Facebook przeznacza miliony na ochronę Marka Zuckerberga

Strona główna Aktualności
Ochrona szefa Facebooka sporo kosztuje
Ochrona szefa Facebooka sporo kosztuje

O autorze

Spotyka się z najważniejszymi tego świata, a jego dzieło oskarżane jest o manipulacje społeczeństwami. Nic więc dziwnego, że Mark Zuckerberg potrzebuje kosztownej ochrony. Facebook ujawnił liczby.

Chociaż oficjalna pensja Marka Zuckerberga w ostatnich trzech latach wynosi raptem dolara, to szef "kosztuje" Facebooka znacznie więcej. Aż 22,6 mln dolarów wyniosło zapewnienie bezpieczeństwa założycielowi serwisu. 2,6 mln dolarów tej sumy przeznaczone zostało na loty prywatnymi odrzutowcami - taki sposób podróżowania również zalicza się do programu ochrony.

To potężny wzrost. W 2017 roku Facebook przeznaczył na bezpieczeństwo Zuckerberga "tylko" 9 mln dolarów.

Decyzja o zwiększeniu kosztów nie powinna dziwić. 2018 rok nie był łatwy dla Facebooka. Afera Cambridge Analytica - związana z naruszeniem prywatności użytkowników - zmusiła Marka Zuckerberga, by zeznawał przed amerykańskim senatem. Konsekwencje tamtej wpadki ciągną się do dziś, czego efektem jest śledztwo amerykańskiej prokuratury.

Do tego poznaliśmy więcej szczegółów na temat działalności rosyjskich trolli na Facebooku, dochodziły też liczne zarzuty, że serwis nie radzi sobie z fake newsami. Komisja Europejska powiedziała o tym wprost.

Wydaje się, że największą porażką Facebooka jest to, że coraz głośniej wybrzmiewają głosy o tym, by technologiczny gigant przestał być bezkarny.

"Facebook jako nowoczesna platforma wymyka się archaicznym przepisom. Portal Zuckerberga jest największym dostawcą treści, ale sam ich nie produkuje, jedynie przekazuje dalej. Zarabia na prywatnych danych użytkowników, ale ich nie sprzedaje, jedynie serwuje na ich podstawie reklamy. Nie prowadzi agitacji politycznej, ale za jego pośrednictwem można wpływać na demokratyczne wybory. Kontrola społeczeństwa, z którego żyje Facebook, jest natomiast minimalna. Portal sam wyznacza sobie standardy i sam się z nich rozlicza" - zwracał uwagę Bolesław Breczko.

Nic więc dziwnego, że ktoś, kto stoi na czele tak wpływowej firmy, musi mieć zaawansowaną i kosztowną ochronę. Z drugiej strony wydatki przeznaczone na zapewnienie bezpieczeństwa najlepiej pokazują, jak nieprawdziwy jest wizerunek, który Zuckerberg przez lata kreował.

Jego prosty styl - zwykła koszulka i jeansy - miały pokazać, że to zwykły chłopak, a nie sztywny prezes gigantycznej korporacji. Jeżeli ktoś do dziś w to wierzył, to liczby pokazują, co dzieje się za kulisami. I jak poważna jest operacja polegająca na zapewnieniu ochrony Zuckerbergowi.

© dobreprogramy
s