Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Firefox i setki kart? Czemu nie.

O problemie który istniał od dawna...
Bardzo wiele osób narzeka na zasobożerność przeglądarek. Jest to temat-rzeka, który wywołuje wiele szczerych i niezwykle merytorycznych dyskusji pomiędzy ich użytkownikami;)

Lisek nie jest tu wyjątkiem, zasłynął nawet na tyle, że twórcy postanowili wziąć się w końcu za sprawę (przedsięwzięcie MemShrink ). Lecz nie tylko o pamięć (tak, nawet na desktopie jest ograniczona) się tu rozchodzi. Jest również nie-do-końca-mistrzem w trzymanie w ryzach zużycia procesora (CPU i GPU) przez karty w tle nie wychodzi mu najlepiej. Jeśli więc chcemy otwierać ich coraz więcej nie możemy liczyć, że ktoś magicznym (spoiler: w Mozilli pracują głównie mugole) sposobem zredukuje zapotrzebowanie na zasoby w takim stopniu, że zbalansuje to wzrastające zapotrzebowanie wynikające zarówno z ich ilości jak i wzrastającego zapotrzebowania stron/serwisów/aplikacji webowych.

Na co komu tyle kartów bez umiaru otwierać?

Wg mnie - z przyzwyczajenia.
Co tak naprawdę chcemy osiągnąć to rodzaj wygodnej historii naszej sesji z możliwością powrotu do dowolnej strony i czytanego przez nas miejsca, tzn aby strona wyglądała mniej więcej tak jak ją pozostawiliśmy (włącznie np z pozycją scrollbara) oczywiście wszystko bez męczenia pliku stronicowania czy dokupowania kolejnych GiB RAMu :)
Mechanizm historii bądź dodawanie wszystkiego do zakładek? Nie są rozwiązaniami ani wygodnymi ani pod względem w.w. funkcjonalności nie umywają się do otwartych kart.
oczywiście bez męczenia pliku stronicowania czy dokupowania kolejnych GiB RAMu :)
Oczywiście możemy przestawić się np na Read it Later. .. lepiej, niemniej to osobny mechanizm, który wciąż nie oferuje nam tego poszukiwanego doświadczenia.

r   e   k   l   a   m   a

Zjeść ciastko i mieć ciastko

Wśród nowości, które wniosł Firefox 4 znaleźć można w końcu progresywne ładowane - co znacznie przyśpiesza start i responsywność aplikacji odtwarzającej wiele kart/okien z poprzedniej sesji. Co jednak jest równie ciekawe w preferencjach możemy ustawić wartości jednocześnie ładowanych na "0". Co prowadzi do ciekawej sytuacji, kiedy to wszystkie karty zostaną zainicjowane jednakże ich zawartość nie zostanie załadowana - a przynajmniej do czasu aż użytkownik nie przełączy na daną kartę.

Dostajemy taką kartę "zombii", która pozostaje pusta do czasu przełączenia na nią użytkownika. A to oznacza, że nie będzie pobierać zawartości (z wyj. favikony), nie zaalokacje dodatkowej pamięci, nie osadzi pluginów, nie obciąży procesora.

Nie ma róży bez kolców. Przede wszystkim taka karta jest ładowana dopiero w momencie aktywacji. Choć spora część elementów znajduje się w tym momencie w cachu dyskowym, większe (np audio-video) zapewne zostaną ponownie ściągnięte. Stan niektórych dynamicznych serwisów/aplikacji webowych może nie zostać przywrócony, sesje mogą wygasnąć, itp.

Plan jest więc prosty. Kiedy ilość otwartych kart jest za duża - a konkretnie kiedy zaczynamy odczuwać negatywne skutki naszego radosnego i nieskrępowanego surfowania, robimy operację "szybki restart". Na czym polega? Po prostu restartujemy aplikację (zamknięcie zwalnia zasoby), mechanizm odtwarzania sesji zatroszczy się o odtworzenie kart, jednakże tym razem ich zawartość pozostanie niezaładowana do czasu kiedy pojawi się zapotrzebowanie - czyli do momentu aktywowania przez użytkownika.

Żeby tylko nie ładował...

* Firefox 3.5-4pre już wtedy dostępne było dzięki rozszerzeniu Bar Tab.
* Firefox 4-7 progresywne ładowanie zakładek kontrolujemy przez preferencje (about:config)

"browser.sessionstore.max_concurrent_tabs" ustawiamy wartość 0

* Firefox 8+ wyprowadza tą opcję na światło dzienne - znaleźć ją możemy w menu głównym, zaraz pod wyborem strony startowej.

Ale gdzie ten przycisk?

Pozostał jeszcze tylko mały użytecznościowy chochlik - otóż ogniopanda co prawda oferuje nam ten restart, ale tylko w momencie kiedy uzna to za stosowne (np po instalacji jakiegoś rozszerzenia). Przecież nie będziemy tak męczyć gryzonia aby zamykać i uruchamiać go ponownie.

Memory restart dodatkowo monitoruje zużycie pamięci i w zależności od ustawień może zaoferować nam restart lub zrobić to za nas.

Restartless Restart jest co prawda dużo prostszym narzędziem, ograniczonym tylko do tytułowej funkcji, za to bardzo lekkim i bardziej odpornym na szybko zmieniające się buildy, co powinno spodobać się fanom kanałów Aurora i Nightly. 

Komentarze