Polski rynek IT w złym świetle, czyli pogląd typowego maturzysty i nie tylko…

Na wstępie, chciałem poinformować że po dłuższej przerwie wracam do blogowania. Wakacje spędziłem na opiekowaniu się bratankiem, a także na pracach budowlanych. Przez to wszystko, niestety nie byłem w stanie nawet napisać jednego wpisu na blogu. Jednakże w między czasie trochę się działo – HotZlot (super sprawa, super ludzie :D), a także wyróżnienie przez redakcję (za co naprawdę bardzo serdecznie dziękuje ;-)

A teraz co do wpisu, ostatnio znajomy przesłał mi link do forum na NK, gdzie pierwszaki z mojego technikum integrują się. Niby nic ciekawego, jednakże w ostatnich dniach maturzyści z naszego technikum zaczęli negować wybór pierwszaków, twierdząc że zrobili błąd w życiu wybierając te technikum.
Gdy do dyskusji doszły dwie osoby, którym ta teza nie przypadła do gustu, rozgorzała walka z groźbami. Niby nic ciekawego, ale chciałem po prostu opisać jak marudzenie wpływa na innych, oraz jak swoimi słowami niestety można zniechęcić innych.
A także zaprzeczyć pewnemu postowi, którego jest mnóstwo (co najgorsze) młodych zwolenników w naszym kraju.

reklama

Niektórzy pośmieją się z tych wpisów, do których odsyłam linkiem poniżej, a inni różnie odbiorą całość tego wpisu, który napisałem. Podjąłem się tematu rzeki i doskonale sobie z tego zdaję sprawę.
Chciałem tylko pokazać jak wygląda punkt widzenia typowego młodego „informatyka” (bo jakże inaczej miałbym go nazwać ?) co do polskiego rynku IT.

Bardzo niesprawiedliwy pogląd, który potrafi pociągnąć za sobą hordy kolejnych marud.. Kurka wodna, to tak jak wirus, rozprzestrzenia swoje kopie by w końcu zrobić wielkie bum, czyli ogromne zniszczenia.

Oczywiście całą sprawę bardzo generalizuję, i doskonale sobie zdaję z tego sprawę, po prostu tak jest łatwiej ;-). Jednakże naprawdę warto wiedzieć, że są wyjątki (jest ich dużo), które wybijają się z marudzącego ogółu społeczeństwa (którego też jest dużo :P).

Cała dyskusja jest dostępna na portalu NK, na publicznym forum. Udostępniam ten link, ponieważ jest to forum publiczne, więc imho, ludzie tam piszący powinni liczyć się z konsekwencjami co do tego co piszą w sieci ;>

http://nk.pl/#school/35481/32843/forum/1?page=34

Dokładnie na stronie 34. zaczyna się owa dyskusja. Pozwoliłem sobie wybrać najciekawszy wpis (wg. mnie) pod który napisałem cały ten wpis :

Acha i jeszcze chciałem sprostować co do głównego tematu dyskusji na tym forum jakim jest szkoła. Narzekające osoby, niezbyt zapalają się do nauki, przez co dla nich jest to naprawdę ciężkie… ;) – Szkoła nie jest najgorsza, ale najlepsza też nie – jest na poziomie wyżej niż średnim (prawie dobrym).

Dla przejrzystości tekstu zamieściłem cytat w formie graficznej:

A teraz, weryfikacja:

Przemysł komputerowy ? – hmm, nie jest aż tak źle ;) – ale fakt, raczej nie mamy się czym chwalić skoro cały przemysł komputerowy jest zlokalizowany na wschodzie i stamtąd wypływa na cały świat. (http://webmade.org/wiadomosci/rynek-it-przemysl.php )
Przy takiej sytuacji, to nawet niektóre mocarstwa na tym świecie mogą się chować ;)

Patrzmy także przez pryzmat tego że gdyby nie PRL i jej dziwna polityka, to moglibyśmy być dzisiaj naprawdę w światowej czołówce, wystarczy przeczytać dokonania śp. Pana Jacka Karpińskiego.

Polskie portale sławne na świat ? – A strona adtaily.com autorstwa Polaków ? Dużo do chwalenia nie ma, albo po prostu ja sobie z tego nie zdaję sprawy, jednakże możemy się na pewno pochwalić takim niebezpiecznikiem, albo dobrymi programami (nie podlizując się redakcji, a stwierdzając fakty).

Grafika, animacje ? - nie interesuję się specjalnie grafiką, więc pominę ten temat, gdyż mam w nim najmniej do powiedzenia.

Programiści ? - Oprócz tego że programistycznie należymy do czołówki świata (Na przykład: Imagine Cup ) + do tego poczytać trochę dzięki Google

Bezpieczeństwo ? - W tym również na pewno nie odstajemy od reszty świata. Możemy pochwalić się kilkoma rodakami zajmującymi się bezpieczeństwem komputerowym na co dzień.

„Faktycznie polscy "informatycy" wiodą prym wśród "informatyków" z reszty świata.”

Ta ironia jest słuszna, aczkolwiek nie do końca sprawiedliwa, ponieważ co jak co, ale Polacy są naprawdę cenieni na świecie jako specjaliści (świadczą o tym na przykład, wygrywane konkursy), a że wyjeżdżają za granicę jest wynikiem wielu złożonych czynników, o których pisać jest naprawdę ciężko ponieważ jest to temat rzeka…

Fakt jest taki, że tym jednym wpisem (a w polskiej przestrzeni internetowej, którymś z kilku milionów komentarzy tworzonych przez marudy) oczernia się polski rynek IT. Nie to że jestem jakimś fanbojem-patriotą, ale wkurza mnie takie marudzenie, które potrafi demotywować innych do działania.

No bo jak mogę określić inaczej jak nie demotywowanie ?
Gość piszę coś takiego na forum, gdzie trwa integracja ze sobą pierwszaków na profilu „technik informatyk” w technikum – kolejnego rocznika próbującego bądź chcącego połączyć swoją przyszłość zawodową z informatyką.

Zamiast próbując pomóc, poprzez przykładowo – nakreślenie drogi, podanie paru porad/wskazówek, potrafi się tylko marudzić i narzekać. Oczywiście także wymagać cudów od świata z wręcz dziecinną pozą i myśleniem. Nie idźcie tą drogą. Tak by powiedział Pan Kwaśniewski ;-)

Ja sobie oczywiście mogę apelować bądź prosić innych o zmianę toru na jakim jesteśmy, ale na pewno marudzeniem nie zdziała się nic. Wystarczy zrobić coś samemu, dołożyć coś od siebie, zgodnie z powiedzeniem „Ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka”, byle tylko nie tkwić w średniowieczu informatycznym jaki panuje w dzisiejszej Polsce.

Pozdrawiam,
gbm

PS. Na wikipedii znajduję się mała lista Polaków, którzy związani z informatyką, coś do niej wnieśli z naprawdę niezłym skutkiem. Nie licząc także tych pomniejszych dokonań Polaków związanych zawodowo z informatyką, to ta lista jest dopiero kroplą w morzu.
 

Komentarze