogramy.pl. Do dzieła!

r   e   k   l   a   m   a

Juliusz to oczywiście nie żaden Meksykanin, a Rzymianin i to z czasów starożytnych! Mowa o Juliuszu Cezarze, a w zadaniu zastosowany został szyfr Cezara. Jest to jeden z najbardziej znanych szyfrów na świecie, przynajmniej jeśli chodzi o zastosowania edukacyjne – elementarz dla każdego, kto interesuje się kryptografią. Z grubsza rzecz ujmując polega on na tym, że każdą literę zastępuje się inną, przesuwając się po alfabecie o określoną, stałą liczbę liter do przodu (na przykład: jeśli stała wynosi 3, to litera A staje się literą D).

Nie chciałem przesadnie komplikować zadania wymyślaniem jakiegoś innego szyfru albo stosując inne arcydziwne techniki, bo nie o to tutaj chodzi. Z drugiej strony w Internecie jest mnóstwo serwisów, które oferują "łamanie" szyfru Cezara na wszystkie możliwe sposoby, więc musiałem zrobić coś, żeby ten proces minimalnie choć utrudnić. Wobec tego zaszyfrowane hasło nie jest żadnym zrozumiałym wyrazem ani frazą, tak że nie rzuca się od razu w oczy. Dzieki temu utrudnieniu osoba świadoma, że ma do czynienia z szyfrem Cezara, ma do wyboru 26 nieoczywistych kombinacji. Naturalnie można było próbować wejść na stronę z pytaniem stosując po kolei każdą z nich, ale to trwa... Lepiej było wpaść na to, że obecna wersja Avasta to 2017 albo po prostu 17 (jeśli bierzemy wersję z pliku instalacyjnego), czyli przesuwamy litery w szyfrze o 17. Daje to wynik: odjvvuhrjfyhjgvm.

Mając hasło możemy wejść na stronę z pytaniem i przeczytać je:

Ten robak komputerowy pobił ówczesny rekord szybkości w rozprzestrzenianiu się przez pocztę e-mail. Z niewiadomych do końca powodów na jego celowniku była przede wszystkim firma, która rozpętała głośną batalię sądową z największymi graczami na rynku IT, doprowadzając się jednak ostatecznie do bankructwa po przegraniu najważniejszego procesu. W odpowiedzi konkursowej podaj najpopularniejszą nazwę tego robaka.

Pytanie chyba dość łatwe, choć jeśli ktoś interesuje się rynkiem IT od niedawna lub ma drobne problemy z pamięcią, to nie obejdzie się bez wyszukiwarki ;-) Wiadomo, że chodzi o robaka, który rozprzestrzenia się za pośrednictwem poczty e-mail i który pobił rekord szybkości w czasach, gdy się ujawnił. Tak naprawdę robak ten jeszcze do dzisiaj szczyci się mianem rekordzisty w tym zakresie, jest to oczywiście Mydoom. To on też w jednym z popularnych wariantów zaprogramowany był w taki sposób, aby 1 lutego 2004 roku miliony zainfekowanych nim komputerów rozpoczęły zmasowany, najwiekszy w historii atak DDoS na serwery grupy SCO. Grupa ta rok wcześniej ogłosiła, że uważa się za właściciela licznych praw do Uniksa, których właścicielem – jak orzekł sąd w 2007 roku – nigdy nie była... Ostatecznie SCO ogłosiło upadłość. Przez lata szeroko informowaliśmy o tej sprawie na łamach dobrychprogramów.

Przede wszystkim gratuluję tym, którzy przebrnęli przez całe zadanie, dotarli do pytania i odpowiedzieli na nie, jakkolwiek :-) Szczególne gratulacje oczywiście należą się tym, którzy podali właściwą odpowiedź, a już najbardziej gratuluję użytkownikowi mkwm, który poprawną odpowiedź nadesłał w 6 minut i 30 sekund!

Błędne odpowiedzi, jakich udzielaliście wskazują, że większoś z Was poradziła sobie jednak z "włamaniem" do Carlos Industries ;-) Niestety trzeba było jeszcze odszukać, w czeluściach własnej pamięci lub Internetu, co to był za robak, o którego pytają. Wielu z Was odpowiadało: Nimda. Przyznam, że nie bardzo rozumiem, jak wpadaliście na ten trop... Nimda rozprzestrzeniała się na wiele różnych sposobów, nie tylko e-mailowo, a także nie odnotowano aż rekordowego tempa propagacji... Dużo odpowiedzi wskazywało również na wirusa ILOVEYOU. To już bliższy strzał, bo rozprzestrzeniał się przez e-mail i faktycznie do niego należał rekord... do momentu, gdy pojawił się Mydoom ;-) Niestety dalsza część pytania dotycząca wymierzenia ataku w konkretną firmę nie klei się z ILOVEYOU. Niektórzy próbowali wskazywać też inne wirusy, np. Slammer, a nawet znany z poprzedniego zadania Natas ;-) Niestety były to strzały kompletnie źle wymierzone...

Dziękuję Wam za wspólną zabawę, kolejny raz miałem przyjemność wymyślać dla Was zadania specjalne i kolejny raz muszę przyznać, że dostarczyło mi to nie lada satysfakcji i frajdy :-) Na pewno spotkamy się jeszcze kiedyś w konkursie z diodą, więc bądźcie czujni, dioda jeszcze kiedyś zamruga, a wraz z nią kolejne zadania!
 

bezpieczeństwo inne

Komentarze