Extensa 5220 - Trochę o starym laptopie

 Patrzę na mój stary laptop Acer Extensa 5220, który jest naszym dzisiejszym bohaterem. Nawet w dawnych czasach był sprzętem co najwyżej budżetowym: z jedno-rdzeniowym procesorem Celeron i wystarczającą ilością pamięci, by przeglądać internet i wykonywać podstawowe prace biurowe.

Swój czas świetności dawno ma już za sobą, jednak z powodu pewnych kwestii sentymentalnych, postanowiłem poszukać mu nowego zastosowania. Rozważałem postawienie na nim serwera, bądź wykorzystanie jako zapasowy laptop do pracy.

Ostatecznie, w grudniu 2019 r. zainstalowałem Windows XP Professional z Service Pack 3.

Najpierw zainstalowałem niezbędne sterowniki (ileż z tym zabawy!), po czym zauważyłem, że oryginalnie zainstalowany Internet Explorer 6 nie jest w stanie sprostać współczesnym stronom internetowym. Pojawiła się więc potrzeba aktualizacji przeglądarki.

Na pierwszy ogień, poszedł najpopularniejszy Chrome. Przy lekkich stronach dawał radę, a przy cięższych program zaczął spowalniać, a sprzęt ryczeć jak opętany przez ducha S. Jobsa. Po chrome zainstalowałem Firefoksa w ostatniej wersji dostępnej dla Windows XP i hałas pojawił się już przy stronie startowej.

Ostatecznie w sieci znalazłem przeglądarkę MyPal opartą na PaleMoonie w wersji 28, która najmniej obciążała procesor, To wciąż było jednak za mało.

Kolejnym krokiem było znalezienie prostych zamienników dla popularnych stron.

YouTube zastąpiłem lekkim odpowiednikiem Invidious, a strumieniowanie poprzez VLC w wersji 3.0.8 działało bez problemów.

Głównym komunikatorem stał się Pidgin w wersji 2.12.0 i to on służył mi głównie do komunikacji IRC, a do odpalenia Discorda, pomocna okazała się wtyczka „Purple Discord”.

Do pisania tekstu posłuży mi głównie Office 2003 i OpenOffice w wersji 4.1.7

Co do gier: większość wydanych przed 2004 rokiem działała bez zarzutów, chociaż ogrywałem je w niskich detalach w natywnej rozdzielczości 1280 × 800 . Mimo miernej oprawy graficznej grało się przyjemnie i mogłem poczuć się jak w dzieciństwie. 

I tym sposobem osiągnąłem swój główny cel.

Spróbowałem jeszcze odpalić na wirtualnej maszynie Windowsa 98 i to odbyło się bezproblemowo, a także odpaliłem parę gier na DoSBoxie.

Obecnie głównym zastosowaniem dla mojej wiekowej maszyny, jest odpalanie równie wiekowych gier i jeszcze starszych Windowsów przy wykorzystaniu wirtualnej maszyny. Uważam to, za godną emeryturę.