r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Facebook prezentuje Graph Search, ale też już nie jest fajny

Strona główna Aktualności

Graph Search to mechanizm wyszukiwania, który ma być trzecim filarem, poza strumieniem wiadomości i osią czasu, ekosystemu Facebooka. Wyszukiwarka — bo tym właśnie z punktu widzenia użytkownika będzie Graph Search — ma pomóc odkryć coś nowego lub usprawnić poruszanie się na Facebooku.

Graph Search ma mieć mnóstwo zastosowań. Będzie można znaleźć na przykład wszystkie osoby, które mieszkają w jakimś mieście i lubią jakąś aktywność. Dzięki temu można będzie bez odrywania oczu od serwisu odkryć coś nowego, przede wszystkim nowych znajomych, na przykład znajomych naszych znajomych, z którymi mamy szansę się spotkać i mamy coś wspólnego. Ułatwi to też trafienie do popularnej wśród pewnych grup restauracji lub polecanego przez znajomych dentysty.

r   e   k   l   a   m   a

Jest też bardziej osobisty aspekt. Graph Search ma umożliwić użytkownikowi przeszukiwanie zapisów aktywności własnej i znajomych. Będzie więc można poprosić o listę zdjęć, które użytkownik polubił, listę zdjęć konkretnych znajomych zrobionych w wybranym mieście 5 lat temu, listę zespołów, których słuchają współpracownicy, listę miast, w których mamy rodzinę i tak dalej. Na razie można zapisać się do zamkniętych testów wyszukiwarki, które prowadzone będą w tylko języku angielskim. Graph Search ma ponadto szanować ustawienia prywatności użytkowników.

Facebook chce, aby dzięki temu wyszukiwaniu życie było łatwiejsze, a świat mniejszy. Obawiam się jednak, że nowy produkt może się na nich zemścić. Wyszukiwanie znajomych znajomych lubiących konkretne aktywności, a następnie wybranie z listy osób te płci, którą się akurat użytkownik interesuje, zalatuje serwisem randkowym. Pytanie o poradę Graph Search, a nie znajomych osobiście, zabierze nam kolejny pretekst do zaczepienia i rozmowy, i wcale nie musi dać miarodajnych wyników, bo mało to ludzi „lubi” strony, bo akurat był konkurs albo dawali coś za darmo? A może nigdy przycisku „Lubię to!” nie kliknęli… Meldowanie się za każdym razem w jakimś miejscu też nie każdemu weszło w krew, więc Facebook nie wie, gdzie te osoby jedzą i gdzie chodzą na kawę. Będzie to ponadto kolejny powód do niezadowolenia osób, które nie zagłębiały się w ustawienia prywatności.

Przypuszczam ponadto, że na wieść o tym, że Facebook traci użytkowników, niejeden Czytelnik podskoczy z radości, a taką właśnie informację przekazał Wall Street Journal. Analiza dotyczyła Stanów Zjednoczonych, gdzie w grudniu z serwisu przestało korzystać (czyli w ciągu miesiąca wcale go nie odwiedziło) 1,4 miliona użytkowników. W sumie używa go jeszcze ponad 167 milionów Amerykanów, ale strata jest spora i cieszy zwłaszcza w kontekście wiadomości z poniedziałku, kiedy to Guardian powiadomił, że z serwisu Zuckerberga uciekło 600 tysięcy Brytyjczyków z ponad 33 milionów, a w tym miesiącu nie zalogowało się już kolejnych 300 tysięcy. Statystyki można znaleźć na stronie czeskiej firmy SocialBakers.

Według tych samych danych, w Polsce w ciągu ostatniego miesiąca aktywnych użytkowników Facebooka przybyło prawie 400 tysięcy (171 tysięcy w ciągu ostatnich dwóch tygodni). W sumie korzysta z niego lekko ponad 10 milionów Polaków, co daje nam 23 pozycję na Świecie (z 212 monitorowanych państw). W ogólnym rozrachunku liczba użytkowników serwisu nadal rośnie i nieubłaganie zbliża się do symbolicznej granicy miliarda. W niektórych krajach użytkowników Facebook już znudził. Według analityków przytłaczające są reklamy, promowane posty i ciągłe zmiany. Pole do rozwoju nadal jednak jest — głównie w krajach Azji, gdzie z szacowanych 4 miliardów mieszkańców Facebooka używa zaledwie 7%. Tylko czy opłaca się taka zmiana obszaru działania?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.