reklama

EA ponownie najgorszą firmą według Amerykanów

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Gry Electronic Arts mogą zdobywać różne nagrody branżowe, ale sama firma nie cieszy się w ostatnich latach zbytnią popularnością. W zeszłym roku producent i wydawca zgarnął tytuł najgorszej firmy w ankiecie popularnego serwisu The Consumerist, a w tym utrzymał nieciekawą pozycję lidera — bijąc Apple, Microsoft, Facebooka, Google, a nawet Bank of America. Zarzuca się mu głównie zalewanie rynku produktami, które mają na celu tylko napełnić jego kieszeń, sprzedawanie gier w zbyt wysokich cenach, jak również brak wsparcia dla tytułów już wydanych.

Przeczuwając taki obrót spraw, Peter Moore z EA niedawno na swoim blogu nawoływał internautów, żeby spojrzeli na sprawę inaczej. Podkreślał nie do końca sensowne zestawienie firmy z innymi obecnymi w ankiecie, przyznając również, iż faktycznie kilka wpadek ona w ostatnim czasie zaliczyła — choć przecież sporych sukcesów także. Ponownie podkreślił, że gra SimCity, która wymaga do zabawy stałego połączenia z siecią, nie mogła inaczej funkcjonować (nie ze względów technicznych, a ideowych), Origin świetnie sobie radzi jako konkurencja dla Steam, ludzie uwielbiają projekty w modelu Free-2-Play i mikrotransakcje, za to czasem nie podobają im się okładki gier Electronic Arts, ani możliwość poprowadzenia bohaterów o innej orientacji seksualnej — skąd też między innymi taki, a nie inny wynik w głosowaniu. Moore nie zapomniał nadmienić również o darmowych grach w ramach rekompensaty, czyli jednak dbaniu o klienta. Wysokie drzewa łapią więcej wiatru, przytoczył pewne mądre powiedzenie. Atakowane z różnych stron EA nie ma zamiaru uginać się jednak pod presją niesprawiedliwej krytyki.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama