reklama

GIMP 2.10 w końcu pozwoli na edycję metadanych

Strona główna Aktualności

O autorze

Na dziobie okrętu. Stawia znaczące nad znaczonym, lubi czapki z daszkiem, teorię gier, tłumaczenia maszynowe i karabiny maszynowe.

GIMP cieszy się popularnością nie tylko na Linuksie. Z otwartej alternatywy do zaawansowanych programów graficznych z powodzeniem korzystają także użytkownicy Windowsa i macOS-a. Już wkrótce GIMP będzie edytorem nie tylko grafiki, ale także metadanych.

O nowościach poinformowano na profilu GIMP-a w w mediach społecznościowych. Jeden z deweloperów, Benoit Touchette, opracował nowe okno przeglądania metadanych, które wzbogacono w długo wyczekiwaną funkcję – możliwość ich edycji. Oprócz narzędzia Metadata Viewer, dostępny będzie także Metadata Editor, który w przejrzystym graficznym interfejsie pozwoli na wprowadzenie wszystkich niezbędnych informacji.

Mowa tutaj nie tylko o autorze, tytule czy przydatnych w maszynowej kategoryzacji edycji słów kluczowych, ale także edycji w standardzie IPTC. Oznaczyć możemy zatem nie tylko miejsce, w którym zrobione zostało zdjęcie, ale także czułość filmu czy prawa autorskie.

Zapowiedziane dziś nowości pojawią się w kanale stabilnym wraz z wersją 2.10. Ma ona ukazać się w tym roku i poza edytorem metadanych przyniesie także obsługę pędzli z MyPainta, integrację z Darktable oraz interfejs dostosowany do potrzeb użytkowników, którzy korzystają z GIMP-a na tabletach. Najnowszą wersję programu znaleźć można w naszej bazie oprogramowania.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama