Emulator starych pecetów z systemem DOS ożył po ośmiu latach, czas przypomnieć sobie stare gry

Strona główna Aktualności

O autorze

Dla miłośników starych DOS-owych gier, DOSBox od lat stanowi najlepszy sposób na ich uruchamianie. Nie troszcząc się o często wręcz niemożliwe dostosowanie współczesnych systemów operacyjnych do wymogów oprogramowania retro, uruchamiają ten programowy emulator starych pecetów, na którym wszystko działa jak powinno. Czy jednak sam DOSBox nie stał się oprogramowaniem retro? Większość użytkowników mogła myśleć, że od 2010 roku projekt jest porzucony. Aż do teraz – po ośmiu latach pojawiła się jego nowa wersja.

Czy takie stabilne i spełniające wszystkie swoje funkcje oprogramowanie potrzebuje dalszego rozwoju? DOSBox jest przecież pełnym emulatorem procesora x86, z wbudowaną własną wersją DOS-a, emulacją popularnych w dawnych czasach kart grafiki, dźwięku i sieci. Jak chcemy, to uruchomimy na nim nawet Windows 95, nawet na ARM-owych komputerkach takich jak Raspberry Pi. Dostępny jest też na przeróżne współczesne systemy, nawet tak egzotyczne jak Haiku. Czego chcieć więcej?

Dlatego takim zaskoczeniem dla społeczności fanów starych gier było wydanie wersji poprawkowej DOSBoxa, oznaczonej numerkiem 0.74-2. Wprowadza ona następujące zmiany:

  • na Windowsie 7 poprawkę algorytmu automatycznego dobierania liczby emulowanych cykli, co pozwala uniknąć zacinania się dźwięku,
  • na macOS-ie dostarcza 64-bitowej kompilacji o wyższej wydajności,
  • na Linuksie rozwiązuje problem z dynamiczną rekompilacją (a właściwie translacją) w 64-bitowych systemach, usuwa wiele usterek kompilacji i dodaje łatki do Wine.
  • Deweloperzy przyznają, że lista kompatybilności z grami pozostaje bez zmian. Oznacza to, że DOSBox 0.74-2 jest w stanie uruchomić ponad 90% tytułów z jego bazy. Ale uwaga: zbliża się otóż wydanie 0.75, które najwyraźniej przyniesie sporo zmian – na tyle dużo, że niektóre ze gier mogą przestać działać.

    Rozwój DOSBoksa nigdy bowiem całkiem nie ustał. W repozytorium SVN pojawiały regularnie kolejne ulepszenia, a na ich podstawie tworzono też nieoficjalne rozszerzenia – np. wersja SV-lfn, która dodawała obsługę długich nazw plików czy kopiowania i wklejania za pomocą myszki.

    Najnowszą oficjalną wersję 0.74-2 emulatora znajdziecie w naszej bazie oprogramowania, w wersjach na Windowsa i macOS-a.

© dobreprogramy