FBI złamało zabezpieczenia iPhone'a 11. Miało pomóc izraelskie oprogramowanie

Strona główna Aktualności
Źródło: Alex Tai/SOPA Images/REX
Źródło: Alex Tai/SOPA Images/REX

O autorze

Od lat amerykańskie instytucje rządowe naciskają na Apple. Żądają możliwości odblokowania każdego iPhone'a na potrzeby śledztwa. Ale dopóki takiego błogosławieństwa nie dostaną, radzą sobie na własną rękę, czy raczej portfel.

FBI złamało zabezpieczenia iPhone'a 11 należącego do Lwa Parnasa, współpracownika Rudy'ego Giulianiego, prawnika Donalda Trumpa. Został on posądzony o nielegalne transakcje finansowe podczas kampanii wyborczej w 2016 roku. Chodzi o wybory prezydenckie w USA wygrane przez Trumpa.

Ekspertom pracującym na zlecenie federalnych złamanie zabezpieczeń zajęło aż dwa miesiące. A wystarczyłoby, że Parnas poda hasło do swojego urządzenia. Zamiast tego, jego prawnik oskarżył amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości o opóźnianie ujawnienia informacji znalezionych w pamięci iPhone'a.

FBI miało skorzystać z pomocy Cellebrite – izraelskiego koncernu

Nie ma pewności, w jaki sposób FBI udało się złamać zabezpieczenia urządzenia. Wedle amerykańskich mediów, wykorzystano narzędzie stworzone przez izraelskiego dostawcę oprogramowania Cellebrite - podaje Bloomberg. Apple nie udzieliło komentarza w tej sprawie.

Złamanie zabezpieczeń nie stanowi już dla cyberprzestępców, nawet w urządzeniu Apple. Pamiętaj, że istnieje bardzo dobry antywirus dla systemu iOS.

Tymczasem FBI owszem włamało się do iPhone'a 11 Parnasa, ale wciąż ma wiele przed sobą. Eksperci pracują teraz nad odblokowaniem kolejnych urządzeń należących do oskarżonego. FBI wysłało także dane uzyskane z telefonu Parnasa jego prawnikowi, ale podobno nie umiał ich nawet otworzyć.

© dobreprogramy
s