Po co mi ta Scala? Scalatron!

Ostatnimi czasy tematyka programowania i języków na blogach Dobrych Programów nieco przycichła, więc pomyślałem, że może pora znów skrobnąć coś o Scali. Dalej nie mam ochoty (a najpewniej i wiedzy) na kurs z prawdziwego zdarzenia, dlatego może krótko o jednej z form wykorzystania języka. Jakaś przydatna aplikacja desktopowa? Nie dziś. Praca z frameworkiem, dzięki której w przyszłości może uda nam się coś zarobić? Też nie. Teraz chodzi tylko i wyłącznie o pure fun!

Coś o Scali

Na samym wstępie – witam wszystkich. To mój pierwszy wpis nie tylko na blogu dobrychprogramów, ale i ogólnie w życiu. Prawdopodobnie nigdy bym go nie popełnił, gdyby nie nieopatrzna wzmianka pod którymś z wpisów dotyczących chyba wszystkim znanego Hostowego Challenge'u. Napisałem, że w Scali można sprawę załatwić w sposób równie dobry, a przy tym krótszy. Kilka osób wyraziło chęć przyjrzenia się takiej implementacji, więc... Czemu nie? Ale najpierw króciutko o języku.