r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Firefox OS ostatecznie pogrzebany, także w Internecie Rzeczy

Strona główna AktualnościBIZNES

50 osób zwolnionych – tak kończy się historia Firefox OS-a, który po nieudanej próbie znalezienia sobie miejsca na rynku mobilnym miał stać się systemem operacyjnym dla urządzeń połączonych w Internet Rzeczy. I ten plan spełzł na niczym. Firefoksowi pozostała rola coraz mniej popularnej przeglądarki na kurczącym się rynku desktopów, na urządzeniach mobilnych też się bowiem „ognisty lisek” nie odnalazł.

Zatrudniająca pod koniec zeszłego roku około tysiąca osób organizacja pozbywa się całego 50-osobowego zespołu, którego zadaniem było przeniesienie Firefoksa do świata połączonych urządzeń. W tej grupie znaleźli się wyższej rangi menedżerowie, wiceprezes Ari Jaaksi oraz dyrektor ds oprogramowania Bertrand Neveux. Oficjalny komunikat Mozilli brzmi jednak tak, jakby chodziło zwykłą restrukturyzację.

Zmieniliśmy nasz wewnętrzny kurs w stronę okazji związanych z Internetem Rzeczy, wycofując się z uruchamiania i rozwijania komercyjnych produktów na rzecz badań i zaawansowanego rozwoju. Rozwiązaliśmy inicjatywy związane z połączonymi urządzeniami, by wykorzystać nasze doświadczenia z Internetem Rzeczy do większego skupienia się na wschodzących technologiach.

Korporacyjna nowomowa Fundacji Mozilla nie zmienia jednak tego, że coraz trudniej będzie uczynić Firefoksa Znowu Wielkim – przynajmniej z takimi ludźmi u steru, jacy obecnie organizacją tą zarządzają. Jej desktopowa przeglądarka kwartał po kwartale traci udziały, ostatnio już nie tylko wobec Google Chrome, ale też Microsoft Edge, a jej próba zaistnienia na rynku mobilnym zakończyła się klapą.

r   e   k   l   a   m   a

Zawiódł bowiem nie tylko Firefox OS, ale i mobilny Firefox dla Androida, który na smartfonach i tabletach przegrywa nie tylko z Chrome i Safari, ale też z Operą, Dolfinem, UC Browserem, a nawet mobilnym IE i przeglądarką BlackBerry. I to wszystko w czasach, gdy ludzie coraz częściej przeglądają Internet właśnie za pomocą przeglądarek mobilnych. Widać to po wynikach prezentowanych przez Statcountera. Na PC udział Firefoksa w styczniu zeszłego roku wyniósł 14,9%, ale już udział Firefoksa na wszystkich urządzeniach (PC, smartfony i tablety) to zaledwie 6,8%.

Próba znalezienia sobie miejsca na rynku Internetu Rzeczy również spełzła na niczym. Trudno się dziwić – w końcu co takiego może zaoferować przeglądarka internetowa urządzeniom, które potrzebują mikrojąder, interakcji w czasie rzeczywistym, protokołów P2P i bezpieczeństwa? Największym sukcesem było pojawienie się Firefox OS-a na telewizorach Panasonika – ale dziś to już oddzielny projekt, prowadzony niezależnie przez japońską firmę. Inne inicjatywy, takie jak próba stworzenia asystenta głosowego Vaani czy rozwoju systemów sterowania mową (Voicebank) nie przyniosły większych rezultatów.

Póki co Fundacja ma pieniądze. Układy z Yahoo, Yandexem i Baidu pozwoliły się w pewnym stopniu uniezależnić od pieniędzy Google’a, za rok 2016 Mozilla zadeklarowała przychód na poziomie 421 mln dolarów. Pieniądze te wydawane są jednak najwyraźniej bez większego planu. Właściwie jedyne, co organizacja pod władzą pani Mitchell Baker zdołała ostatnio osiągnąć, to zantagonizowanie deweloperów rozszerzeń do Firefoksa, którym obiecano, że już w listopadzie ich dodatki pisane na platformę XUL/XPCOM przestaną działać. Firefox przechodzi bowiem na platformę WebExtensions, będącą w zasadzie kalką znacznie bardziej ograniczonego w możliwościach interfejsu rozszerzeń Google Chrome.

No tak, mało co, a zapomnielibyśmy o nowym, innowacyjnym logo Moz://a i towarzyszącym mu foncie zilla.

W sieci pojawiają się opinie, że dobrze Firefoksowi zrobiłby powrót Brendana Eicha, twórcy JavaScriptu – ale raczej nie ma co na to liczyć. Po tym, gdy został zmuszony do ustąpienia z pozycji dyrektora zarządzającego Mozilla Corporation, poszedł własną drogą i założył firmę, zajmującą się rozwojem bezpiecznej opensource’owej przeglądarki Brave – na bazie Chromium (która co by nie mówić, też szału nie robi).

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.