GOG.com pokazuje, że gracze są ważniejsi niż biznes i podejmuje ryzykowną decyzję

Strona główna Aktualności
fot. Shutterstock.com
fot. Shutterstock.com

O autorze

Platforma GOG, jako że nie wykorzystuje żadnego systemu DRM i oferuje wiele binarek pod Linuksa, jest niewątpliwie jedną z ulubionych wśród użytkowników dobrychprogramów. (Tak, czytamy komentarze). Teraz powinna zaplusować dodatkowo. Zaktualizowano właśnie politykę zwrotów, która ostatecznie okazuje się wręcz niezwykle liberalna.

Po aktualizacji, każda gra zakupiona na GOG może być zwrócona w przeciągu aż 30 dni. Nie ma jednocześnie żadnych ograniczeń w kwestii czasu zabawy. Tak korzystne dla klienta warunki są, nie bójmy się tego słowa, ewenementem w skali światowej. Przykładowo, konkurencyjny Steam pozwala zwrócić gry jedynie przez okres 14 dni, i to w dodatku tylko te, w których masz mniej niż 2 godz. łącznego czasu zabawy na liczniku. Tak samo Sklep Epic Games.

Nietrudno zauważyć, że miesięczny okres zwrotu bez limitu czasowego to zaproszenie dla wszelkich cwaniaków, którzy mogą podjąć próby oddawania gier ukończonych. Co na to GOG? Twierdzi, że wierzy w uczciwość graczy, aczkolwiek apeluje przy tym o wyrozumiałość dla twórców i zastrzega sobie prawo do odmowy przeprowadzenia zwrotu, bez podania przyczyny.

Wyłącznym obostrzeniem w polityce zwrotów mają być gifty, a więc tytuły otrzymane jako prezent od znajomych. Zwrot pieniężny za gift może otrzymać tylko jego pierwotny nabywca. Osoba obdarowana, jeśli zdecyduje się grę oddać, dostanie wyłącznie bon podarunkowy o równowartości danej pozycji. Przy czym w ogólnym rozrachunku to i tak bardzo dobra oferta, przyznajcie. Tytuł spoza zakresu zainteresowań będzie można niejako wymienić na inny.

Oby tylko właściciele platformy nie pożałowali swojej decyzji. Historia raz po raz pokazuje, że wiara w bezgraniczną uczciwość graczy bywa zgubna. Przejechali się na tym chociażby organizatorzy charytatywnego Humble Bundle, gdy kupowane za grosze w zbiorczych paczkach klucze napędzały później handlarzy. Na nic zdały się postanowienia umowy licencyjnej.

© dobreprogramy
s