Goclever Insignia 700 PRO – tani tablet z ambicjami

Strona główna Lab Smartfony i tablety

O autorze

Tanie tablety kojarzą się przeważnie z wątpliwą jakością wykonania i niskimi parametrami. Testowany przez nas Goclever Insignia 700Pro należy do tańszych tabletów na naszym rynku. Warto zaznaczyć, że w chwili pisania recenzji kosztował w granicach 290zł. Czy jednak tani oznacza zły? Na szczególną uwagę zasługuje nazwa, która może być w pierwszej chwili myląca. Tablet ten ma w nazwie słowo „PRO”, co mogłoby sugerować wyższej klasy podzespoły i jakość wykonania. Nie jest to jednak do końca wyłącznie chwyt marketingowy.

W zestawie za tak niską cenę nie można liczyć na specjalnie dużo dodatkowych akcesoriów. Jednak w tym przypadku oprócz standardowych elementów, tj. ładowarka, kabel Micro USB, czy instrukcja, otrzymamy miły dodatek w postaci kabla USB OTG. Nie jest to może drogi element, ale z pewnością cieszy. Dzięki niemu możemy praktycznie od razu po uruchomieniu urządzenia, podłączyć do niego klawiaturę zewnętrzną, pendrive'a, czy inne współpracujące z systemem urządzenie.

Specyfikacja urządzenia, mimo iż nie robi dużego wrażenia, to z cała pewnością nie jest tak zła, jak można by się spodziewać. Tablet posiada ekran o przekątnej 7 cali i rozdzielczości 1024×600 — stanowczo za mało, a do tego piksele nie są kwadratowe i obraz będzie zauważalnie rozciągnięty w poziomie. Ekran to pojemnościowy IPS LCD z 5-punktowym multidotykiem. Na pokładzie znajdziemy dwurdzeniowy procesor Intel Atom (Clover-Trail) Z2520 z zegarem o częstotliwości 1,2 Ghz oraz przyzwoitym układem graficznym PowerVR SGX 544 (układ porównywalny do Mali 400). Zaskakuje ilość RAM-u – aż 2 GB. To całkiem sporo jak na ten segment cenowy. Urządzenie posiada ponad 4 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (8 GB łączenie), jak również możliwość rozszerzenia jej za pomocą karty microSD do 32 GB. Tablet ma również wbudowane 2 aparaty, główny o rozdzielczości 2 MP, drugi jedynie 0,3 MP. Wszystko to zasila bateria o pojemności 3000 mAh.

Systemem, który to wszystko obsługuje, jest Android KitKat 4.4.2, co również jest miłym zaskoczeniem, bo producenci tanich tabletów nie są skłonni do umieszczania w swoich budżetowych produktach aktualnego oprogramowania. Urządzenie posiada również Wi-Fi w standardzie 802.11 b/g/n 2,4 GHz. Nie ma natomiast modułu GPS, jak również wbudowanego modemu GSM. W przypadku modułu GSM pewnym rozwiązaniem jest funkcja OTG, dzięki której za pomocą dołączonego kabelka możemy podłączyć do tabletu zwykły modem GSM z USB. Poziom jasności musimy regulować ręcznie, ponieważ urządzenie nie posiada czujnika natężenia światła. Nie zabrakło na szczęście akcelerometru z pełną 360° rotacją.

Wygląd urządzenia sprawia pozytywne wrażenie. Przód w całości pokryty jest szkłem, po tej stronie tabletu widoczna jest tylko kamerka i logo producenta. Ramka ma kolor czarny. Szkło oczywiście odbija światło i jak to w większości tańszych urządzeń bywa, nie potrafi się oprzeć odciskom palców. Tył natomiast ma kolor grafitowy i jest wykonany z gumowanego plastiku, dzięki czemu dobrze trzyma się dłoni i jest przyjemny w dotyku, choć nie jest odporny na rysy. Ślady palców również potrafią być tu widoczne.

Wszystkie przyciski i dodatkowe elementy znajdują się na jednej krawędzi tabletu, od strony wtyku microUSB. Mamy tutaj przyciski głośności, przycisk uruchamiania, jak również wejście na słuchawki i wspomniany kabel microUSB. Poniżej tych elementów znajduje się również gniazdo na karty microSD, przycisk reset, kamerka, jak również główny głośnik. Wszystko wygląda przyzwoicie i solidnie. Ciekawym rozwiązaniem jest umieszczenie przycisków po przeciwległej stronie od nazwy producenta. Trzymając tablet zgodnie z napisem, kabel ładowarki podłączamy u góry urządzenia. Jeżeli chodzi o umieszczenie przycisków głośności, to trzymając tablet poziomo mamy do nich bezpośredni dostęp kciukiem. Jest to naprawdę wygodne rozwiązanie.

To, co najważniejsze w tablecie, to jego wyświetlacz i to jak sprawdza się w praktyce. Niestety, ekran o tak niskiej rozdzielczości nie jest na obecną chwilę zadowalający, nawet w tanich tabletach. Jednak ze względu na cenę urządzenia, można Insigni to niedociągnięcie wybaczyć. Choć widać nieznacznie „kanciastość” tekstu, to nie jest to na tyle problematyczne, aby czytało się niewygodnie. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że tablet pod tym względem spełni oczekiwania większości użytkowników. Choć o bardzo ostrych krawędziach tekstu i wyraźnych grafikach możemy zapomnieć.

Pod względem jasności tablet ten zaskakuje. Przy maksymalnych ustawieniach, nawet w słoneczne dni, wszystko widać dość wyraźnie. Mimo iż urządzenie nie posiada czujnika natężenia światła, o dziwo nie stanowi to większego problemu. To, co martwi i rzuca się od razu w oczy to kolory. Tutaj niestety urządzenie nie spełni oczekiwań tych, którzy cenią sobie dobre odwzorowanie barw. Niestety widać to gołym okiem, na każdym możliwym obrazku, stronie, czy w grze. Barwy są zdecydowanie zimne. Przy dłuższym używaniu tabletu można się do tego przyzwyczaić i nie zwracać na to wręcz uwagi, tak samo jak na lekkie rozciągnięcie obrazu, jednak kiedy tylko na ekranie pojawi się coś z większą ilością bieli, efekt lekkiego rozczarowania może powrócić jak bumerang.

1
© dobreprogramy
s