FFDShow 2014.09.29

Strona główna Windows Multimedia Rozszerzenia multimedialne i kodeki
Pobier​z program
zabezpiecz pobieranie Asystent może proponować instalację ofert reklamowych, na które nie musisz wyrażać zgody w celu pobrania programu. Możesz też użyć linków bezpośrednich bez asystenta (przycisk obok). W przypadku omyłkowej instalacji niechcianego oprogramowania polecamy skorzystanie z naszego poradnika.

FFDShow to bardzo dobry i szybki alternatywny dekoder plików video (filmów) zapisanych w formatach DivX, MPEG 4 wersja 1, 2 i 3.

FFDShow szczególnie polecany jest przy "dławieniu" się filmów na wolnym sprzęcie i/lub problemach z odtwarzaniem filmów zapisanych w starym formacie DivX 3.x i 4.x przez najnowsze kodeki DivX. Używa bardzo dobrych i dokładnych algorytmów obróbki zdekodowanego obrazu, dzięki czemu jest on wyraźny, bez wielkich kwadratów jednolitego koloru, przekłamań i różnych szumów. Algorytmy te zostały zaczerpnięte z doskonałego dekodera dla formatu XviD autorstwa Nica, znanego i cenionego w światku kodeków DivX programisty, jednego z developerów XviDa.

© dobreprogramy

Recenzje użytkowników

Dekodowanie wielu formatów video i audio, wsparcie GPU dla dekoderów H264 i VC1, filtry obrazu i dźwięku, bezproblemowe użycie, nie śmieci w systemie
mała ilość enkoderów video, nie zastępuje w pełni wszystkich kodeków i splitterów
ocena użytkownika

Paczka kodeków FFDShow. Wiele obeznanych w temacie osób na takie stwierdzenie dostaje ślinotoku i napadów złości: "Przecież to nie żadna paczka, to filtr używający bibliotek do dekodowania filmów!" Tylko co to zmienia? Dla końcowego i nieznającego się użytkownika najważniejsze jest to, żeby działało. A FFDShow spełnia te wymagania - działa bez większej ingerencji zaraz po instalacji, a do tego umożliwia zainteresowanym korzystanie z dużej ilości filtrów i ustawień.

FFDShow faktycznie jest filtrem DirectShow, który używa do odtwarzania filmów różnych otwartych bibliotek. Dzięki bibliotece libavcodec zawartej w zestawie możemy obejrzeć filmy zakodowane przy użyciu DivX, Xvid, MPEG1, MPEG2, QucikTime, Real Media i wiele innych. Jeżeli te formaty są użyte w popularnym kontenerze AVI lub MPG, to zostaną zdekodowane poprawnie. Niestety, jednak sama instalacja FFDShow nie pozwoli nam odtwarzać plików MKV, RMVB czy MOV. Należy się we własnym zakresie zaopatrzyć w odpowiednie splittery, czyli kolejno Matroska Splitter, Real Alternative i QuickTime Lite. Ponadto dekodowanie MPEG1 i MPEG2 przez FFDShow ma jeszcze jedną wadę - progresywne odtwarzanie materiału z przeplotem. Oczywiście, można wśród dostępnych filtrów nakładanych na obraz wybrać usuwanie przeplotu i spisuje się to dobrze. Jeżeli jednak zechcemy później odtworzyć inny plik progresywny, to procesor będzie niepotrzebnie zajmowany usuwaniem przeplotu, którego w tym pliku nie ma (znów należałoby zmieniać ustawienia filtrów). Dlatego lepiej odznaczyć dekodowanie MPEG1-2 i zainstalować DScaler5, który pięknie odprzeploci materiał, a my nie będziemy musieli pamiętać o tym, żeby przy filmach bez przeplotu / z przeplotem grzebać każdorazowo w opcjach FFDShow.

Trochę nietypowo zacząłem od wad, to teraz czas na zalety. Dzięki swojej strukturze FFDShow nie śmieci w systemie. Wszystkie biblioteki używane przez kodek, są tylko na jego wewnętrzny użytek, a system nie musi być nawet o nich informowany. To znacząca przewaga nad zwykłymi paczkami kodeków, bo zamiast dziesiątek wpisów w rejestrze dla każdego kodeka DivX, Xvid, H264, MJPG itd. system dostaje informację tylko o samym FFDShow, który to już we własnym zakresie zadba o to, w jaki sposób zdekodować film i jakiej do tego użyć biblioteki (zgodnie z naszymi ustawieniami).

Kolejną zaletą jest duża ilość filtrów nakładanych na obraz lub dźwięk. Możemy wedle upodobania w czasie rzeczywistym zmienić kolor i kontrast filmu, dodać lub usunąć szum, nałożyć lub wyczyścić logo, dokonać korekcji perspektywy, wyświetlić napisy do filmu niezależnie od używanego odtwarzacza i w wiele innych. Dźwięk z kolei możemy znormalizować do najwyżej amplitudy, a nawet skompresować jego dynamikę, co bardzo się przydaje przy oglądaniu cicho nagranych filmów.

Na koniec dodam jeszcze, że w ostatnich wersjach dodana została obsługa DXVA dzięki czemu, jeżeli nasza karta graficzna wspiera tę usługę, to możemy całkowicie odciążyć procesor przy odtwarzaniu materiałów zakodowanych przy użyciu H264 (m.in. AVCHD) oraz VC1. W większości przypadków działa to poprawnie, u mnie przy niektórych mniej standardowych wymiarach filmów zauważyłem rozmywanie jednej krawędzi filmu (zazwyczaj dolnej lub prawej), co jednak nie jest mocno uciążliwe. Warto również zaznaczyć, że przy użyciu DXVA nie mamy do wyboru już tylu filtrów obrazu, pozostają jedynie Napisy i OSD. Aby skorzystać z pozostałych filtrów musimy zrezygnować z dekodowania filmu na GPU.

Podumowując, FFDShow w połączeniu z Real Alternative, QuickTime Lite, Matroska Splitter oraz DScaler5 tworzą podstawowy zestaw do odtwarzania filmów dla przeciętnego użytkownika. Co bardziej zaawansowani mogą dołączyć do tego jeszcze AC3 oraz enkodery x264, DivX i Xvid, ponieważ FFDShow pozwala enkodować tylko do kilku podstawowych formatów (m.in. Motion JPEG, HuffyUV, DV). FFDShow wraz z wymienionymi dodatkami polecam każdemu, jako alternatywę dla mega-super-wypasionych paczek kodeków, które de facto zagracają tylko system i spowalniają jego działanie.

08.03.2011 15:25 | Recenzja do wersji 2011.02.18