Google oberwało od KE. Musi umożliwić wybór wyszukiwarki. Chce na tym zarobić

Strona główna Aktualności

O autorze

Google wkrótce przestanie być domyślną wyszukiwarką w systemie Android. Taka decyzja, jak ujawniono na oficjalnym blogu, wejdzie w życie wraz z początkiem 2020 roku. I jest oczywiście pokłosiem roszczeń ze strony Komisji Europejskiej.

Wprowadzenie ekranu wyboru wyszukiwarki jest następstwem decyzji antymonopolowej KE z 2018 roku. Stwierdzono, że Google może utrudniać konsumentom wybór, gdyż na telefonach z systemem Android ustawia własne narzędzia i usługi jako domyślne, nie przedstawiając alternatyw. Decyzja spowodowała rekordową grzywnę w wysokości 4,34 mld euro. Firma z Mountain View odwołuje się od kary, ale mimo wszystko wprowadza zmiany w Androidzie.

Europejska komisarz ds. konkurencji, Margrethe Vestager, która prowadziła dochodzenie w tej sprawie, jasno deklaruje, że sposób wprowadzenia zmian zależy od Google'a. Czyli to firma musi opracować rozwiązanie satysfakcjonujące Komisję Europejską.

Co wymyślili? Odpowiedź brzmi: ekran wyboru, który ma pojawiać się podczas wstępnej konfiguracji systemu. Użytkownicy Androida już teraz mogą wybrać domyślną wyszukiwarkę, ale tylko w sposób manualny, poprzez odpowiednią opcję w menu ustawień. Tymczasem ekran, do czego przekonuje Google, pozwoli każdemu świadomie ustalić preferowane rozwiązanie.

Projekt takiego właśnie ekranu załączono do piątkowego postu. Przy czym Google informuje jasno, że aktualnie widoczne na nim opcje pełnią tylko rolę wypełniaczy. Finalnie będą ponoć zależeć od kraju zamieszkania i tego, jakie firmy zdecydują się na współpracę.

Przy czym, aby nie było zbyt kolorowo – Google chce za wskazanie innych wyszukiwarek pobierać opłatę. Zdradził to dyrektor generalny Qwant, Eric Leandri, w rozmowie z Bloombergiem. Patrząc z czysto biznesowego punktu widzenia, jest to uzasadnione. W końcu lokowanie w Androidzie to reklama o naprawdę potężnym zasięgu. Pytanie: Czy dodatkowe koszty nie zniechęcą potencjalnych kontrkandydatów i ponownie nie skończymy z osamotnionym Google'em?

© dobreprogramy