Google i monopol. Rząd USA prowadzi największe postępowanie od 20 lat

Strona główna Aktualności
fot. Alex Wong/Getty Images
fot. Alex Wong/Getty Images

O autorze

Od dłuższego czasu przywykliśmy, że Google jest oskarżane o wiele rzeczy, w tym praktyki monopolistyczne. Jednak teraz sprawa rysuje się wyjątkowo poważnie. To może być największe postępowanie tego typu aż od 2001 roku i sławetnej sprawy Microsoftu. Rząd USA złożył pozew federalny przeciwko Google'owi z bardzo poważnymi zarzutami – mówimy o blokowaniu konkurencji przez specjalne umowy na wyłączność z producentami telefonów i dostawcami usług telekomunikacyjnych.

Google ma przed sobą największy pozew w historii

Federalny pozew złożony przez amerykański Departament Sprawiedliwości liczy sobie aż 57 stron. Jest on następstwem bardzo szczegółowego, rocznego śledztwa.  "Google używa praktyk antykonkurencyjnych, aby podtrzymać, a nawet poszerzyć swój monopol w usługach wyszukiwania, reklam w wyszukiwarce oraz reklam tekstowych – fundamentach, na których opiera się 'imperium' firmy" – można wyczytać w dokumencie.

"Google płaci każdego roku miliardy dolarów producentom telefonów, takim, jak Apple, LG, Motorola i Samsung, jak również dostawcom usług telekomunikacyjnych, jak T-Mobile, Verizon i AT&T oraz twórcom przeglądarek Mozilla, Opera i UCWeb. Wszystko po to, żeby pozostać domyślną opcją dla wyszukiwarki, a w wielu przypadkach zabronić konkurencji jakichkolwiek umów z powyższymi firmami." - czytamy w pozwie.

Ponadto, dokument mówi o tym, że w niektórych umowach dystrybutorzy muszą się godzić na dołączenie aplikacji Google (w tym tych służących do wyszukiwani) i wypozycjonowanie ich tak, aby konsumenci z nich najczęściej korzystali. Departament Sprawiedliwości uważa, że skala zjawiska jest niemożliwa do przełamania bez interwencji na poziomie federalnym.

Sprawa antymonopolowa może ciągnąć się latami i pociągnąć za sobą lawinę innych postępowań. Wiemy, że w tym momencie toczy się prawie 50 takich postępowań w różnych stanach przeciwko Google'owi. Dochodzenie w sprawie giganta ma charakter ponadpartyjny – jedenastu republikańskich prokuratorów stanowych wyraziło poparcie dla pozwu federalnego.

Jest wręcz oczekiwane, że liczne śledztwa w innych stanach ujawnią dodatkowe wykroczenia, jakie popełnił amerykański potentat technologii. Firmie Google bardzo realnie grozi rozbicie na kilka mniejszych niezależnych spółek, aby zmniejszyć ryzyko powstania monopolu. W roku 2001 o mały włos nie doszło do tego w przypadku Microsoftu.

Dyrektor prawny Google jest bardzo przeciwny tej decyzji. "Uważam, że w ogóle nie pomogłaby ona konsumentom" – napisał w oświadczeniu na stronie firmy. "Ujrzelibyśmy wysyp alternatywnych rozwiązań o niskiej jakości, ceny telefonów poszyłyby w górę, a ludziom byłoby trudniej korzystać z rozwiązań, których naprawdę chcą używać".

Z kolei w pozwie Departamentu Sprawiedliwości USA możemy wyczytać, że działania Google doprowadziły do szkody dla konsumentów, przez zahamowanie innowacji na rynku, zmniejszenie możliwości wyboru, a także gorszą jakość usług Google, w których cierpi prywatność danych internautów.

Google płaci miliardy za podtrzymanie monopolu

Jak dowiadujemy się z dokumentu, Google płaci Apple'owi pomiędzy 8 do 12 miliardów dolarów rocznie za to, aby wyszukiwarka Google była domyślną opcją na iPhone'ach, iPadach oraz komputerach Mac. Według ustaleń Departamentu Sprawiedliwości aż 50 procent ruchu sieciowego Google pochodzi właśnie z urządzeń Apple'a.

Amerykański rząd jest zadania, że takie praktyki służyły podtrzymaniu monopolu Google. Wiele z tych umów powstało lata temu - jeszcze wtedy, gdy Microsoft Bing i Yahoo stanowiły realne zagrożenie dla Google'a. Pozew mówi jasno, że Google chciał zablokować działania konkurencji.

Wyjątkowa sprawa w kontekście USA

Co ciekawe, przeciwko Google'owi prowadzono wiele postępowań antymonopolowych, ale ostatnio głównie w obrębie Unii Europejskiej. Ostatnie dochodzenie w Ameryce miało miejsce w 2013 roku i zostało rozstrzygnięte na korzyść firmy.

Amerykańscy eksperci przewidują, że pozew będzie mógł ciągnąć się latami, a podobna sprawa przeciwko Microsoftowi zajęła ostatecznie ponad dekadę. Historycznie Departament Sprawiedliwości bardzo rzadko zajmował się takimi sprawami, a przed Microsoftem, ostatnie postępowanie tego typu miało miejsce przeciwko firmie AT&T w… 1974 roku.

© dobreprogramy
s