Google bardzo chce, byśmy zapomnieli, kto naprawdę zrobił Pixela

Strona główna Aktualności

O autorze

Na dziobie okrętu. Stawia znaczące nad znaczonym, lubi czapki z daszkiem, teorię gier, tłumaczenia maszynowe i karabiny maszynowe.

Śledząc informacje na temat Pixela w ciągu ostatniego miesiąca, z łatwością można było zatracić się w przekonaniu, że to rzeczywiście nowy start dla Google, tym razem jako producenta. W natłoku akcentowanych deklaracji utrzymanych w tym tonie, nietrudno było o zapomnienie, że zmiana pomiędzy ostatnią generacją Nexusów a Pixelem – na poziomie sprzętu, nie oprogramowania – jest czysto wizerunkowa.

W rzeczywistości produkcją Pixeli zajęło się oczywiście HTC, choć Google robi wiele, by o tym szczególe zapomniano. Wygląda bowiem na to, że markę Nexusa wygaszono zbyt późno, a większość konsumentów nie przeoczyła faktu, że Pixel w obu wariantach to nic więcej, jak znane wcześniej pod nazwami Sailfish i Marlin, Nexusy od HTC. A w maskowaniu udziału HTC w produkcji Pixeli na poziomie marketingowym Google nie poprzestaje.

Na łamach forum XDA Developers ukazał się wpis, według którego Google zdecydowało się na usunięcie z kodu wszelkich odniesień do obecnego tam wcześniej htc_cerberus. Oznacza to, że HTC miało udział nie tylko w produkcji urządzeń, ale także brało udział w pracach nad firmware. I nie jest to szczególnym zaskoczeniem, gdyby nie fakt, że Google robi naprawdę wiele, byśmy myśleli inaczej.

Oczywiście całość zabiegów ma dopełnić efektu Google-jako-producenta, Google-nowego-Apple, ta ostatnia korporacja realizuje przecież identyczne partnerstwo z Foxconnem, co nie przeszkadza jej w twierdzeniu, że iPhone'y powstały w Kalifornii. W miarę, jak pojawiać będą się kolejne odsłony Pixeli czy iPhone'ów, końcowi konsumenci będą coraz mniej świadomi, kto tak naprawdę produkuje ich urządzenia, rzeczy bez których nie mogą się obejść. A takich chwilach warto pamiętać o fasadowości całego procesu sprzedaży, który de facto ma za zadanie maskować fakty.

© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieRecenzja Xiaomi Mi Mix 2S. Naprawdę świetnie, ale jeszcze bez perfekcji