reklama

Fleksy wraca, znów jest szybka i ma darmowe skórki

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

To jednak nie koniec lubianej klawiatury Fleksy. Deweloperzy przyłączyli się do Pinteresta ponad rok temu, ale aplikacja wróciła pod nowym szyldem. Dalszym rozwojem klawiatury dla Androida i iOS-a zajmie się firma Thingthing – autorzy klawiatury dla iOS-a.

Fleksy to aplikacja, która cieszyła się ogromną popularnością wśród osób lubiących szybko pisać na ekranie dotykowym. Niestety jej rozwój został zatrzymany na ponad rok. Dziś w sklepach z aplikacjami pojawiła się nowa wersja 8.3, wprowadzająca sporo poprawek, nowe emoji i kompatybilność z nowszymi systemami mobilnymi (iOS 10).

Fleksy obsługuje język polski i jeśli wierzyć opisowi w ustawieniach, nie jest on już w fazie beta. Bez zmian zostały gesty pozwalające zmieniać sugerowane słowa, wstawiać znaki interpunkcyjne czy usuwać wpisane fragmenty. Niezmiennie dostępne są też rozszerzenia, jak dodatkowy rząd klawiszy z cyframi oraz kolorowe skórki, jednak na iOS-ie więcej jest płatnych, za to na Androidzie wszystkie są darmowe. To efekt uboczny „odchudzania” klawiatury, z której usunięte zostały biblioteki do obsługi płatności, połączenie z chmurą i kilka innych aktywności w tle.

We wpisie Thingthing można przeczytać, że firma jest blisko dostarczenia Klawiatury jako Platformy (KaaP).

Nie wiemy na pewno co to oznacza, ale wnioskując z obecnego kształtu aplikacji Thingthing, widocznej poniżej, chodzi o możliwość osobnej integracji klawiatury z różnymi aplikacjami. Thingthing potrafi na przykład wstawiać zdjęcia z pamięci telefonu i dysków w chmurze tak samo, jak GIF-y. Ta klawiatura nie obsługuje niestety języka polskiego.

Najnowszą wersję Fleksy dla Androida i iOS-a znajdziecie w naszej bazie aplikacji.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieSzef Wykopu o cenzurze w Internecie: Czujemy się zmuszeni do ucieczki z Unii