Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Poznajmy serwer... ale od środka - Dell PowerEdge 750

Jakiś czas temu, dzieliłem się na łamach bloga moją pasją, jaką jest chomikowanie komputerowe. Ta pasja wciąż we mnie drzemie, mało tego – coraz bardziej utrwala mi nawyk szukania okazji do powiększania swoich zbiorów :P

Ostatnim nabytkiem, który udało mi się zdobyć – są serwery DELL PowerEdge 750, zdobyte za małe pieniądze – niby już stare i wysłużone sprzęty, ale do nauki, zabawy i innych takich tam czynności są jak najbardziej akuratne ;)

Oprócz tego, że chciałem pochwalić się moim nowym skarbem, to na oczach wszystkich czytelników – postanowiłem rozebrać jeden z takich serwerów, na części pierwsze. Może nie rozbierzemy go do każdej części elektronicznej – ale postaram się przybliżyć w jakimś ogólnym ujęciu budowę serwera. Możliwe, że niektórzy w ogóle nie mieli styczności z żadnymi serwerami, a co dopiero z ich wewnętrzną budową – więc taka dawka wiedzy teoretycznej, może się komuś przydać :)

r   e   k   l   a   m   a

No to do dzieła!

Pierwsze co zrobiłem, po przybyciu do domu z nowym nabytkiem, to oczywiście wyszukanie specyfikacji w sieci tego modelu serwera. Wpisanie hasła w wyszukiwarce i jest :

Nie jest źle, sprzęt nie najstarszy - ale też nie najnowszy. Do "domowych" warunków, będzie się sprawdzał idealnie - nie wiem jeszcze jakie dokładnie funkcje będzie spełniał, ale na pewno długo się kurzyć nie będzie ;)

Niestety, ale każdy z serwerów dostałem bez pamięci RAM, a także bez dysków i napędów optycznych - przez co braki, będe musiał sobie uzupełnić we własnym zakresie...

Otwieramy

Otwieranie i manewrowanie wewnątrz takich serwerów, jest niezwykle przyjemną sprawą. W sumie, śrubokręt użyłem może pięć razy, dopiero wtedy gdy odłączałem kontroler kart rozszerzeń, a także przedni panel. Reszta, rozmontowana została przy użyciu śrub do szybkiego montażu, które nawet dziecko jest w stanie wykręcić :)

Duże wrażenie, zrobił na mnie ten plastikowy tunel, a widząc te wszystkie małe wentylatorki - jestem pod wrażeniem systemu chłodzenia, który pomimo tego, że jest bardzo głośny - to jednak wydaje się być bardzo wydajny.

Płyta główna

Po zdemontowaniu "tunelu", mamy widok całej płyty głównej.

Nie muszę się w sumie rozpisywać co do szczegółów, które znajdują się na płycie bo zawarte jest to w powyższej specyfikacji. Na pewno szkoda, że są tylko dwa gniazda SATA, ale... darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda ;p

Zasilacz

Niestety, zdjęcie naklejki z technicznymi informacjami co do zasilacza - wyszło beznadziejnie, ale cóż - wrzucę, bo może komuś będzie chciało się rozszyfrować interesujące go informacje, ale co najważniejsze - jego moc to 280W.

Zasilacz ten, jest jak każdy widzi - specyficzny i dostosowany do budowy serwera. Dell (i nie tylko, bo inne firmy produkujące swoje własne komputery - również) buduje podobne zasilacze do swoich komputerów stacjonarnych - Optiplex i innych. Głównie, ze względu na to, że chcąc zmieścić wszystkie komponenty w małej obudowie - taki zasilacz sformowany jest czasem w dziwne kształty, ale umożliwiające sprawne rozmieszczenie wszystkich innych podzespołów :)

Postanowiłem nie tylko z wierzchu zrobić zdjęcie, ale także otworzyć i pokazać jak wewnątrz... napchano elektronikę ;p

Wentylacja

Ten obudowany na środku, niczym w twierdzy - wiatrak, odpowiada w głównej mierze za odprowadzanie ciepłego powietrza wytworzonego podczas pracy w serwerze. Wspomagany jest przez małe wiatraczki, które ze względu na swoje małe rozmiary - naprawdę śmigają tym powietrzem i zdrowo przy tym hałasują ;p

Obok twierdzy nie mogłem tak obojętnie przejść i jej także, postanowiłem przyjrzeć się z bliska ;)

Spore jest te natężenie wentylatora, ale w sumie - biorąc pod uwagę funkcje, jakie ma spełniać taki serwer, to wentylacja jest bardzo istotna, więc i odpowiednia siła musi być.
W twierdzy znajdują się także dwa małe wiatraczki (podobne jak te w zasilaczu) z napięciem 12V i natężeniem 0.11A.

Przy okazji chłodzenia, warto jeszcze pokazać miedziany radiator:

Wbrew pozorom - on może jest mały, ale waży swoje :)

Właściwy demontaż

Jest, jak już wcześniej pisałem - bardzo ułatwiony. Głównie przez śrubki szybkiego montażu. Przykładowo, żeby wymienić zasilacz wystarczy odpiąć przewody, odkręcić jedną śrubkę (widoczną poniżej) i wysunąć obudowę.

Podobna sprawa jest z "twierdzą" wiatraka - wystarczy tylko odchylić plastikowe zaczepy (które znajdują się po bokach) z metalowego bolca:

Następnie, po zdemontowaniu wentylatora, a także pozbycia się reszty przewodów - zostaje sama płyta.

Najpierw jednak, zdemontujmy kontroler kart rozszerzeń. Tutaj, pierwszy raz użyłem śrubokręta, ponieważ moje paluszki nie zmieściły się przy śrubkach... W elektronice duże palce niestety potrafią utrudnić sprawne manipulacje :)

PCI-X jest zdecydowanie szybszym i wydajniejszym złączem w porównaniu do zwykłego PCI, przez co wykorzystuje się je m. in. do podłączenia dodatkowych kart sieciowych.

Teraz płyta główna...

...jej demontaż polegał na wykręceniu tylko jednej śrubki, a także wyjęciu z zawiasów. Sama płyta jest zamontowana do specjalnej blachy.

Teraz tylko pozostaje zdemontować przedni panel, który zawiera diody, włączniki oraz złącza USB i D-Sub.

I pozostała pusta przestrzeń... :)

Warto jeszcze wspomnieć o przewodach znajdujących się w serwerze:

W kolejności od lewej do prawej:


  • Taśma ATA (do podlączenia napędu CD/DVD)
  • Przedłużka do wtyczki zasilacza ze złączami zasilającym SATA i Molex mini
  • Dwa przewody SATA
  • Taśma sygnałowa do podłączenia przedniego panelu z płytą główną

I to wszystko. Mam nadzieję, że mogłem przybliżyć mniej więcej budowę serwera od tej praktycznej strony :)
Wbrew pozorom, ale stworzenie tego wpisu przyniosło mi sporo frajdy - oby więcej takich sprzętów do rozkręcania :P

Swoją drogą, podczas pisania - wpadły mi do głowy dwa pomysły. Pierwszy, aby opisać moje stany magazynowe i pochwalić się niektórymi perełkami, które posiadam na stanie. Jednakże, najpierw muszę zrobić tam solidnę porządki, a to jednak pół dnia wyjęte z życiorysu :P

A drugi, aby kiedyś stworzyć sobie własny warsztat od podstaw (włączając także prace remontowo-budowlane) i stworzyć z tego serię wpisów... :>

A na sam koniec, chciałbym pochwalić się jeszcze jedną rzeczą (co miałem zrobić już dawno, ale nie było okazji :)

Tutaj podziękowania dla Samuraia, Pangrysa, Macminika i Mańka_88, za pomoc w uzbieraniu kolekcji procesorów :)

Pozdrawiam! 

sprzęt

Komentarze