Galaxy Note 3 — wciąż jest miejsce na udoskonalenia

Strona główna Lab Smartfony i tablety

O autorze

Aparat wykorzystany w tej konstrukcji przez Samsunga został wyposażony w matrycę o rozdzielczości 4128×3096 pikseli, obiektyw szerokokątny, LED doświetlający oraz stabilizację obrazu.

Jakość zdjęć zrobionych tym urządzeniem pozostawia niestety wiele do życzenia. Matryca nie jest najwyższych lotów, co widać w dowolnym trybie nocnym, jak również na wysokich ISO… czyli takich powyżej 100. Podejrzewam również, że oprogramowanie zbyt agresywnie usuwa szumy i wyostrza krawędzie. Do tego dokłada się kiepskie działanie automatycznego dobierania balansu bieli przy sztucznym świetle. Nawet kilka zdjęć zrobionych w serii w tym samym pomieszczeniu może mieć inne zabarwienie… w większości przypadków zdecydowanie za ciepłe. Odwzorowanie kolorów pozostawia sporo do życzenia i moim zdaniem jedynym zastosowaniem, w którym Note 3 sprawdzi się jako aparat, jest fotografowanie wschodów i zachodów słońca. Zdjęć lepiej nie oglądać na ekranie komputera.

Agresywne algorytmy, mające udoskonalić zdjęcia, dobrze radzą sobie z usuwaniem aberracji chromatycznych. Nie odbywa się to jednak bez konsekwencji. W połączeniu z mechanizmami wyostrzającymi powodują, że na wielu zdjęciach znaleźć można białą poświatę wokół różnych elementów, jak gałęzie, budynki czy sieć trakcyjna.

Aplikacja pozwala zarówno na ręczne sterowanie parametrami, jak czułość, ekspozycja, balans bieli i zachowanie lampy błyskowej, jak również daje dostęp do automatycznych trybów i efektów. Paleta trybów automatycznych zawiera między innymi możliwość zrobienia zdjęcia panoramicznego i sferycznego, poprawienia cery i wyboru najlepszego wyrazu twarzy modela, HDR czy też różnych zdjęć animowanych oraz przedstawiających ruch. Nowością jest tryb przeznaczony do fotografowania golfowych zamachów — w sam raz na biznesowe spotkania…

Najbardziej zainteresowały mnie zdjęcia sferyczne. Robi się je podobnie do panoramicznych, z tym że urządzenie dzięki swoim sensorom wykrywa w jakim kierunku wskazuje obiektyw. Obraz jest następnie składany w coś podobnego do panoramy 3D, którą można przesuwać na ekranie urządzenia i oglądać, jakbyśmy byli wewnątrz kuli, bądź „spłaszczyć” i wyeksportować do pliku JPG. Niestety, podobnie jak w przypadku panoram, efekty nie są idealne.

Jeśli zaś chodzi o tryb HDR, o ile tylko fotografujący nie trzęsie nadmiernie urządzeniem, efekty są bardzo dobre. Wyjątkiem są zdjęcia nocne, które niestety pełne są szumów i niedoskonałości.

Test aparatu w tym urządzeniu pozostawił spory niedosyt. Aż wierzyć się nie chce, że Note 3 — smartfon wyposażony w komponenty z najwyższej półki, ciekawe technologie i sporo naprawdę świetnych aplikacji — robi tak słabe zdjęcia. Flagowcowi to po prostu nie przystoi…

Nie ulega wątpliwości, że Note 3 jest przykładem ewolucji, i to w dobrym kierunku. Bardzo podoba mi się droga, którą poszedł rysik (wygodne chowanie, przyjemniejsze niż w poprzednich wersjach materiały) oraz powiązane z nim aplikacje (bardziej elegancki S Notes, możliwość uruchamiania aplikacji w okienku), ekran również uważam za fenomenalny i nawet plastikowe szwy mi tak bardzo nie przeszkadzają. Producent pomyślał o wielu zastosowaniach tego urządzenia, choć najwyraźniej multimedia i fotografia do nich nie należą, co mnie do tego modelu zraziło. Podoba mi się za to to, że Samsung spróbował wyjść naprzeciw środowiskom biznesowym i firmom pozwalającym pracownikom na wykorzystywanie w celach zawodowych prywatnych smartfonów. Zanim jednak zacznę chwalić sam KNOX, zaczekam na wyniki analiz jego zabezpieczeń.

Nie jestem w stanie podzielić powszechnego zachwytu tym urządzeniem. Nie oznacza to, że nie uważam go za świetny smartfon bądź doskonały mały tablet, gdyż niewątpliwie tym właśnie Galaxy Note 3 jest. Szczególnie jeśli szukamy elektronicznego notatnika bądź urządzenia dla podróżujących rysowników. Po prostu widzę sporo miejsca na poprawki i mam nadzieję, że pojawią się w kolejnej generacji. Nie mogę się też doczekać końca mody na urządzenia, których nie da się trzymać jedną ręką, nie wspominając o obsłudze — Note 2 (ekran 5,5") był dla mnie znacznie wygodniejszy.

Krąży plotka, że w przyszłym roku pojawi się Galaxy Note Lite. Nie będzie on jednak ani trochę mniejszy od Note 3, będzie jedynie wykorzystywał tańsze komponenty.

2
© dobreprogramy
s