Panie, ale po co Panu ten Facebook !?

Facebook – nazwa, która jednym wywołuje ciarki na plecach, a innym – przypomina beztroskie godziny spędzone na fejsbuku w pracy, szkole ;-) Ostatnimi czasami coraz częściej słyszę trzy zasadnicze stwierdzenia dotyczące tej platformy społecznościowej.

Facebook nie szanuje mojej prywatności.

To jest oczywiście stara wyklepana formuła – ale jest w tym trochę prawdy. W mojej opinii to są kwestie skonfigurowania zasad prywatności naszego profilu.

Facebook to wylęgarnia złośliwego oprogramowania.

To też jest prawda. Ale to wyszło z dwóch zasadniczych spraw – Facebook jest bardzo popularną platformą, która oferuje możliwość korzystania (i tworzenia) aplikacji platformowych wszelakiej maści. Wiadomo, osoby stojące po złej stronie mocy takiego faktu nie przegapią i od razu napiszą stek aplikacji niepotrzebnych, a może i potrzebnych komuś, które będą w sobie zawierać złośliwe oprogramowanie – wystarczające by np. wyłudzić dane do naszego konta bankowego (jeśli za pomocą fejsbuka dokonujemy jakichś płatności) .

Natomiast na ten aspekt całej sprawy Facebooka – jest jedno podstawowe lekarstwo – nie używać aplikacji, albo ograniczyć się do najbardziej zaufanych (pod względem renomy, popularności oraz producenta) aplikacji, skoro z takowych musimy korzystać ;)

Facebook jest już wszędzie.

Tak, jest wszędzie – ale to jest zwykły biznes na którym zarabiają zarówno Mark Zuckerberg i spółka, jak i mnóstwo przedsiębiorców w Polsce, którzy pewien zakres swoich usług mają oparty właśnie o fejsbuka. Tak samo można powiedzieć że jakiś tam bank, duża firma bądź inne przedsiębiorstwa – na co dzień też nas otaczają – to jest po prostu zaleta a może i wada (zależy jak patrzeć) gospodarki wolnorynkowej ;)

Ale ja tutaj nie piszę tych komentarzy żeby je obalić, tylko żeby sprowadzić je wszystkie do jednego, zasadniczego pytania, praktycznie zawsze zadawanego mi przy okazji rozmów o Facebooku…

„Po co Ci ten Facebook ?”

Pozwolę sobie odpowiedzieć w punktach i trochę podsumować.

1. Ponieważ jestem maniakiem nowych technologii i Internetu.

Mam założony profil na różnych platformach oprócz Facebooka (Google+, Linkedin, Goldenline), bo jestem maniakiem. Chcę poznać smak wszystkich usług dostępnych w Internecie – zobaczyć co oferuje każdy gracz rynku platform społecznościowych.
Czasami po prostu dla samej idei zakładam profil, nawet jak więcej jest argumentów za tym że „to mi nie jest potrzebne” – po prostu, jak chcę coś skomentować to zdecydowanie będę argumentował na podstawie własnego doświadczenia, a nie na doświadczeniu bądź opiniach innych ludzi. A społeczności w Internecie to dzisiaj temat rzeka, jakby nie patrzeć ;)

2. Ponieważ mi zagrożenia ze strony Fejsbuka nie grożą ;)

Tak, to jest 100% prawda. Nigdy nie miałem żadnych problemów z bezpieczeństwem na Facebooku, a jestem użytkownikiem już trzy lata i loguję się codziennie. Jak to zrobiłem ? A no prosto – poświęciłem godzinkę kiedyś tam na dostosowanie swoich ustawień profilu na wszelakich poziomach do moich potrzeb (chyba nawet opisywałem jak skonfigurować fundamentalną sprawę – prywatność). Do tego mogę doliczyć brak używania aplikacji i zwracanie uwagi na znajomych, których zapraszam bądź mnie zapraszają.

3. Ponieważ sam jestem troszkę związany z Facebookiem.

Nie, nie jestem żadnym deweloperem, ani pracownikiem Facebooka :P
Po prostu prowadzę fanpejdże (fanpage), które trzeba pielęgnować i dostosowywać do realiów.

4. Ponieważ… lubię Facebooka.

Tak, trochę zabrzmi błaho, ale polubiłem Facebook. Ostatnio coraz bardziej zastępuję mi GG, ponieważ mogę się skontaktować ze znajomymi prędzej przez platformę niż przez komunikator. Do tego mogę doliczyć, że mnóstwo firm za pośrednictwem Fejsbuka – trzyma komunikację ze swoimi fanami – co mi bardzo odpowiada, bo wiem co w trawie piszczy w 30 firmach z jednego miejsca – tu tkwi potęga tej platformy ;)

No cóż, na tym już chyba poprzestanę bo zdecydowanie trochę już przynudziłem klepaniem tematu, o którym można już usłyszeć wszędzie, taki jestem złośliwy :D

Podsumowując – moje ogólne założenie co do tego wpisu było bardzo proste – wytłumaczyć istotę używania fejsbuka nie patrząc na aspekty marketingowe, psychologiczne i inne wszystkie, które pewnie można tutaj przytoczyć. Mam taką cichą nadzieję że chociaż trochę kogoś przekonałem… :>

Pozdrawiam. 

Komentarze