r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Game Mode w Windows 10 – rdzenie i pamięć na wyłączność gry

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Pod koniec stycznia członkowie programu Insider dostali Windowsa 10 build 15019 z trybem Game Mode – który dzięki lepszej alokacji zasobów systemowych miał przynieść większą wydajność w grach. Lepszą chyba w granicach błędu statystycznego, gdyż z niezależnych benchmarków wynikało, że te różnice w najlepszym razie sprowadzają się do kilku procent. Ale bez obaw, będzie lepiej, podczas ostatniego Game Developers Conference firma z Redmond przedstawiła nieco więcej informacji na tema działania tego specjalnego trybu gier, dzięki któremu gracze będą mogli być pewni, że do grania nie ma nic lepszego niż Windows 10 i przestaną wreszcie korzystać z Windowsa 7.

Po wydaniu Windows 10 Creators Update gry przestaną być zwykłymi procesami, działającymi wśród innych pod nadzorem systemu operacyjnego. Windows będzie teraz w stanie zachować określone zasoby sprzętowe tylko dla uprzywilejowanego procesu gry.

Procesor główny wydzieli grze większość swoich rdzeni – np. na czterordzeniowej maszynie, trzy oddane zostaną grze (po włączeniu trybu grania), a pozostałe procesy systemu i aplikacji zostaną przerzucone na to, co zostało. Ma to ograniczyć rywalizację o wątki pomiędzy samymi procesami gry, zwiększając płynność jej działania. Procesor graficzny będzie musiał oddać jeszcze większą ilość mocy obliczeniowej grze, uprzywilejowany zostanie też dostęp do obiektów w pamięci przez GPU. Po włączeniu trybu gry ma to pozwolić na zwiększenie liczby detali w grafice na tym samym sprzęcie.

r   e   k   l   a   m   a

Oprócz na sztywno ustalonych wymogów, gry będą mogły zażądać dodatkowych zasobów – jeśli system uzna, że są one niezbędne dla podtrzymania działających w tle procesów, to zasoby te zostaną zwolnione. Deweloperzy będą mogli też tak przygotować swoje gry, by automatycznie przełączały one system w tryb gier po ich uruchomieniu, poprzez odpowiedni wpis w manifeście. Aktualizacje Windowsa przynosić mają białą listę takich gier. Gracz będzie mógł oczywiście te optymalizacje wyłączyć, wystarczy że naciśnie kombinację klawiszy Win+G.

Jak wiadomo już, tryb gier będzie działał zarówno dla gier win32, rozpowszechnianych np. przez Steam, jak i tych pisanych na Universal Windows Platform z Windows Store. Te ostatnie mają uzyskać nieco lepsze wyniki. Jest tak dlatego, że launchery gier win32 często uruchamiają wiele procesów, a nawet usług działających w tle, które są niewidzialne dla Game Mode – i nie zostaną zoptymalizowane.

Kolejnym powodem do zainteresowania się Universal Windows Platform ma być zwiększenie możliwości gier pisanych na tę platformę na Xboksie One. Obecnie aplikacje UWP są na Xboksie dość ograniczone – dostają maksymalnie cztery z ośmiu rdzeni CPU, do 50% mocy obliczeniowej GPU i jedynie do 1 GB RAM (z 8 GB dostępnych konsoli).

Niebawem Microsoft ma zaoferować nowy tryb deweloperski na Xboksie, który pozwoli wykorzystać większą ilość zasobów. Wciąż jednak nie będzie się równało to temu, co można zrobić na pececie, wszystkie wymagające gry na konsolę Microsoftu będą długo jeszcze powstawały z wykorzystaniem Xbox Development Kitu. Choć niewątpliwie Uniwersalna Platforma Windows jest celem firmy z Redmond, to osiągnięcie tego celu zajmie jeszcze sporo czasu – na pewno nie nastąpi to w 2017 roku.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.