r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Firefox 57 ma już ponad miesiąc. Mozilla jest dumna, a co z użytkownikami?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

14 listopada br. rozpoczęła się nowa era dla Mozilli. Oficjalny debiut Firefoxa 57 Quantum uwieńczył łącznie ponad cztery lata starań, mających przynieść do opensource’owej przeglądarki przełomowe technologie renderowania i kompozycji stron. Od strony technicznej Mozilla odniosła spektaktularny sukces – nowy Firefox jest szybszy niż kiedykolwiek wcześniej, jest w wielu testach szybszy niż Chrome i Edge, a do tego jest miły i przyjemny w obsłudze. Czy jednak sukces techniczny jest tożsamy z sukcesem rynkowym? Czy nowy Firefox wyprowadzi Mozillę z impasu i nawiąże równorzędną grę z dominującym od kilku lat Chromem? Miesiąc po wydaniu możemy się przyjrzeć tej sprawie bliżej.

Sama Mozilla jest zachwycona swoimi wynikami. Na korporacyjnym blogu Nick Nguyen, dyrektor Firefoksa, chwali się, że technologie wprowadzone w Quantum podwoiły szybkość przeglądarki, zmniejszając zużycie pamięci o 30% w porównaniu do Chrome. Co jednak najważniejsze, w ciągu niespełna miesiąca, Firefox Quantum trafił do 170 mln użytkowników, z których 100 mln ma „profil” (konto Firefoksa?) W ten sposób wydanie to stało się największym w historii Mozilli i co szczególnie istotne, przyciągającym o 44% więcej niż zazwyczaj użytkowników Chrome.

Nguyen pochwalił się wzrostem liczby instalacji mobilnych przeglądarek – Firefox na Androida i iOS-a „urósł” tu o 24%, zaś Firefox Focus (również na oba te systemy) o 48%. Wspomniał również o sile ekosystemu przegląrki: od wydania Firefoksa 57 do katalogu addons.mozilla.org dodano ponad tysiąc kompatybilnych z Quantum rozszerzeń. Nie powiedział niestety, ile z tych rozszerzeń do czegokolwiek się nadaje.

r   e   k   l   a   m   a

Instalacja czy aktualizacja?

Nikt chyba nie wątpi w prawdziwość tej liczby 170 mln instalacji, Mozilla jest wiarygodną organizacją i dysponuje narzędziami pozwalającymi ocenić realną popularność swojego oprogramowania (nazwijmy to po imieniu – telemetrią). Sęk w tym, że Nguyen pominął jedną istotną kwestię: jaki odsetek instalacji Firefoksa 57 Quantum pochodzi z dotychczasowej bazy użytkowników? Innymi słowy, ile tych instalacji to aktualizacje z Firefoksa 56? Nie było bowiem tak, że do zainstalowania nowej wersji przeglądarki niezbędne było jej wcześniejsze pobranie. W większości wypadków zadbała o to automatyczna usługa aktualizacyjna, pobierająca nowego Firefoksa w tle i instalująca go przy kolejnym uruchomieniu. Tak jest od lat, kolejne wersje przeglądarki trafiają do nas w sześciotygodniowym cyklu.

Jeśli więc faktycznie mamy do czynienia ze 170 mln instalacji nowej wersji, to oznaczałoby to, że w żaden sposób Mozilla nie wyszła poza bazę swoich użytkowników. Według StatCountera w listopadzie 2017 r. udział Firefoksa w globalnym rynku wyniósł 12,55%. Według Microsoftu, pod kontrolą różnych wersji Windowsa działa na świecie 1,5 mld komputerów PC. W przełożeniu na liczby bezwzględne oznacza to, że z Firefoksa korzysta w najlepszym razie 188 mln użytkowników Windowsa. Co najwyżej, gdyż pamiętajmy, że Windows to nie wszystko, dziś systemy Microsoftu mają około 88% rynku komputerów osobistych.

W każdym razie biorąc pod uwagę istnienie mechanizmu automatycznych aktualizacji i skalę, na jaką używana jest przeglądarka Mozilli, wyniki przedstawione przez Nicka Nguyena nie wydają się już tak rewelacyjne. Znacznie istotniejsza wydaje się kolejna liczba, dowodząca wzrostu zainteresowania użytkowników Chrome’a. Przeglądarka Google’a nie rośnie już tak szybko, w ciągu ostatniego roku zdobyła cały jeden punkt procentowy, dochodząc wg Statcountera do 64%. Jeśli Firefox Quantum ma zdobyć dużo nowych użytkowników, to przede wszystkim będą to konwertyci z kultu Google. W tym właśnie widać największą nadzieję Mozilli.

Optymistycznie wyglądają też te statystyki dla aplikacji mobilnych. Do tej pory Firefox na smartfonach w praktyce nie istniał. To zaś w erze, gdy coraz częściej ludzie przeglądają strony na tym, co akurat mają pod ręką (i zwykle jest to smartfon) prowadziło do sytuacji, w której wybierało się doskonale synchronizujące się między różnymi platformami Chrome. Synchronizacja Firefoksa działa jednak dziś przynajmniej równie dobrze, można bez obaw zastanowić się nad migracją.

O ile ten wzrost zainteresowania Firefoksem z danych Mozilli jakoś wcale nie jest widoczny, to widzimy go na naszym podwórku, obserwując statystyki pobrań przeglądarki ze stron dobreprogramy.pl. Takiego zainteresowania dawno nie widzieliśmy, choć pewnie sami je trochę rozpaliliśmy, pisząc regularnie o Firefoksie Quantum, i to jeszcze przed jego premierą. Szybki wzrost zainteresowania Firefoksem 57 zauważamy też w rodzimych statystykach ranking.pl (na stronach podłączonych do gemiusTraffic), gdzie ta wersja przeglądarki ma już 12,61% rynku – i rośnie dalej.

Wypróbowaliście już Firefoksa 57? Jakie wrażenia po tym miesiącu? Zapraszamy do dyskusji. A tych, których nie wypróbowali, zapraszamy do zainteresowania się wersjami na Windowsa, macOS-a, Androida i iOS-a. Użytkownicy Linuksa na pewno nowego Firefoksa już mają, ale gdyby nie mieli jakimś cudem w swoich repozytoriach, to zapraszamy na stronę Mozilli.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.