Google bawi się w nauczyciela. Każdego dnia nauczy cię czegoś nowego

Strona główna Aktualności

O autorze

Google będzie nas uczyć. Czego? – zapytacie. Wszystkiego, jakkolwiek absurdalnie to nie brzmi. Firma z Mountain View uruchomiła w tym celu nową platformę, Tangi.

Tangi to przedsięwzięcie zespołu Area 120, odpowiedzialnego za projekty eksperymentalne. Jest dostępna jako strona internetowa i konstrukcyjnie przypomina nieco serwis społecznościowy Pinterest. Tyle że można tam udostępniać wyłącznie trwające nie dłużej niż 60 sekund filmiki z cyklu know how, które obligatoryjnie muszą pełnić rolę instruktażową.

Niemniej już to, czego będą się nawzajem uczyć użytkownicy Tangi, pozostaje sprawą otwartą. W tej chwili na platformie można znaleźć m.in. przepisy kulinarne, prace artystyczne czy porady domowe w stylu niegdyś szalenie popularnego Zrób to sam Adama Słodowego.

Przy czym platforma funkcjonuje na razie w wersji beta, więc o ile oglądać cudze materiały można bez ograniczeń, o tyle chcąc dodawać własne filmiki, należy się zarejestrować w programie testowym.

Jak twierdzi szefowa projektu, Coco Mao, Tangi ma być swoistym agregatorem treści dla tych, którzy chcą wykorzystywać potencjał internetu w sposób kreatywny i łączyć się z innymi ludźmi swego pokroju. Mao zauważa, że Google od lat ma do czynienia z rozmaitymi twórcami, choćby poprzez platformę YouTube, ale nie zbudował dla nich dotąd stosownej enklawy.

Cóż, trzeba przyznać, że wszystko to brzmi naprawdę logicznie, a sama idea jest bez wątpienia bardziej słuszna niż produkcja kolejnej twarzoksiążki. Wątpliwości budzi za to dotychczasowe szczęście Google'a do mediów społecznościowych, ze spektakularnym fiasko Google+ na czele. Pozostaje zatem wiara, że tym razem nie skończy się na pogrzebaniu projektu zanim zdąży na dobre ruszyć. Dla zainteresowanych – serwis Tangi dostępny jest pod tym adresem.

© dobreprogramy
s