Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Elektroskarby: GeForce 8800 GTS 512

W roku 2006 zadebiutowały karty GeForce 8800 w różnych odmianach. Rok później paletę kart wzbogacono o modele GT i GTS 512. Były one oparte na nowym chipsecie G92 i wydajnością "niewiele" ustępowały czołówce w stawce, czyli modelom GTX i Ultra. Tylko, że mi to było zupełnie obojętne, bo moja skrzynka poszła w odstawkę wyparta przez laptopa. Dlaczego więc piszę o starociu sprzed dekady?

Sytuacja się zmieniła. Laptop się kurzy, a w centralnym miejscu salonu dumnie bryluje stacjonarka. Trochę przesadzam. Po prostu laptop się zestarzał, a nie stać mnie było na zakup nowszego. Postanowiłem więc jak najmniejszym kosztem złożyć sprawnie działającego blaszaka. Od tego czasu przez moje ręce przewinęło się sporo sprzętu komputerowego z minionych lat.

Postanowiłem opisać przygody związane z modernizacją komputera i modyfikacjami sprzętu. Dla niektórych będzie to nostalgiczna podróż w przeszłość, innych - być może - zachęci do zainteresowania się retrosprzętem. Przekonacie się, że koszt takiej "zabawy" jest nikły i może przysporzyć wiele satysfakcji.

r   e   k   l   a   m   a

Wróćmy do dzisiejszego "elektroskarbu" (lub "elektrośmiecia" jak kto woli). Potrzebowałem karty do komputera warsztatowego. W serwisie aukcyjnym trafiłem na licytację karty GeForce 8800 GTS 512. Sprzedający uczciwie opisał przedmiot jako niesprawny. Zainteresowanie aukcją było nikłe i okazało się, że byłem jedynym uczestnikiem aukcji. Koszt zakupu 1zł + wysyłka (w sumie poniżej 10 zł).

Dla niektórych będzie to nostalgiczna podróż w przeszłość, innych - być może - zachęci do zainteresowania się retrosprzętem.

Po kilku dniach kartę miałem w rękach. Od razu przeszedłem do sprawdzenia sprzętu. Po zastosowaniu kilku zabiegów, pacjent odżył i można było przejść do testowania. To co było najbardziej niepokojące, to wysoka temperatura GPU i głośne działanie wentylatora. Trzeba było jakoś temu zaradzić. Na początku pomyślałem żeby skonstruować autorski system chłodzenia, ale ten pomysł szybko upadł. Przypomniałem sobie, że w moich rupieciach jest nieużywany cooler Acellero X1 (również wylicytowany za 1zł). Do dziś można zakupić taki układ chłodzenia za kilkanaście złotych z wysyłką.

No tak tylko, że ten system nie jest dedykowany dla kart z serii 8800 (wbrew temu co piszą niektórzy Sprzedający na Allegro naprawdę nie pasuje - a przynajmniej do modelu 8800 GTS 512 i 8800 GT). Problem tkwi w umiejscowieniu gniazda zasilania wentylatora karty. Pomyślałem, że jedyną opcją jest przelutowanie gniazda na drugą stronę płytki. Jak pomyślałem tak zrobiłem, a efekt jest widoczny na zdjęciu.

Teraz chłodzenie pasowało jak ulał.

Po montażu znów przeszedłem do testów. Czy temperatura się zmniejszyła? Nieznacznie, ale za to jest o wiele ciszej. Już nie mam wrażanie jakby komputer miał za chwile wystartować w kosmos. Spokojnie mogłem dokończyć moje wypociny. Teraz mogę zagrać w Starcrafta 2 na średnich ustawieniach:)

 

sprzęt gry hobby

Komentarze