Doom 64, w którego nikt nie grał, teraz urwie gałki oczne: rozgrywka w 1000 FPS

Strona główna Aktualności
Doom 64 na Nintendo Switch jest sprzedawany jako osobna gra, fot. Jakub Krawczyński
Doom 64 na Nintendo Switch jest sprzedawany jako osobna gra, fot. Jakub Krawczyński

O autorze

Konsole takie, jak Nintendo 64 czy PlayStation 1 zrewolucjonizowały świat gier wideo w 3D. Ich piętą achillesową były jednak gry z gatunku FPS. W przypadku konwersji bardziej zaawansowanych tytułów, jak pierwszy Quake na Segę Saturn, czy jego kontynuacja na PS1, twórcy musieli się nieźle napocić i użyć nielada sztuczek, aby gry te hulały na tych sprzętach. Zasadniczo te porty zmieniały elementy oryginalnych wersji w znaczny sposób. Tymczasem Doom 64 poszedł o krok dalej – była to de facto nowa gra, stworzona na nowym silniku, specjalnie pod konsolę Nintendo. I, aż do teraz, była dostępna wyłącznie na tej platformie.

Doom 64 tuż za rogiem. Wreszcie w tę nietuzinkową wersję klasyka zagra większe grono graczy

Współczesną konwersję Dooma 64 zawdzięczamy studiu Nightdive, które wcześniej zremasterowało pierwszego System Shocka, mało rozpamiętywanego klona Descenta z 1998, czyli Forsaken, a także kultowego, a nawet okultystycznego FPS-a, Blood. Jej wprowadzenie na platformy PC, Xbox One, PS4 oraz Nintendo Switch to szansa na dojście do szerszej publiczności, bo Nintendo 64 sprzedało się zaledwie w 32,93 miliona egzemplarzy, z czego jedynie 6,75 mln w Europie i Australii.

Grę oryginalnie stworzyło wyjątkowo nie id software, lecz Midway we współpracy z kilkoma kluczowymi pracownikami id, w tym Johnem Carmackiem i Johnem Romero. Doom 64 to między innymi 32 zupełnie nowe poziomy, a także stworzone na nowo modele postaci, broni, przedmiotów i pocisków, jak również efekty dźwiękowe. Tytuł ten jeszcze bardziej podkreśla elementy horroru w swojej oprawie graficznej i wprowadza nowe demony bo bestiariusza (niestety usuwa też kilka istniejących, w tym Arch-Vile'a). Doom 64 wprowadził także bardziej realistyczny model strzelania, z efektem odrzutu w niektórych broniach.

Nowa wersja z 2020 roku wprowadzi także dodatkowy rozdział do gry, który będzie można odblokować po przejściu kampanii. Ma on zawierać epizod toczący się po wydarzeniach z końca gry. Co ciekawe, Nightdive Studios obiecuje najwierniejszy technicznie port gry, który pozwoli nam zarazem na rozgrywkę nawet w 1000 FPS – co było także obiecane przy okazji nadchodzącej, najnowszej odsłony Doom Eternal.

Posiadacze Nintendo Switch będą mogli zakupić Dooma 64 osobno w cenie 20,99 zł, natomiast użytkownicy PC, PS4 i Xbox One grę mogą otrzymać wyłącznie przy zakupie Doom Eternal (na Switchu Doom 64 jest dorzucany za darmo przy pre-orderze Eternala).

© dobreprogramy
s