Fake newsy o koronawirusie jako broń w walce z narkotykami, czyli pozytywny aspekt strachu

Strona główna Aktualności
fot. Shutterstock.com
fot. Shutterstock.com

O autorze

W piątek mogliście czytać na dobrychprogramach o fake newsach na temat koronawirusa, które zalewają obecnie internet, często w celach propagandowych. Ale dezinformacja może mieć też pozytywną stronę. Okazuje się, że pomaga amerykańskiej policji w walce z narkotykami.

Służby antynarkotykowe rozpowszechniają fałszywe informacje o zakażeniu koronawirusem dużych dostaw narkotyków, licząc na ujawnienie się dilerów i narkomanów – donosi BuzzFeed News. W pierwszej chwili brzmi to niczym jedna z miejskich legend, ale tym razem dowody można znaleźć naprawdę łatwo.

"Jeśli niedawno kupiłeś metaamfetaminę, może się okazać, że jest ona zakażona koronawirusem" – pisze na Facebooku departament policji z Merrill w Wisconsin. "Gdybyś miał nie czuć się zbyt komfortowo w naszym biurze, daj znać, a nasz pracownik odwiedzi cię i przeprowadzi testy w twoim domu" – czytamy w dalszej części postu.

Jak dodaje źródło, rzecznik policji twierdzi, że jednostka nie robi nic złego. Tłumaczy, że narkotyki są nawet groźniejsze niż koronawirus, a skutki ich zażycia mogą być równie niebezpieczne.

Nie wiadomo, czy ktokolwiek dał się już złapać na tego rodzaju fortel, ale patrząc na panikę towarzyszącą epidemii, można założyć, że prędzej czy później policja odniesie jakiś sukces. Na poparcie tej tezy należy zauważyć, że media z całego świata donoszą o wzroście sprzedaży wszelkiej maści leków na koronawirusa, nierzadko bardzo wątpliwych. Nie chodzi już tylko o masowe wykupowanie maseczek chirurgicznych, ale m.in. także o wzrost zapotrzebowania na witaminę C i rozmaite suplementy diety.

© dobreprogramy
s