Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Prawdziwy komputerowy chomik zawsze wykorzysta każdą okazję! Nawet ze śmietnika...

To było dziś... lekko przed 10 rano, niewyspany wstałem i pierwszą czynnością jaką zrobiłem była odsłona żaluzji... Wtem moim oczom ukazał się stary gruchot w postaci komputera, a za nim podejrzanie wyglądający sprzęt. Wszystko przed podwórkowym śmietnikiem, który pięknie jest widoczny z mojego parterowego okna... Czas w którym zdążyłem się ogarnąć na tyle aby wyjść na chwilę z mieszkania - można by śmiało liczyć w milisekundach. Po niecałych dwóch minutach - sprzęty leżały u mnie na biurku :D

Jest ku temu podstawowa zasada, obowiązująca dla każdego (prawdziwego) zbieracza komputerowych i eletronicznych części, sprzętu itp.

Prawdziwy chomik wykorzysta każdą okazję, nawet ze śmietnika ;-)

Wzmacniacz!

I to nie byle jaki, bo Kenwood model KA-60 z dwoma kanałami stereo :-)

r   e   k   l   a   m   a

Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy, to "kto by wyrzucał taką perełkę...?", więc idąc tym tokiem rozumowania byłem pewny, że sprzęt jest niesprawny... Nawet nie wiecie, jaka fala radości wypłynęła ze mnie, gdy okazało się, że sprzęt jest sprawny i w dodatku wszytko elegancko gra. Jedynie jest trochę poobijany i porysowany, ale... "zdobytemu" koniowi w zęby się nie zagląda :-P

Postanowiłem więc, tą euforią podzielić się z Wami. Zwłaszcza, że o swoim hobby jakim jest chomikowanie już pisałem, a owy wpis okazał się być bardzo ciepło przyjęty. Niestety, nie mam solidnego aparatu a tablet ASUSa (Memo Pad HD7) robi beznadziejne zdjęcia...

Z przodu i z tyłu zdjęcia wyszły jako tako, ale sam opis techniczny zamieszczony na obudowie wychodził tragicznie pomimo licznych prób. Dlatego też, opiszę po kolei najpierw z przodu, jakie "funkcje" posiada ów nabytek:

Od lewej:


  • Przycisk zasilania
  • Wyjście Jack 6.3mm
  • Regulacja Bass'u (niskich tonów)
  • Regulacja Treble'a (wysokich tonów)
  • Regulacja balansu między głośnikami
  • Mixer mikrofonu
  • Wejście Jack 6.3mm dla mikrofonu
  • Przycisk "Loudness" korygujący niższe tony dźwięku
  • Przycisk Tape
  • Przycisk AUX
  • Przycisk TUNER
  • Przycisk PHONO
  • Regulacja głośności

Od lewej:


  • złącze GND (uziemienie)
  • złącza PHONO
  • złącza TUNER
  • złącza AUX
  • złącza REC
  • złącza PLAY
  • wyjście dla prawego głośnika
  • wyjście dla lewego kanału

Z detali technicznych, których nie byłem w stanie sfotografować odpowiednio:

Kenwood Model KA-60
Stereo Integrated Amplifier
AC 120V~/220V~
50/60 Hz 250W
Made in Japan

Podłączony do moich kolumn Unitry (rocznik 1979 :>), sprawia się bardzo dobrze. Dźwięk jest bardzo mi odpowiadający, bez żadnych szumów, "brzęczeń" itp. ;-)

Kolejny pecet...

Niestety, jego podłączenie już nie dało tak pozytywnego efektu (czarny ekran, pomimo uruchomienia wszystkich podzespołów), natomiast części w nim zgromadzone są całkiem całkiem. W wolnych chwilach będę musiał przysiąść i posprawdzać je konkretniej, natomiast dzisiaj z racji ograniczonego czasu postanowiłem jedynie zdiagnozować - co to za nowy zawodnik trafi na magazyn:

Ogólnie z wyglądu obudowy, można wywnioskować iż jest to jakiś desktop od Fujitsu-Siemens. W środku jednak nie są to OEM-owe bebechy producenta.

Płyta główna: MSI MS-7360 P35 Neo z obsługą dwurdzeniowych procesorów na gnieździe LGA775, a także pamięci DDR2 667/800 MHz. Całkiem nieźle, oby sprawna ;-)

Procesor: Intel Celeron Dual-Core 2.2 GHz/512KB L2/800MHz. Martwi mnie trochę stan pasty na tym procesorze, bowiem tylko na radiatorze zostało (i to niestety nie dużo) trochę resztek... Mam cichą nadzieję, że nic się nie spaliło ;-)

Karta graficzna: Na razie na samej podstawie informacji "Model P229" ze spodu karty i loga Nvidii zamieszczonej na procesorze, że to nVidia Quadro FX 540 128MB. Wszystko przez to, że nie mogę odczytać pełnego numeru seryjnego ze względu na zarysowania...

Dodatkowo, w kompie znajdują się kolejne napędy CD/DVD, fajny i mały 400 watowy zasilacz "no-name" ;-), a także karta sieciowa + stos kabli kolejnych przewodów. Zabrakło jedynie pamięci RAM.

W starych sprzętach siła!

Pomału moja kolekcja wiekowych już sprzętów i urządzeń rośnie. Niestety (jeszcze) nie udało mi się uzyskać własnego egzemplarza Commodore'a, Amigi albo Pegasusa, ale jeszcze nie wszystko stracone :-)

Swoją drogą, przy używaniu większej ilości takiego sprzętu zauważyłem dziwną zależność. Tamte kilkuletnie, a czasem i "nastoletnie" urządzenia, mają tak mały wskaźnik awaryjności, że czasami jak mam coś kupić, to zdecydowanie najpierw szukam starych, używanych odpowiedników... W porównaniu do dzisiejszych nowości, których wytrzymałość dłuższa niż przez okres gwarancyjny jest cudem -- to częstokroć "starocie" wypadają po stokroć lepiej. Ale cóż... takie czasy ;-)

...a magazyn pęka w szwach...

W obliczu zbliżającej się przeprowadzki, którą planuję - mój chomiczy dobytek staje się z lekka zagrożony... Wszystko przez to, że piwnica rodziców staje się już niestety za mała albo po prostu bałagan tam panujący, sprawia takie wrażenie :P

Natomiast, bądź co bądź -- kolejne nabytki bardzo cieszą i na pewno zostaną z sukcesem wykorzystane przy naprawach, modyfikacjach albo po prostu... sprzedaży sprzętu, który powtarza się już w kilku egzemplarzach.

Po cichu liczę też, że kiedyś będzie mi dane okazjonalnie uzyskać aparat... bo niestety krew człowieka zalewa, gdy ma zrobić beznadziejne jakościowo zdjęcia do wpisu na bloga... ;]
 

sprzęt hobby

Komentarze