r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Dzięki sztucznej inteligencji tania kamerka internetowa zastąpiła Kinecta

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Na liście powodów, ze względu na które można nie lubić Microsoftu poczesne miejsce zajmować będzie ubicie Kinecta. To genialne urządzenie łączyło kamery i wykorzystujący emiter podczerwieni sensor głębokości, by pozwolić oprogramowaniu na odczytanie ruchów użytkownika w przestrzeni. Jako czujnik ruchu dla konsol Xbox i Windowsa wygrywało pod każdym względem z prymitywnym PSEye. Jednak z tylko sobie znanych powodów Microsoft w październiku zeszłego roku ostatecznie zakończył swoją przygodę z Kinectem. Czym więc zastąpić Kinecta? Izraelsko-amerykański zespół ma na to ciekawą odpowiedź – byle czym.

Kinect śledził ruch obiektów w przestrzeni za pomocą sztuczki ze światłem strukturalnym – promiennik podczerwieni rzutował przed kamerą chmurę punktów, których położenia rejestrowała kamera z filtrem podczerwonym. Może nie dorównywało to w precyzji zestawom kamer do filmowego motion trackingu, ale było znacznie tańsze i nie wymagało od graczy noszenia obcisłych kombinezonów z przyczepionymi do nich plastikowymi kuleczkami.

Zbudowane przez izraelskiego badacza AI Drora Ayalona oraz nowojorskiego artystę multimedialnego Ora Fleishera rozwiązanie o nazwie Skeletron jest jednak jeszcze tańsze niż Kinect. To system który w czasie rzeczywistym przewiduje ruchy stawów i pozycje ludzkiego szkieletu z danych dostarczanych z dowolnego źródła wideo, nawet pozyskanego z taniej kamerki internetowej.

r   e   k   l   a   m   a

Osiągnięcie to możliwe było dzięki wykorzystaniu pracy niemieckich informatyków w zakresie zastosowania konwolucyjnych sieci neuronowych do wnioskowania o pozycji ciała w 3D na podstawie obrazu 2D. Opracowane tam algorytmy zostały uruchomione na frameworku TensorFlow Google’a – a efekt można zobaczyć na poniższym filmie.

Co szczególnie warte podkreślenia, Skeletron to nie tylko artystyczna zabawka. Oprogramowanie przesyła dane bezpośrednio do silnika Unity3D, pozwalając w przyszłości niezależnym producentom na tworzenie własnych, kinectopodobnych gier sportowych czy tanecznych, które do działania będą wymagały zwykłej kamerki internetowej.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.