Dwa nowe iPady w tym roku i liczne zmiany w iOS 13. A mówili, że tablety umierają

Strona główna Aktualności

O autorze

Choć duża część użytkowników zdaje się skłaniać ku teorii, że tablety powoli odchodzą w niepamięć, Apple raczej to nie dotyka. Jak wynika z raportu finansowego za ostatni kwartał fiskalny, przychody z iPadów wzrosły o 17 proc. rok do roku. Nic więc dziwnego, że – według Bloomberga – firma Tima Cooka planuje kolejne modele tych urządzeń.

Bloomberg twierdzi, że w 2019 r. ukażą się łącznie dwa iPady. Ponoć już na wiosnę zobaczymy zrewidowaną wersję bazowego modelu z ekranem 9,7'', a wkrótce potem dołączy do niego nowy iPad mini. Jak wiadomo, ten ostatni nie doczekał się aktualizacji od 2015 r.

Przy czym wiele wskazuje na to, że zmiany nie będą rewolucyjne i ograniczą się do zastosowania nowego procesora; mówi się o pozostaniu przy złączu Lightning.

Na marginesie warto dodać, że raport Bloomberga niejako pokrywa się z odkryciem programisty nazwiskiem Steven Troughton-Smith, który odnalazł ślady przyszłych iPadów w becie iOS 12.2.

Obecnie najnowszym tabletem Apple'a jest iPad Pro z października 2018 r. Ten z kolei ma doczekać się następcy dopiero w 2020 r., ale za to będzie rzekomo pierwszym urządzeniem firmy z Cupertino, wykorzystującym zaawansowaną, laserową kamerę 3D.

Co zaskakujące, dziennikarze uważają przy tym, że duże zmiany pod kątem tabletów pojawią się w iOS-ie 13. Są doniesienia o przebudowanym ekranie domowym i wprowadzeniu docku z funkcją minimalizowania aplikacji, na wzór systemu macOS, a także istotnych zmianach w systemie zarządzania plikami. Nie wiadomo jednak, co dokładnie oznaczają te zmiany.

© dobreprogramy