Google pozwoli rodzinom współdzielić aplikacje i media zakupione w sklepie Play

Strona główna Aktualności

O autorze

Czasy w których w jednej rodzinie był jeden komputer i jeden smartfon dawno już minęły – dziś nierzadko każdy domownik ma po kilka własnych ekranów. To jednak przecież nie oznacza, że członkowie rodzin chcą oddzielnie kupować oprogramowanie i media. Apple to zrozumiało i ramach usługi Chmura rodzinna pozwala nawet sześciu osobom z jednej rodziny wspólnie korzystać z tego, co kupili w iTunes, iBooks oraz AppStore. Teraz wreszcie to samo chce zrobić Google.

Skończą się wreszcie sytuacje, w których syn chce tacie zabrać smartfona, bo ten nieopatrznie akurat na swoim urządzeniu zainstalował grę, która akurat synowi się podoba. Firma z Mountain View zapowiedziała uruchomienie czegoś o nazwie Google Play Family Library (Rodzina w Google Play), co pozwoli nawet sześciu osobom z rodziny dzielić zasoby konta Google Play. Do tej pory Google eksperymentowało z takim grupowym udostępnianiem rodzinom w ramach swojego serwisu Muzyka – a teraz wreszcie rozszerza to na filmy, książki, gry i aplikacje.

Działać miałoby to następująco – administrator rodziny, np. rodzic, mógłby udostępnić każdemu innemu członkowi rodziny dowolną dostępną dla siebie pozycję z Google Play, albo też pozwolić na swobodne przeglądanie swoich zasobów. Gdyby uznał, że za dużo swobody to jednak przesada, mógłby wykluczyć pozycje, które uważa za nieodpowiednie dla innych członków rodziny.

Uruchomienie tej funkcji wymagać będzie przypisanej do konta karty kredytowej, ale Google zapewnia, że nie pozwoli nieupoważnionym do jej użycia członkom Rodziny w Google Play na niekontrolowane zakupy – każdy zakup domyślnie będzie musiał być zatwierdzony przez administratora rodziny.

Pojawiają się też niepotwierdzone informacje, że funkcja ta zadziała domyślnie jedynie dla aplikacji zakupionych po 2 lipca 2016. By móc udostępniać te, które zostały zakupione wcześniej, trzeba będzie uzyskać zgodę deweloperów.

Jak na razie nie ujawniono jeszcze harmonogramu wdrażania tej przydatnej usługi, ale z informacji, jakie znalazły się na stronach wsparcia Google, wynika, że w pierwszej fali chodziłoby o Australię, Brazylię, Francję, Kanadę, Niemcy, Japonię, Wielką Brytanię i oczywiście Stany Zjednoczone. Kiedy to zawita do Polski, niestety nie wiemy.

© dobreprogramy

Komentarze